Rivea Corymbosa - Wątek Ogólny

Dyskusja na temat roślin z rodziny powojowatych, wykazujących działanie psychoaktywne.
Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 43 Strona 3 z 5

 

Rejestracja: 2006
  • 18 / / 0


kurwa.. rivea to syf

Wczoraj ekstra zajebiscie mocno zmasakrowałem te 30 nasionek. Normalnie w mikserze rozjebalem je w pył w proch. Wszystko zsypałem do kubka zalałem wodą przykryłem odstawiłem to na noc.Od 1:00 do 9:00 rano. Rano wstaje w celu wypicie odsłaniam i widze ze chyba wszystko ok bo woda sie zrobila taka "brudna". Pomyslalem że może być dobrze bo pewnie ładnie sie to wszystko tam poosadzało i powyodrębniało. WIec wyjebalem to wszytko w dwóch łykach. Nawet problemów żadnych nie miałem bo znośne to jest. I czekam , czekam, czekam, i na tym sie skonczyło. Jedyne co zauważyłem że jak na coś patrzałem to w kątach oczu tak mi błyskało jak na dysce stroboskopy.
Hoojnia z grzybnią.

 

Rejestracja: 2006
  • 755 / 9 / 0


ja mysle ze jednak nie cale lsa rozpuszcza sie w tej wodzie.
nie jest tak, ze maxymalnie polowa lsa przejdize z rozdrobnionego nasienia do roztworu?
bo: jezeli stezenie X jest nizsze w wodzie a wyzsze w nasieniu, to bedize sie rozpuszczac. bedize sie rozpuszczac do momentu az stezenia sie wyrownaja. a potem ani w jedna ani w druga strone.
moze to trzeba robic w wiekszej ilosci wody niz 1 szklanka?
moze to trzeba robic w 1 szklance, potem zlac wode znad nasion i znowu zalac woda?
jakos ja odparowac w suchym i ciemnym miejscu, zagescic, zwiekszyc stezenie... moze calkiem odparowac wode i miec czyste suche lsa w kapsulkach albo czyms takim?

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

"Fatalnie się to skończyło". Minister zdrowia szczerze o tym, jak zapalił marihuanę

Minister zdrowia przyznał się, że palił marihuanę. Co prawda tylko raz w życiu, ale było to dla niego na tyle traumatyczne doświadczenie, że więcej nie spróbował.

 

Rejestracja: 2006
  • 3491 / 25 / 0


Mam wrażenie, że ta extrakacja z linku Adama Selene jest świetna, następnym razem spróbuję. Moja jak dotąd jedyna próba z LSA (ipomea purpurea) skończyła się totalnym beeeeełtem na plaży i lekkimi efektami (głupawka, lekkie kończyny, duża grawitacja).

 

Rejestracja: 2006
  • 374 / / 0


Co do Rivea corymbosa... Generalnie dawki nalezy przeliczac w ten sposób: 10 nasionek rivei = 1 nasionku HBWR. Jesli chodzi o konkretny trip po tych nasionkach, to nie ma się co zastanawiac tylko szamac od razu minimum 100 nasion. Efekty: jak po LSA, tyle tylko że bez problemów żołądkowych.

Też dostałem jako bonus ze smartshopu - zjadłem wszystkie 50 z 45 łysiczkami, co dało najmocniejszą i najbardziej splątana podróż psychodeliczną w życiu (rozmowy z Bogiem, z duchami przodków, i takie tam).

 

Rejestracja: 2007
  • 3935 / 210 / 878


45 nasion obróconych w proch za pomacą młynka w noc Zmartwychwstania Pańskiego...łyżeczka proszku która z tego wyszła umieszczona na 10 minut pod językiem a później połknięta. efekty? po niecałej pół godzinie rozluźnienie i dopasowanie(jakbym się nie położył/usiadł tak zawsze mi było wygodnie), słuchana muzyka(Neurosis) sprawiała wrazenie takiej jaką powinna być-doskonale słyszalna ale w żaden "psychodeliczny " sposób nie przekształcona. przy tym przez bardzo krótki czas wizualizacje przy zamkniętych oczach w postaci krótkich scenek/stopklatek,coś jakby to pobudzenie wyobraźni pod koniec grzybowej podroży, które umozliwia malutkim pyknięciem woli zmienianie wyświetlanego pod powiekami obrazu bez chwilli zastanowienia się nad nim,przez co przychodzi on jakby znikąd i jest przez to ciekawy i zaskakujący,scenki miały związek tematyczny-najpierw jakieś osiedle,a potem jakiś lekarz/piekarz,potem ten sam facet w różnych ujęciach-oglądany przez szybę,odbity w lustrze,potem jego ręce z poprzypinanymi do skóry/żył spinaczami,potem coś jeszcze,w całości nie było to jednak nic bardziej nadzwyczajnego niż zdażające mi się i na 'trzeźwo' hipnagogi.przysnąłem wkrótce na jakieś 30 minut,po przebudzeniu przez chwile patrząc na swoje ręce pomyslałem "no to się zaczęło..." widziałem je bowiem kwaśno wydłużone i wygięte,ale byl to tylko moment,po chwili nie mogłem dostrzec już nic ciekawego,nawet oglądanie siebie w lustrze nie ujawniło nic nadzwyczajnego. po jakimś znów czasie postanowiłem zapalić troche słabej mj,senność minęła i potem długo długo jeszcze leżałem i rozmyślałem poczytując przy tym "Małego Wielkigo Człowieka". podsumowując-zero kłopotów żoładkowych,zero OEV/CEV(oprócz wspomnianych hipangogów),zero psychodelicznej jakości myślenia(może trochę,acz dopiero po mj,raczej żadna więc w tym zasługa rivei), odczuwalne wyostrzenie zmysłów,pewna sennosć a potem nienachalne pobudzenie.
Z Kildeisem moge zgodzić się co do tego,że dla konkretnych efektow należałoby przyjąć tych nasion od setki w górę,natomiast wątpiłbym w podany przelicznik-dawce rivea która spożyłem odpowiadłoby wg. niego jakieś 4,5 nasiona HBWR, podczas gdy w istocie 3 nasiona tegoż podziałały kiedyś na mnie na pewno nieporównanie mocniej.
Jakby kogoś interesowało to nasiona rivei maiłem z ethnoshopu,gdzie przez krótki czas były dostępne.
Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 14 / / 0


Kto ma jakies doswiadczenia z ta roslinka - prosze o podzielenie sie nimi.Bardzo ladnie wyrosla mi na balkonie i mam nadzieje, wkródce wreszcie zakwitnie .
Pozdr.

 

Rejestracja: 2007
  • 77 / 1 / 0


moje doświadczenie jest raczej małe. spożyta ilośc to około 20 nasion (coś koło tego, nie pamiętam bo jakiś czas temu było) więc może moja wypowiedź jest mało istotna. jednakże trip w zasadzie po spożyciu tylko tych nasion nie wystąpił. ale jak było już to gdzieś napisane najprawdopodobniej jest potrzebna wodna ekstrakcja (z tego co pamiętam) a po znalezieniu odpowiedniej dawki proponuję połączyć to z rutą, najlepiej Ex 10x aby nie spożywać zbyt dużo suchej masy nasion. a jeśli roślina obrodziła Tobie w nasiona to pewnie moc jest inna od tych południowoamerykańskich. ale kto nie próbuje ten nie jedzie jak powiadają starzy indianie

edit
próba była dwukrotna za drugim razem trochę większa ilośc jednak bez zmian

i edit in edit

za pierwszym razem spożyłem dodatkowo 3 nasiona Arygeria i trip był ale dziwny, mało intensywny i z cięzkim oddechem, jednak w tym momencie zażywałem antybiotyki więc trzeba wziąc dużą poprawkę

 

Rejestracja: 2006
  • 414 / 2 / 0


To Rivea Corymbosa wydaje nasiona w naszym klimacie?

 

Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 14 / / 0


Dostawca roslinki (powazny hodowca) zapewnia,ze jego odmiana latwo kwitnie,a gdzie sa kwiatki-powinny byc nasionka.
Probowalem kiedys 1g (38szt.) rozgniecionych nasion po kilku godz moczenia w winie,wypic przed spaniem i nie wiem ,czy to przypadek ,ale mialem po tym ciekawy sen :wspomnienia z dalekiej przeszlosci.Nast. razem planuje zwiekszyc dawke.Podobno liscie a nawet cala roslinka tez "dzialaja" ,ale tu nie mam zadnych konkretnych informacji.

 

Rejestracja: 2006
  • 414 / 2 / 0


Argyreia Nervosa nie daje nasion w naszym klimacie a też ładnie kwitnie. Koleś może mieć jakąś szklarnie czy coś, gdzie rośliny mają odpowiednie warunki. Ja tylko sugeruję bo sam właściwie nie wiem czy z ta roślina jest tak samo.
Posty: 43 Strona 3 z 5
Wróć do „Powoje”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości