15/16 - nikotyna już mocno, zioło, benzydamina, randomowe antydepresanty z ideą naćpania się (wtf xD, zjeb chciał ćpać SSRI) hydroksyzyna w ciągu tygodnia czy dwóch, kryształ (jakieś amfo/mefedro/klefedro/chuj-to-wie ścierwo), alkohol
17/18 - alprazolam, klorazepat, tramadol. Uszlachetnienie się (to jest) walenie tylko opio i benzo, ewentualnie zioła i alko
Nie dotykajcie opoidów i benzodiazepin! To nie jest droga życiowa.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Jaranie - 15-16 lat i od razu regularnie, 2-3 klasa liceum to już było jarane codziennie, potem lekki ogar, bo ówczesna dziewczyna pilnowała przez parę lat, a później okresowo dużo się paliło. Od mniej więcej dwóch lat praktycznie w ogóle nie jaram.
Testy dopalaczy się robiło za zacnych czasów - ok 19-21 lat
feta/mefa/koks - też studia
Obecnie wjebany w krystal i kokoeurospoko
Także kurde no, współczuję Wam, jak żeście zaczęli jarać i wąchać młodo, sobie też współczuję bo alkohol to kurwa gorsza od amfetaminy brudnej z ulicy pod kątem potencjału na rozjebanie życia... Ale jestem wdzięczny w chuj, że mnie inne rzeczy ominęły.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
