Mefedron - uzależnienie

4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 1206 Strona 120 z 121
Rejestracja: 2009
  • 241 / 4 / 0


[mention]pomasujplecki[/mention] Ja nie biorę już półtorej roku, wcześniej po kablech to waliłem. Właściwie po to by nie brać tego nie piję również alkoholu i nie stosuję niczego co zachwiało by moją ocenę, ostatnio proponowano mi klefa i odmówiłem bez problemu, choć wiadomo, na samą myśl i wspomnienie o tym robi się jakoś ciężej, a gdybym wtedy był np pijany to już za siebie nie ręczę.
Rejestracja: 2015
  • 1218 / 142 / 0


mnie już do tego nie ciągnie, zwykle to była potrzeba zalania się serotoniną, próżna i bezwartościowa, uzależnienia może nie da się ot tak pokonać, ale zmienić rekreacyjne stosowanie substancji na inną, lepszą od tego pierdolonego gówna można.

Ładni chłopcy, brzydkie zabawy - o kinie, które nie potrafi zerwać ze swoimi narkotykowymi nawykami

W tym tygodniu Timothée Chalamet rozsypuje krystaliczną metamfetaminę w charakterze przynęty na filmowe nagrody. W przyszłym Clint Eastwood będzie przemycał koks w ramach odważnego komentarza do bieżących problemów społecznych. Kiedy kino skończy z nadużywaniem narkotyków?

Jechali jaguarem i palili marihuanę. Policjanci zatrzymali 19 i 20-latka

Po zatrzymaniu do kontroli, w trakcie rozmowy z kierującym, funkcjonariusze wyczuli z wnętrza auta charakterystyczną woń marihuany...
Rejestracja: 2012
  • 312 / 2 / 0


Bralem mefedron jak byl jeszcze legalny, bralem proch i krysztal, bardzo mi sie spodobal. Potem jednak go zdelegalizowali i jakos zapomnialem, ze to istnieje, z czego sie ciesze bo ciagi na mefedronie zapewne niszcza zdrowie masakrycznie, patrzac na to jak szybko bije serce po dzialce, az w gardle czuc.

Od niedawna poznalem gostka, ktory sprzedaje bardzo dobry mefedron, ale jakos nie mam nawet ochoty na wracanie do nalogu. Kokaine ostatnio bralem i potem cisnienie bylo na 2 tygodnie i fantazjowanie o fazie. Po tym powiedzialem sobie, ze nic takiego nie tykam juz wiecej.
Rejestracja: 2016
  • 483 / 50 / 0


Pikawa to pikuś przy mentalnym spustoszeniu pozostającym po kilkutygodniowym ciągu %-D

_____________________

Post z innego tematu, ale nie chce robić offtopu to tutaj zacytuje:
28 czerwca 2017p420 pisze:
rozgar mozesz sie odezwac do mnie na maila? ten sprzed pol roku twoj nieaktualny ;)
Nie mogę, wywala błąd. Napisz do: whitepride1337@riseup.net
Rejestracja: 2007
  • 1521 / 53 / 0


^ poszlo

synapso, jak ci nei podeszlo to tylko sie ciesz, chociaz z drugiej strony pokochałeś koks, więc jednak to nie to, że nie lubisz stimów :D dla mnie osobiście koks przy mefedronie się chowa i to jedyna używka prócz zioła, która wygrywa ze mną. po prostu jak miałem przez ~3 miesiące dostęp od ręki za strasznego kozaka w dobrej cenie to poleciałem i to mocno, z innymi stimami czy w ogóle narko prócz zioła tak nie mam, do mefedronu mam straszną słabość od pierwszego razu, to strasznie zajebista zabawka ale tez strasznie wciągająca, dwuznacznie. od ręki miałem dostęp również do kilku innych świetnych rzeczy, mimo to zawsze, zawsze jak był mefedron to brałem tego dziada, zioło jest u innego gościa więc inna historia. nie bawiłem się też nigdy w metę czy crack, to by pewnie by bardziej podeszło, ale prócz tego nie ma nic lepszego, to jest idealne, przynajmniej dla mnie
Rejestracja: 2015
  • 1218 / 142 / 0


mefedron ma to coś.. coś o czym myślimy albo dążymy całe życie, ale możemy mieć to już.. teraz od ręki. Gdyby tylko nie te pierdolone zjazdy to człowiek by się stawał nawet lepszy :cheesy:

Jak to nawijał w jednej piosence O.S.T.R? "Oddałbym wszystkie kreski za jedną Mateusza" %-D
Rejestracja: 2016
  • 1 / / 0


Kocham wpierdalac mefa z zajebistymi ludzmi
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 15 / 1 / 0


Ciekawe czy kolega z postu wyżej dalej kocha wpierdalać mefke czy może już się ocknął nieco i uświadomił sobie że jest wpierdolony po uszy. Znam to. Z autopsji. Najpierw sie kocha, potem nienawidzi i większość ludzi w tym temacie mnie poprze bo też to przerabiali. Ja tez kochałam, miłość ta trwała za długo. Stanowczo za długo, 2lata. Ale najgorsze były ostatnie 4miesiące kiedy postanowiłam rozdziewiczyć moje kabelki mefedronem. Ludzie którymi się otaczałam na codzień zauważyli że ze mną coś sie dzieje , próbowali pomóc ale kurewski mefedron całkowicie zmienia tok myślenia(poprawka - po mefie nie ma czegoś takiego jak myślenie) i mózg mi mówił abym olała to co mówią ludzie, przecież jest super, wkłucie, kontrolka i wjazd - tylko to się dla mnie liczyło. Teraz pozostało po tym jedynie uczucie pustki i żal do siebie za utratę przyjaciół a jeszcze większy żal do samej siebie odczuwam przez te wszystkie wylane łzy mojej matki. Mentalne spustoszenie - dobre określenie....
Rejestracja: 2018
  • 2 / / 0


Kazdy pisze o uzaleznieniu, to i Ja napisze o swoim, bo sporo juz tutaj o tym jakze pieknym, a zarazem skurwysyńskim dragiem peczytałem.
Kiedys bylo spoko, z kumplami raz na tydzien/dwa walilismy po sztuce na glowe w nocke, pozniej co raz to czesciej i czesciej... w koncu doszlo to do takiego stopnia, ze walilem sam w domu, nie wychodzac do nikogo, z nikim sie nie spotykajac.. Najczesciwj bylo tak, ze bralem 5 na wieczor i konczylem ja na drugi dzien i wieczorem szedlem spac, rano wstawalem i kolejna 5 na wieczor do nastepnego dnia i tak w kolko poki kasy bylo sporo i nic mnie nie interesowalo po za tym... Po ok. 3 miesiacach ciagu wyjechalem za granice do pracy, jestem tu juz od poczatku stycznia, czyli mam 5 miesiecy przerwy.. tutaj w ogole nie myslalem o tym, czuje sie dobrze po za pewnymi uszczerbkami na psychice po tym syfie ( np idac ulica, kątem oka widze jakby ktos szedl, patrze w lewo/prawo i nikogo tam nie ma... i mam tak bardzo czesto.) Niestety za 3 dni bede w Polsce, na 3 tyg zasluzonego urlopu.. Kasy odlozylem dosyc.. i tutaj pojawia sie problem.. od kilku dni mam straszne cisnienie, ze przyjebie sobie znowu grubo 5g w noc i to pewnie kilka razy przez ten 3 tygodniowy pobyt... w sumie juz sie doczekac nie moge... te 3 dni wydaja mi sie dluzsze niz te 5 miesiecy gdy o tym nie myslalem. W sumie jade do Polami sie nacpac jak stary cpun... Czy ktos mi moze pomoc? Czy ktos zna jakis sposob by ominac to gowno przez ten czas w polsce? Nie chce zeby te 3 tyg zlecialy w mgnieniu oka przez mefa...
Nikt z mojej rodziny ani znajomych ( po za dealerami od ktorych bralem) nie wiedzial o moim 3 miesiecznym ciagu... Caly czas mam w glowie, zw pierwsze co zrobi3 za 3 dni to zajebie w nos duzego sniffa.. chce to i nie chce tego... jak temu zaradzic?
Rejestracja: 2010
  • 1 / / 0


@mefesionata Siemka , specjalnie założyłem konto zeby ci odpisać . Mieszkamy w uk 4 lata , pierwszy raz walnelem mefedron jak wyszedl czyli jakos 9 lat tenu , i przez 4/5 lat waliłem dojsc duzo na poczatku mef potem różne zamienniki bo o mefedron ciezko bylo .. dobra do rzeczy . Generalnie radzę ci sie trzymac od tego z daleka spędzać czas z rodzina i przyjaciółmi jak przyjedziesz , poniewaz jak spróbujesz tego na poczatku to caly twoj urlop w pl przelecisz na temacie , pozniej po powrocie do uk nie bedziesz mogl przez jakis czas na siebie patrze i bedziesz tego żałować .. ja tak mialem za kazdym razem jak bylem przez 1 rok .. 3 miesice uk 2 tyg w pl , dwa i pol miesiąca spokoj a jak wiedzialem ze niedlugo jade normalnie mefedron mi sie po nocach śnił , kazdy dzien byl tak zaplanowany zeby tylko cos przyjebac ... po roku czasami jak przyjechałem to udało mi sie tydzien cos walic tydzien nie .. nawet teraz jade za 3 tygodnie na urlop i boje sie co bedzie .. ja juz mam tak za na trzeźwo nie mam ochoty ale jak zobacze dane miejsca wracają wspomnienia ludzie 3 piwka i mnie nie ma ... zycze powodzenia i daj znac jak bylo i czy udalo sie wytrwać ..:) sorki za chaotyczne pisanie ale nigdy nie pisalem takich komentarzy i nie mam w tym wprawy :p trzymam za ciebie kciuki pozdro :)
Posty: 1206 Strona 120 z 121
Wróć do „Mefedron”
Na czacie siedzi 47 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości