Opis przypadku zmian psychicznych po kwasie

Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 449 Strona 44 z 45
Rejestracja: 2015
  • 2288 / 207 / 9


W dzień po czuję się oświecony, wyleczony ze zgnilizny tej rzeczywistości. Mam szczytne postanowienia w stosunku do mojego uzależnienia i oddania się twórczości. Ale trzebaby kwasa codziennie jeść żeby to utrzymać. Na następny dzień najebałem się i waliłem kota.
Ostatnio zmieniony 22 marca 2016 przez Zgienty, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 181 / 4 / 0


Ja jestem oświecony na trzeźwo. Oddaję się twórczości.
Jakie masz postanowienia co do twojego uzależnienia?

Dramat w szpitalu psychiatrycznym. Pacjenci trafiają na OIOM z przedawkowania

Adam jest pacjentem szpitala psychiatrycznego w Lubiążu. – Możesz tu ćpać co chcesz. Musisz mieć tylko pieniądze – mówi.

Chodzisz pijany do pracy? Szef nie ma prawa zbadać cię alkomatem. Ważniejsza godność i prywatność

"Są dwa piki sprzedażowe małpek: 6.30 do 8 rano, a potem po 17-tej. Czyli przed pracą i po pracy"
Rejestracja: 2015
  • 44 / 4 / 0


trydzyk pisze:
W tym wątku - nie na temat. Za to do neurogroove byłoby idealne!
Dziękuję; przepraszam (tytuł wątku jakoś mnie zainspirował); jeśli mnie kiedyś najdzie to może dopiszę refleksję o wyrażeniu "bad trip" i wrzucę.
Rejestracja: 2015
  • 11 / / 0


Ja po LSD wkręciłem sobie, że umarłem, do tej pory mnie coś kręgosłup boli...
Rejestracja: 2015
  • 53 / 2 / 0


JanPawełII pisze:
Ja po LSD wkręciłem sobie, że umarłem, do tej pory mnie coś kręgosłup boli...

Umieramy po to żeby się narodzić. Dalej boli?
Rejestracja: 2015
  • 11 / / 0


Słonowodna pisze:

Umieramy po to żeby się narodzić. Dalej boli?
Już nie boli. Polecam kwasa jako narkotyk, ale nie jako "coś więcej".
Rejestracja: 2011
  • 1758 / 65 / 18


Jednak nie do końca bym sie zgodził. Kwas to nie tylko narkotyk, po tripie jeszcze przez wiele miesięcy utrzymuje się chociażby stan podwyższonego nastroju, czesto także chęci do działania, pragnienia zdobywania wiedzy. Microdosing jest też dobrym przykładem. Może z bogiem po kwasie nie jest łatwo porozmawiać, ale nie spłaszczałbym go aż tak bardzo, można dzięki niemu(choć imo grzyby są bardziej rozwojowe) wpłynąć na swoją psychikę, postrzeganie świata, także tego pozazmysłowego, czy istnieje czy nie, chodzi tylko o nasze postrzeganie go.

sem

Rejestracja: 2008
  • 808 / 21 / 0


Rejestracja: 2014
  • 2708 / 318 / 0


JanPawełII pisze:
Słonowodna pisze:

Umieramy po to żeby się narodzić. Dalej boli?
Już nie boli. Polecam kwasa jako narkotyk, ale nie jako "coś więcej".

Przestań pierdolić, ibogaine też polecasz jako narkotyk ?

 

Rejestracja: 2015
  • 1017 / 96 / 0


Ale o co ten ból dupy oświeceni? Jeden się będzie doszukiwał wielkich zmian i mądrości, dla drugiego zabawa. Nie widzę w tym nic złego czy dziwnego, za to śmieszne wydaje się że ktoś tak gloryfikuje chemiczne proszki i nie potrafi zobaczyć że inni mają odmienne zdanie.
A co do tematu: głównie pseudogłębokie rozważania które z perspektywy czasu wydają się aż komiczne i nic nieznaczące, za to sporo dobrej energii i motywacji które udało się wcielić w życie i do dziś czerpać z tego profity. Ale czy sam kwas coś zmieni/naprawi bez minimalnego wysiłku ze strony biorącego? Wątpię.
Posty: 449 Strona 44 z 45
Wróć do „Lizergamidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości