Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 64 • Strona 6 z 7
  • 176 / 2 / 0
Lepiej nie wdawać się w dłuższą przygodę z antydepresantami, ja brałem 2,5 roku, 4 miesiące temu przestałem. Na początku wiadomo, prądy w głowie, huśtawki nastroju no efekty uboczne odstawiania. Wtedy jeszcze tego nie zauważałem, ale teraz dociera do mnie, że mam "lekko usmażony móżdżek" ,zacząłem niedawno uczęszczać na kurs j.niemieckiego i co ? masakra jakaś, prawie wszystko z poprzedniego kursu wyparowało, nic nie jarze, nie umiem wymyślić zdania, kurwa jaka pustka, nawet teraz piszę już godz. :wall: ,ogromne problemy z koncentracją, zobojętnienie, brak potrzeb , nie chce mi się z nikim gadać, nawet nie umiem tego wszystkiego nazwać, jakbym tracił osobowość. Mam nadzieje,że z czasem to się jakoś unormuje. Na 23 mam termin u psychola, chyba odwołam, bo i tak pewnie będzie recepty pisał.
Podczas brania, coś tam działały, wyciągnęły mnie z mega wkurwienia i niemocy, trochę popracowałem (jak robot) kasę zaraz rozj... bo mi się mania załączała, ale huj z kasą, szkoda intelektu, jaki był, taki był ,ale był ! Także w ogólnym rozrachunku na minus.
Pozdrawiam

o,o tym już było pisane, ale wylądowało w śmietniku
http://talk.hyperreal.info/viewtopic.ph ... 68#p470268
  • 260 / 4 / 0
po 4 miechach fluo i 3 paro tez czuje obnizenie bystrosci, obnizeni koncentracji, problemy z wyslawianiem sie i rozumieniem slowa mowionwego/czytanego, zjebany sen, a mija jzu 4ty miesiac od odstawienia , nic sie nie poprawia
  • 221 / 1 / 0
piwny pisze:
Odkopię trochę temat...

Co do postów powyżej, jestem ciekaw czy piwny stosowałeś się do zaleceń lekarza, mania jak sam to określasz (co prawdopodobnie było hipomanią) nie jest zdrowym stanem i oczywistym jest że trzeba porozmawiać z lekarzem i/lub pomyśleć chociaż samemu o zredukowaniu dawki. I w ogóle z Twojego opisu wygląda jakbyś prawie, że 'cold turkey' odstawiał...

Jestem ciekaw tez ile osób stąd przeszło całą terapię wg zaleceń lekarza, bez ćpania, chlania i innych niezalecanych substancji.

@UP - 4 miesiące i 3 miesiące... z tego co kojarzę SSRIki mają minimalny czas 6 miesięcy po którym można próbować kończyć leczenie. Jeśli zaobserwuje się nawrót choroby powinno się powtórzyć. Jeśli jakiś z tych leków na Ciebie zadziałał ale nie wytrzymałeś bo obniżone libido/ćpać i chlać na umór nie można/czy inne uboki, to nie grzmij tak głośno, bo nie jest to zbyt wiele warte doświadczenie.

Można sobie tak dumać, ale dyskusja na temat szkodliwości ma sens dopóki zechcą wypowiadać się ludzie którzy trafili na lek który im odpowiadał na tyle, że dobrze się czuli podczas i przeszli kurację do końca. Śmiech mnie bierze po prostu jak słyszysz argumenty o prądach, wahaniach nastroju itp., powszechnie znana sprawa raczej, jeśli się nie stosujesz do zaleceń i za szybko odstawiasz.
połowa rzeczy które piszę nijak ma się do rzeczywistości i tego kim jestem, szczególnie te pod wpływem.

bywa ok, ale jeszcze nie jest
  • 1 / / 0
Re:
Nieprzeczytany post autor: mikeyuk »
12 marca 2009katotaliban pisze:
qiuru18 pisze:
Skoro tym się leczy to pewnie nie jest szkodliwe ...
Naiwność do entej potęgi. Prześledź historię różnych leków, oszustwa koncernów farmaceutycznych itd.

Wogóle w naszym języku niewiadomo dlaczego utworzył się dziwny podział na substancje zwane "narkotykami", które wdg obiegowych opinii tylko szkodzą i na "leki", które tylko uzdrawiają. Bardzo dobrze sprawa jest oddana np. w języku angielskim, w którym jest tylko "drugs" i do tej kategorii wchodzą "polskie" leki i narkotyki. Bo czym one się różnią? Na dobrą sprawę niczym.

Leki np. typu SSRI są za krótko używane długotrwale przez ludzi, żeby można było powiedzieć, czy szkodzą czy nie, ba oni nawet dokładnie nie wiedzą na czym polega ich działanie. No ale popyt robi swoje.

Polecam poczytanie tej strony, wypowiedzi ludzi, którzy używają antydepresantów przez np. 20 czy 30 lat.
http://www.askapatient.com/rateyourmedicine.htm

Jeżeli nie zlikwidujesz prawdziwych przyczyn depresji (w tym działaniu antydepresanty MOGĄ ALE NIE MUSZĄ być pomocne) to skłaniałbym się do wniosku, że są szkodliwe. Po okresie brania np. kilkuletnim, po którym działanie leku skutecznie ZAMASKOWAŁO, a nie wyleczyło depresję itp., po ich odstawieniu w ogromnej większości zaburzenia powracają. Jest z tego wyjście - branie antydepresantów do końca życia, ale tu też nie jest tak różowo, bo znowu w większości przypadków po jakimś okresie ich działanie słabnie. Pozatym jakby nie patrzeć, jest to sztuczna ingerencja w chemiczne działanie mózgu, ludzki organizm to naprawdę zadziwiająca i bardzo skomplikowana rzecz, szczególnie mózg, o którego działaniu wiemy dalej bardzo mało. Do trucizny organizm się przyzwyczaja i wyrabia na nią tolerancję IDENTYCZNIE jest z większością dragów.
Ja nie mialem szczescia. W wyniku brania SSRI, przez 3 miesiace (citalopram - Cital), mam trwale zaburzenia seksualne. Od ponad 12 lat, po odstawieniu SSRI. Zaburzenia te skladyfikowano jako PSSD (post SSRI sexual dysfunction).

Scalono — CATCHaFALL
20 października 2009qiuru18 pisze:
A ja powiem że w tej prawdzie to gówno gównem pogania :-D %-D
Może i słabnie
ale psychiatrzy skąd mają to wiedzieć jak żaden z nich tego nie brał ,a wiedzę to mają tylko z książek
Statystycznie, wsrod lekarzy, to psychiatry najczesciej popelniaja samobojstwa. Moze testuja na sobie rozne leki, wiadome jest ze antydepresanty, szczegoonie w poczatkowej fazie ich przyjmowania, zwiejszaja ryzyko samobojstwa. A moze problemy ich pacjentow, w koncu im sie udzielaja.
  • 265 / 33 / 0
Według mnie antydepresanty działają na mnie o wiele gorzej niż dragi już tłumaczę
Zapisałem się na nfz na terapię i w końcu dostałem się do psychiatry pani przepisała mi wenlafaksyne 75 mg dziennie ( jestem uzależniony od bk i nie wiem czemu nie przepisała mi jakiegoś tlpd czy ndri na dopamine która mi rozjebaly dopalacze a wenli działa na serotoninę której kompletnie nie mam już w głowie i na noradrenaline ale w dawce 200mg+)
Ale wracając do tematu zacząłem brać i przez pierwsze 3 dni zgrzytalem zębami i nie mogłem spać a po tych trzech dniach kompletnie zero siły na cokolwiek, naprawdę chciałem tylko leżeć nawet jeść mi się nie chciało musiałem się zmuszać żeby iść do pracy. Ten stan trwał do końca 4 tygodnia (przestrzegałem 100% zaleceń pani doktor brałem leki codziennie o tej samej porze) a potem miałem dosyć tego lenistwa i pojechałem po kryształ i nabawiłem się zs straszna sprawa.

Ktoś wie dlaczego wenli nie zadziała tak jak miała? Miała mnie aktywować dać chęci do czegokolwiek a było kompletnie odwrotnie.
Za mała dawka? Za krótki okres brania?(ale po 3 tygodniach chyba powinno działać należycie)
A może mój traf w zły dobór leku jest dobry?
Chciałbym drugi raz podjąć się leczenia lekami ale nigdy więcej nie chcę się tak czuć jak po wenli
  • 913 / 164 / 0
@Adrian3760 lekom przeciwdepresyjnym trzeba dać te 4-8tyg żeby ocenić ich efekt terapeutyczny i dać się rozkręcić,oczywiście zachowując całkowita trzeźwość.
  • 111 / 11 / 0
Ja brałem z 50 różnych, w szpitalu mi robili też miksy, i wyszedłem z 5 receptami. W końcu odstawiłem CT bo nic to nie dawało i nie odczułem nawet żadnych skutków ubocznych, więc wyszło na 0.
Te leki na każdego działają inaczej i są mało przewyidywalne, przynajmniej wg mojego doświadczenia. Więc każ∂y bierze co innego i losuje latami czy może trafi na ten który akurat na niego zadziała.
W sumie miałem spróbować coaxilu, ale tylko dlatego że to pseudo-opioid.
Uwaga! Użytkownik Trep nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 56 / 18 / 0
18 stycznia 2023Adrian3760 pisze:
Według mnie antydepresanty działają na mnie o wiele gorzej niż dragi już tłumaczę
Zapisałem się na nfz na terapię i w końcu dostałem się do psychiatry pani przepisała mi wenlafaksyne 75 mg dziennie ( jestem uzależniony od bk i nie wiem czemu nie przepisała mi jakiegoś tlpd czy ndri na dopamine która mi rozjebaly dopalacze a wenli działa na serotoninę której kompletnie nie mam już w głowie i na noradrenaline ale w dawce 200mg+)
Ale wracając do tematu zacząłem brać i przez pierwsze 3 dni zgrzytalem zębami i nie mogłem spać a po tych trzech dniach kompletnie zero siły na cokolwiek, naprawdę chciałem tylko leżeć nawet jeść mi się nie chciało musiałem się zmuszać żeby iść do pracy. Ten stan trwał do końca 4 tygodnia (przestrzegałem 100% zaleceń pani doktor brałem leki codziennie o tej samej porze) a potem miałem dosyć tego lenistwa i pojechałem po kryształ i nabawiłem się zs straszna sprawa.

Ktoś wie dlaczego wenli nie zadziała tak jak miała? Miała mnie aktywować dać chęci do czegokolwiek a było kompletnie odwrotnie.
Za mała dawka? Za krótki okres brania?(ale po 3 tygodniach chyba powinno działać należycie)
A może mój traf w zły dobór leku jest dobry?
Chciałbym drugi raz podjąć się leczenia lekami ale nigdy więcej nie chcę się tak czuć jak po wenli

Każdy serotoninergiczny lek ma potencjał zrobić Ci te uboki. A potencjalna skuteczność w mojej opinii i nie tylko jest na tyle mała, że nie równoważy kosztów.
Z Twoimi objawami darowałbym sobie serotoninergiki, które tyle co odseparują Cię od złych emocji, dobrych też. Z czasem wiele osób zaczyna uskarżać się na zamlgenie, brak motywacji etc.
Spróbuj bupropionu. Jeśli nagadałeś lekarce, że ćpałeś, to zmień lekarza. Ich myślenie jest algorytmicznie proste - kontakt z narkotykami silniejszymi niż zioło = asekuranctwo przy przepisywaniu leków
  • 1931 / 102 / 0
18 stycznia 2023Adrian3760 pisze:
Ktoś wie dlaczego wenli nie zadziała tak jak miała? Miała mnie aktywować dać chęci do czegokolwiek a było kompletnie odwrotnie.
No zadziałała właśnie tak jak miała zadziałać, ty oczekujesz od SSRI "aktywizacji i chęci do działania"? xD

aktywuje i daje chęci do działania głównie dopamina (plus noradrenalina), a SSRI obniżają dopaminę, oksytocynę i z tego co pamiętam acetylocholinę, podwyższają między innymi Serotoninę, prolaktyne (ok 4 krotnie) i GABA (i to na stałe bądź na długi długi czas po dłuższym stosowaniu po odstawieniu), a przypominam że dopamina w reakcji katalizowanej przez enzym ß-hydroksylazę dopaminową – przekształcana jest do noradrenaliny.

Wbijaj tu, dowiesz się ciut więcej - post3679440.html#p3679440
"...Żadnego klefedronu z ogłaszamy, mordo więcej snu i witamin..."

angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
  • 677 / 99 / 0
Które antydepresanty najmniej obciążają wątrobe ? Wiem napewno że SSRI, TLPD. Obecnie jestem na Triticco XR ale on też raczej wali po niej. Tak się zastanawiam co by tu sugerować mojemu psychiatrze na następnej wizycie.
Uwaga! Użytkownik Palkrolik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 64 • Strona 6 z 7
Artykuły
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.