scalono - WRB
Petydyna została wycofana z polskiego rynku i już nie wroci
Za mocno by było 200, tyle, że łyknęłam wcześniej klona, ale jeden już i tak na mnie nie działa i metadon, ale odrobinę też, jestem na programie a to było z 5% mojej dawki. Byłam po mefce i chciałam się lepiej poczuć
200 byłoby za dużo, jedna ampułka mocno rozluźniła mięśnie (dziwnie trochę, dobre do położenia się, to chyba choli działanie). Opioidowo przyjemnie, dawno nie brałam opio narkotycznie, a tutaj nie do końca na czysto.
Bardzo mocno zwolniło oddech, ale najlepszy kumpel mi o tym wspominał na szczęście.
Ale do majki czy fenta... Chyba gorsze. Musiałabym nadal brać żeby przyrównać.
Nie wiem czy to ma tolerancje krzyżową. Jeśli tak to 100 mg dożylnie by zabiło osobę bez.
nie sądzę, skoro przelicznik na morfinę jest x8, a w obrocie były ampułki 100 mg, podczas gdy najmocniejsze ampułki z morfiną to 20 mg.
23 kwietnia 2023EmeritusIII pisze: Mam takie pytanie, dolcontral 8 miesięcy po terminie będzie nadawał się do iv/im? Czy nie..
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
