Dodam, ze ta starsza persona za swych młodzieńczych licealnych czasów kupowała baty na sztuki na Zielińskim we Wrocławiu i to dosć tanio, jednak trzebabyło spalić całego na 1 osobę by cos poczuć.
LSD w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych było dostępne w każdym większym mieście. Cen nie znam, nie pytałem się. Po połówce kartona ludzie skakali z krawężników na banię. Nie wiem jakim cudem. Na pewno mi nie ściemniali hehe
Feta była od zawsze. Mam znajomych już pod pięćdziesiątke co dalej pizgają białko. Pamiętam ceny rzędu 50pln za grama 6lat temu. A teraz? :-)
hehe pamiętam versacze po 12pln jakieś 5lat temu. Połówka robiła wyjeb.
Wg. mnie ceny spadły i to znacznie. Dostępność na tym samym poziomie. Co do jakości nie mam zdania na ten temat.
co do lsd w PL:
W ogóle kwasy jeszcze są? Ja już się nie łudzę... niestety
Nie uzaleznia, nie ma tego jak czesto brac, bez sensu.
Verv pisze:yam'teoretyk pisze:
co do lsd w PL]
są
To, że są jakieś to wiem. Ale ja chce karton klepiący.
Cena speeda w sumie trochę spadła, albo może po prostu większa podaż się zrobiła.
LSD od kiedy pamiętam kosztowało w okolicach 30zł. Jakość i dostępność muszę przyznać że spadła, jakieś 10 lat temu 90% które kupowałem miało myślę w okolicach 150-200 ug, obecnie to nawet nie wiem co i jakie jest, ostatniego kwasa kupionego od dilera w Polsce jadłem jakiś 1,5 roku temu akurat ten był zajebisty :)
O jakości tablet w ostatnich latach nawet się nie wypowiadam, Za swoje pierwsze dropsy lata 97-99 płaciłem 20-25 zł /szt. i jadłem jedną maks dwie na całonocną imprezę, dawkując czasem i po pół żeby nie było za mocno. Czyste mdma w zajebistych ilościach, tylko wtedy to chyba jeszcze Polacy ich nie produkowali i większość to był import. W ciągu ostatnich dwóch lat skusiłem się na tablety ze2-3 razy i za każdym razem byłem rozczarowany. Postanowiłem że już nie kupię niczego więcej w tabletkach, gdzie każdy domorosły chemik pakuje co mu się podoba. Jeśli mdma to czyste w kryształach. Cena wychodzi jak z pixy w sumie bo 110-150zk gram ale 100mg daje działanie którego ze świecą szukać i po 5-10 jakichkolwiek polskich pigułach.
humite pisze: Palenie od kiedy pamiętam ma podobną cenę i jakość. Nie wiem co to za wyznacznik ile lufek ma gram, wg mnie gram to gram.
Co do pixów i MDMA to zastanawia mnie, czy synteza tego jest aż tak trudna czy droga, czy o co tu chodzi?
alkocholik pisze: Z tym się zgodzę. Nie wpierdala, a do tego ma moc wyciągnięcia człowieka z alkoholizmu czy innego nałogu.
Co mi się teraz przypomniało, w Afganistanie zaczeła się plaga brauniarzy. Niby opium tam zawsze było i było akceptowane, a teraz pojawił sietam braun. Zastanawiam się skąd on się wziął tam. Zawsze chyba wszystko szło na eksport (opium) i było dalej przerabiane. Niewiem czy to nie wymysł amerykanów by w ten sposób zniszczyć to społeczeństwo i wydoić ropę do cna...Nie uzaleznia, nie ma tego jak czesto brac, bez sensu.
A co się tyczy trendów to w ogóle zauważyłem że jest znacznie mniejszy popyt na białe. Za moich szkolnych czasów jakies 6 lat temu było na prawdę dużo osób napalonych na ten drag. Teeraz nie widzę wśród młodszych takiego popytu. Inna sprawa że jakość tego gówna się pogorszyła znacznie. Jakość Marii też jest troche gorsza i może nawet jest jej nieco mniej niż kiedyś, a może po prostu nie trymam już z odpowiednimi ludźmi:P....u mnie po 30 za g
W najbliższych latach wydaje mi się że może byc nieco więcej koksu chyba że społeczeństwo zubożeje
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.