Najgorsze miejsce aby brać psychodeliki

Organiczne substancje psychoaktywne, oddziałujące na receptory serotoninowe w mózgu.
Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 97 Strona 8 z 10

Najgorsze miejsce na trip'a:

11%
W ciemnym lesie w nocy
39
1%
W pociągu
5
6%
W klubie na drugim końcu miasta
21
12%
W ciemnym zaułku niebezpiecznej dzielnicy
44
3%
W pustym mieszkaniu nocą
9
21%
W szkole/pracy
75
30%
Wśród rodziny na przyjęciu
107
13%
Na domówce u nieznajomych ludzi
45
3%
Inne (wymień...)
11

Liczba głosów: 356

Rejestracja: 2012
  • 419 / 1 / 0


Zaliczylem większośc miejsc, o których piszecie jako nieznośnych-
discopolowe, wąsate wesele- mnóstwo przemyśleń na temat marności natury ludzkiej, ciekawe przeżycie
W nieznanym klubie- A, kolorowo, muzyczka gra, światlo przygaszone.. Co tu zlego? :)
Na domówce u nieznajomych ludzi- Tyle tematów do rozmów, taka empatia, gadatliwość! Zajebiście poznawać ludzi.
W niebezpiecznej dzielnicy nocą- ah! Ta pewność siebie. Przechodząca grupa dresoskinów, mój wzrok znad szalika na twarzy i.. Przyśpieszyli kroku. A za mną uslyszalem zduszone "widzialeś jakie ten skurwiel mial oczy?" Normalnie nigdy bym czegoś takiego nie zrobil. Satysfakcja byla nieziemska :D
W ciemnym mieszkaniu nocą- ileż przemyśleń..
W nocnym pkp z najebanym gościem- skończylo się tak, że na fali empatii zaprzyjaźnilem sie z facetem, który pomógl mi najebanego żula na stacji wywalić :D
W ciemnym lesie nocą- Slodki Jezu, te wizuale.. <3
Ogólnie psychodeliki to dla mnie taki eliksir szczęścia, po którym wszystko mogę, wszystko wiem i wszystko się udaje i nikt nie wie, że cokolwiek bralem.. Ale kiedy poszedlem do szkoly, to zakrawalo o fobię spoleczną, jeżeli nie paranoję. Minuty godzinami, twarde krzesla, dziesiątki spojrzeń. Ojajebie.
Rozpisalem się :D
Rejestracja: 2007
  • 5304 / 58 / 0


Dołek na grzybach i bace nie był najgorszy %-D

Bezpieczne wkłucie po kanadyjsku

Autorzy Krytyki Politycznej odwiedzaja pokój do bezpiecznych iniekcji w Vancouver, gdzie osoby uzależnione mogą przyjąć narkotyki pod okiem personelu medycznego.

Filipiny: Morze wyrzuca na brzeg kokainę. W paczkach

W ciągu ostatnich kilku miesięcy morze wyrzucało na brzeg wschodnich Filipin paczki z kokainą wartą miliony dolarów - podaje BBC.
Rejestracja: 2010
  • 2919 / 273 / 0


Okolice hodowli owczarków niemieckich. Szybko zbliżające się, rozszczekane czworonogi mogą zniszczyć spokój psychiczny
Rejestracja: 2018
  • 1704 / 278 / 154


Huczna impreza / festival / duża domówka. Osobiście nie wyobrażam sobie brania psychodelików przy tego typu okazjach.
Rejestracja: 2014
  • 2778 / 213 / 0


Szpital psychiatryczny , może być grubo %-D
Rejestracja: 2010
  • 4138 / 517 / 11


Nie ma takiego miejsca, kiedy jest dobre s&AMP;s !
23 października 2018serotoninowy pisze:
Szpital psychiatryczny , może być grubo %-D
Pierdolisz jak potłuczony, to najlepsze miejsce do ćpania, lepszego nie znam.
Rejestracja: 2014
  • 2778 / 213 / 0


Hehe no pewnie , jakbym był na mocnym tripie i zaczął to rozkminiać to by mi mózg się zjarał %-D
Rejestracja: 2018
  • 982 / 138 / 0


Każda miejscówka w której się siedzi długo w jednym miejscu. Mnie najgorzej kojarzą się ustronne miejsca typu jakieś zadrzewiałe peryferie miasta lub nawet park miejski zimą kiedy już nie ma liści.
Rejestracja: 2011
  • 155 / 22 / 0


Może obok jakiegoś terrarium? :D
Rejestracja: 2018
  • 1704 / 278 / 154


Haha, ja z kolei myślę, że w towarzystwie (najlepiej nietripującej) osoby mogłoby to być akurat całkiem ciekawe doświadczenie. %-D

O, jeszcze inne beznadziejne miejsca do brania sajko - galerie handlowe, restauracje i generalnie tego typu publiczne, zatłoczone miejsca. Raczej nie odważyłabym się tripować w takim otoczeniu.
Posty: 97 Strona 8 z 10
Wróć do „Tryptaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości