dołączam do tematu. Niestety jako początkujący pokonany ;) Coś niedobrego zalęgło się w monotubie ( a właściwie w kilku :( ). Z tego co teraz czytałem to włókno kokosowe musi być eko albo z przeznaczeniem dla zwierząt, jeżeli jest do roślin to zawiera jakiegoś chyba grzyba a tutaj komentarz "Most if not all coco coir that isn’t for pets has trichoderma put into it because it’s good for plants." https://www.youtube.com/watch?v=J95tLGlPNpE czy ktoś miał podobnie i czy to na pewno jest powodem ?
Żeby się zabezpieczyć przed opadem rąk na przyszłość, planuję zrobić 3 słoiki i dwa spawn bagi (czyli ta sama droga monotuby) ale pomyślałem też o growkicie ponieważ opakowanie jak i worek zostały po ostatnim nabytku i tutaj pytanie czy sterylizuje plastikowe pudełko już w środku z ( kolejność od dołu ) perlitem, ziarnem i wermikulitem i później zaszczepiam? Czy najpierw czekam do momentu kolonizacji grzybni w słoikach lub spawn bagach, a potem przesypuję do oczyszczonego alkoholem pudełka z growkitu na perlit i przykrywam wermikulitem?
Dzięki z góry za odpowiedź.
Tak więc zamoczyłem chyba na 2h w wodzie potem odsączyłem i zostawiłem 2h aby odparował nadmiar wody, włożyłem do mojego monotub'a. Zobaczyłem małe piny więc zacząłem kolejny etap czyli wietrzenie, i tutaj pojawia się problem czyli wilgoć, a przynajmniej tak mi się wydaje, kilka mikro pinów, które się pojawily nie urosło i pokryło się białym nalotem czyli miały zbyt wilgotno. Wyrosły 3 większe piny i trochę próbują rosnąć natomiast też są pokryte nalotem, starałem się zareagować i dużo wietrzyć.Z racji że wyposażylem monotub w wentylator i czujnik wilgotności mogę to zautomatyzować.
I teraz pytania do Was czyli
1. Czy trzeba moczyć przed drugim rzutem ? jeżeli tak to jak i czy wystarczy używać atomizera ultradźwiękowego czy sama mgła wystarczy?
2. Co polecacie zrobić aby odratować sytuację ?
Ja ustawiłem regułę
Sprawdź wilgotność, jeżeli jest większa niż 95 włącz wentylator na 3 min.
Po tym wilgotność spada do 80-90% i powoli rośnie aż osiągnie 95 włącza znowu wentylator i tak w kółko.
Poniżej zdjęcia mojego prototypowego monotub'a
[ external image ]
[ external image ]
Wyposażylem go w wentylator, ledy, atomizer do mgły oraz filtry.
Jeszcze dodam że hoduję na wysterylizowanym życie, z warstwą odkrywkowa z torfu perlitu i wapna
Może problem leży w tym że już powinieneś wystawić na działanie światła, z tego co wiem to grzyby rosną w stronę światła, a kolonizacja żyta powinna przebiegać w ciemnym miejscu niby po to aby nie porosły grzybami przez przypadek
Kiedy ja eksperymentowałem i nie mogłem wytrzymać to zdażyło mi się otworzyć i przewietrzyć i nic się nie stało jedyne co to prawdopodobnie wydłużyłem czas pinowania.
Mam jeszcze wątpliwości co to otworów wiem że zdjęcia nie oddają prawdziwej skali ale wydaje mi się że twoje otwory wentylacyjne są małe i z tego co wiem to powinny być tuż nad substratem i kolejne otwory u samej góry aby grawitacyjnie wpadało na dole zimne powietrze a ciepłe że środka wylatuje do góry. Ja wywiercilem otwornica otwory około 30-40 cm i wypchalem watą.
to moja pierwsza tuba. Chciałbym zapytać czy na tym etapie można już wprowadzić fruiting condition czy lepiej jeszcze zaczekać aż bardziej się rozrośnie?
Przeniesiono — CATCHaFALL
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
