Marijuana - Wątek Ogólny

Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 11410 Strona 901 z 1141

1.Czy lubisz jarac ?

38%
1.Cały czas.
180
15%
2.raz w tygodniu.
72
19%
3.Jaram i miksuję
90
5%
4.Nie miksuję bo to Świętokradztwo.
24
12%
5.raz w miesiącu.
56
11%
6.Jaram jak ktoś postawi.
52

Liczba głosów: 474

Rejestracja: 2011
  • 2342 / 387 / 0

Z tamtych lat kojarzę jeszcze zioło w opakowaniach po kliszach fotograficznych - nie pamiętam jak to się wtedy zwało w slangu. Na początku lat 2000 u dilerów pojawił się jakiś boom na woreczki strunowe i wszystko było praktycznie w workach. Od kilku lat mam wrażenie, że sreberko przejęło rynek %-D Książkę można by o tym napisać generalnie.

Jeśli chodzi o inne substancje i lata 90te była jeszcze feta na słomki. amfetaminę kupowało się na setki (100mg), w słomce był 1g i po prostu dil odrywał sobie setkę gdy potrzebował. Jakość towaru od panów z Pruszkowa była wtedy taka, że na gramie to można by chyba robić tygodniowy ciąg. Wszystko wtedy było praktycznie dostępne od ręki (feta, kwasy, koks, grzyby, hera, zioło - no co tylko człowiek chciał) i w zajebistej jakości.
Rejestracja: 2014
  • 8953 / 1211 / 0

^
Z tego co przedstawili w Alfabecie Mafii, produkcją amfetaminy zajmował się głównie Wołomin. "Zatrudnili" jakąś chemiczkę (albo małżeństwo chemików), którzy robili najlepszą amfetaminę na świecie - jak Heisenberg metę w BB.
Większość towaru szło na eksport do Szwecji. Chemiczka zmarła na raka.

Ayahuaska w leczeniu uzależnień

Dr Jacques Mabit jest założycielem i kierownikiem Takiwasi, centrum rehabilitacji uzależnionych od narkotyków i badań nad tradycyjną medycyną, znajdującego się w Tarapoto w prowincji San Martin w Peru. Jest także profesorem nadzwyczajnym, odpowiedzialnym za studia nad medycyną tradycyjną na Universidad Cientifica del Sur w Limie, Peru oraz został wyróżniony tytułem honorowego członka Peruwiańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego. W 1996 roku wybrano go członkiem Ashoka Foundation. W niniejszym artykule opisuje terapeutyczny potencjał ayahuaski w zwalczaniu uzależnień.

Prof. Wojcieszek: na jednego “alkoholika” przypada przynajmniej trzech “pijaków”

- To nie uzależnienie od alkoholu, ale jego nadużywanie, pojedyncze akty upicia się są dzisiaj problemem i niosą największe szkody. Nie pamiętamy, że jeszcze sto lat temu abstynencja była powodem do chluby. W okresie odzyskiwania niepodległości piliśmy jeden litr czystego alkoholu na głowę, dziesięciokrotnie mniej niż teraz. Polska należała do najtrzeźwiejszych krajów w Europie - mówi Krzysztof Wojcieszek, dr hab. profesor Wyższej Szkoły Kryminologii i Penitencjarystyki w Warszawie, członek Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych przy Konferencji Episkopatu Polski.
Rejestracja: 2009
  • 903 / 124 / 0

Apropo tego tematu i slynnej najwiekszej wowczas fabryki fety w Europie - nalezacej do legendarnego Dziada czy tam jego brata Wariata - zatrudniona tam najwyzszej klasy specjalistka i nie wiedziala ze z chemikaliami nalezy obcować w masce zawsze mnie to dziwilo, zmarla na skutek.chorob wywolanych.chemikaliami
Rejestracja: 2011
  • 2342 / 387 / 0

12 września 2019jezus_chytrus pisze:
^
Z tego co przedstawili w Alfabecie Mafii, produkcją amfetaminy zajmował się głównie Wołomin. "Zatrudnili" jakąś chemiczkę (albo małżeństwo chemików), którzy robili najlepszą amfetaminę na świecie - jak Heisenberg metę w BB.
Większość towaru szło na eksport do Szwecji. Chemiczka zmarła na raka.
Produkcją może i tak, dystrybucją w Polsce niekoniecznie. Pamiętaj, że wtedy 3/4 polskich ekip podlegała Pruszkowowi (nie Wołominowi), dla nich "biegała" i tylko od nich brała towar. W samej Warszawie była też trzecia ekipa hardkorowych chłopaków, która po zamknięciu Pruszkowa i Wołomina miała swoje pięć minut i została szerzej poznana jako grupa mokotowska (aczkolwiek działali przez lata 90'te na równi z pozostałymi dwoma, po prostu załatwiali swoje sprawy po cichu i trzymali się z dala od rozgłosu). Ekipa na tyle hardkorowa, że zarówno Pruszków jak i Wołomin robili wszystko by nie iść z nimi na noże.
Oczywiście było też kilka innych większych grup w Polsce, które z Pruszkowem co najwyżej współpracowały, ale dlatego, że mieli w tym interes, a nie dlatego, że się bali.

Wracając: Pruszków mógł brać hurtem towar od Wołomina (pieniądz nigdy nie śmierdzi i nie wierzcie w to, że ktoś nie będzie z kimś robił interesów bo go nie lubi), aczkolwiek swoich chemików też mieli.
W Alfabecie Mafii jest sporo bajek, przekłamań i koloryzowania, które dopiero wychodzą po latach (nie mówię akurat o wątku pani chemik). Ogólnie temat rzeka, a niespecjalnie ten wątek się do tego nadaje. Przyjmijmy, że po prostu w tamtych czasach był w Polsce zajebisty wład, bez ustalania kto z kim, kiedy i dlaczego :)

Takie to były czasy w naszym kraju - istniał czysty dziki zachód, a grupy przestępcze, dragi i przemoc były obecne praktycznie wszędzie. Bycie gangsterem było na tyle popularnym zawodem, że chyba każdy kto dorastał w blokowiskach w tamtym okresie znał co najmniej kilku tzw. chłopaków z miasta i wiedział co na tym mieście się "dzieje", niekoniecznie zajmując się tym biznesem. Jeśli w latach 90 ktoś zajebałby Ci samochód policja spisałaby protokół (albo nie) i z góry powiedziała, że go raczej nie odnajdą, niespecjalnie to kryjąc. Natomiast jeśli znałeś odpowiednie osoby Twoja własność odnalazłaby się w przeciągu kilku godzin. No cyrk %-D W sumie w tej kwestii nic się nie zmieniło.
Rejestracja: 2018
  • 566 / 49 / 0

Co za debil, jeszcze zrownywal mj do morfiny xd .Ale kodeinka czy alkohol maja sie swietnie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2019
  • 124 / 8 / 0

Wybaczcie, że się wtrącę wam w dyskusje ale palił ktoś susz CBD ? Legalny susz w UE, kwiaty konopii włóknistej z <0.2% THC i około ~4% CBD. Paląc to jest strasznie ciężki/ostry dym w ogóle jakiś inny niż indyjskie, dodam że nie pale nic więcej, a normalną mj dość dawno. I czy efekt CBD 5% da się odczuć ? Bo użyłem też haszu ~20% CBD i <0,2 THC ale dym też nie jest przyjemny i efektów nie odczułem. Raz miałem okazje spróbować ten prawdziwy hasz i było nieco lepiej z dymem.
Pozdrawiam, może w następnym roku uda się coś uhodować własnego.
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0

Czy jest ktoś w stanie określić jakość :liść: ? Bo mam mieszane uczucia, zapachu praktycznie nie ma. :alergia:
Rejestracja: 2019
  • 100 / 13 / 0

Ziolo w pudelku po zapalkach z zawartoscia wypchana po brzegi po 30 zl,w kliszach tez bylo.Teraz 50 zl za sztuke hehe
Rejestracja: 2012
  • 151 / 29 / 0

Przepraszam, jeśli pytanie wydaje się głupie ale się nad czymś zostawiam. Jeśli robie ciasto z marichuaną(po prostu dodaje do ciasta pokruszoną i piekę) to czy THC wtedy jest dostępne tylko w tycj kawałkach suszu czy rozchodzi się po całym cieście?pomóżcie mi rozwiązać zagadkę
Ostatnio zmieniony 12 września 2019 przez Rossana, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2012
  • 854 / 98 / 0

A po co ten susz cbd katujesz? Ma to jakiekolwiek inne działanie niż nasenne?
*
No, w złą stronę poszedł świat. Najpierw w późnych 70 a potem gdzieś w 90. Teraz mamy najchujowsze czasy ever patrząc kulturowo. Wszędzie plastik, chemia, antybiotyki i walka z państwem. Chujówka.
Posty: 11410 Strona 901 z 1141
Wróć do „Marihuana”
Na czacie siedzi 1352 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości