czy macie doświadczenia w przewożeniu metadonu przez granicę? Przede mną detox a później wyjazd do Tunezji (lot). Nie wiem czy uda mi się wyzerować przed wylotem i zastanawiam się czy jak wezmę do bagażu 100 to będzie problem... wiecie coś?
- teoretycznie, jesli chodzi o wywóz metadonu to trzeba mieć zgode ministerstwa
- praktycznie, nie mow nic o metadonie, kiedy przekraczasz granicę, bo to tylko klopoty. Po prostu sie nie przyznawaj, skitraj pojemik nie do bagażu podręcznego, tylko tego który leci oddzielnie (nie wiem jak to sie nazywa, chyba kargo? mam nadzieje ze rozumiesz o czym mowie :) ). moich dwoch znajomych tak robiło i bez problemów(sami równiez opowiadali mi o jakies lasce z Bulgarii, ze to jej patent).
pozdro
Stanie na klatce męczy jak samo branie.
Panie narkomanie, przestań brać, bo za karę,
stanie na klatce stanie się twoim koszmarem.
Zreszto, przepraszam, nie porobowalem nigdy odpalu i pewnie nie sproboje dlatego nie wypowiadam sie, ale czemu oni w ogole za granice jechali z odpalem? na wakacje sobie wzieli, to chyba w tych strzykawkach im dlugo nie starczylo, ale gosciu z garnkie mial lepszy pomysl .
co do grzania to nie biorę już kompotu teraz bronz..
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
