LSD + Marihuana

Łączysz? Doradź!
patrz: Reguły działu i Spis treści

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Regulamin forum
  1. Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
  2. Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
  3. Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Posty: 65 Strona 1 z 7
Rejestracja: 2007
  • 1244 / 168 / 0


Mam takie pytanko - co polecacie bardziej jako miks? Zacząć od trawy i wrzucić papier, czy zapalić w środku kwasowego tripa, np. po dwóch godzinach od wzięcia?

 

Rejestracja: 2006
  • 546 / / 0


trydzyk pisze:
Mam takie pytanko - co polecacie bardziej jako miks? Zacząć od trawy i wrzucić papier, czy zapalić w środku kwasowego tripa, np. po dwóch godzinach od wzięcia?
jadles juz kiedys papier?

z moich obserwacji moge tylko powiedziec, ze nie ma sensu zamulac efektow kartona,
poza tym mozliwe, ze przyjdzie moment w ktorym bedziesz mial duze cisnienie, zeby zapalic.

pozdro


Minister Sprawiedliwosci przestrzega - jedzenie paperow moze powodowac inflacje.

Narkotyki nigdy nie miały się lepiej

Na wojnie z narkotykami bez zmian. Wygrywają narkotyki.

Bransoletka, która wykrywa tabletkę gwałtu. Możesz ją kupić za 45 złotych

GHB to substancja, która nie ma smaku ani zapachu. Niedawno powstały specjalne słomki, które mają pomóc ją wykryć. Najnowszym "wynalazkiem" jest jednak bransoletka, która podpowie nam, w którym drinku znajduje się ta substancja

 

Rejestracja: 2007
  • 1244 / 168 / 0


Ja jadłem, osoba, z którą będę tripował - nie (ona tylko bromo-dragonfly). Czytałem parę TR, w których pisano, że trawa w peaku powoduje wzmocnienie tripa. Z drugiej strony, zastanawiam się, czy dla niej trawa nie byłaby dobrym wprowadzeniem, na rozluźnienie.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 191 / / 0


To raczej osobista sprawa - ja np. nigdy w życiu nie chciałbym połączyć trawy z innym halucynogenem.

A jak wcześniej nie łączyłeś nigdy, to bezpieczniej chyba zapalić, jak już faza na kwasie się w miarę ułoży - a nie na odwrót.

 

Rejestracja: 2006
  • 26 / / 0


myślę, że buszek może być sensowny na końcu, kiedytrip zaczyna się już robić męczący

w innych wypadkach, jak ktoś już napisał-nie chciałbym zamulać kartona

 

Rejestracja: 2007
  • 77 / 1 / 0


mimo wszystko bardziej polecam w końcowej części podróży na rozluźnienie połączone z większa możliwością zaśnięcia jeśli to noc lub raczej poranek, lub z większą możliwością odpoczynku i pokolorowania jeszcze rzeczywistości na odchodne przed konfrontacją z wielkim otaczającym światem, który chcąc niechcąc nabiera innego wymiaru i spojrzenia.
ale palenie przed lub w trakcie nie jest złym rozwiązaniem dla osób które z obiema sybstancjami miały niejednokrotny kontakt. podróży i tak nie zaplanujemy i niczego nie będziemy pewni choćbyśmy bardzo chcieli

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 376 / 1 / 0


hehe ja na 1 raz zjadłem kartona po jakiejs godzinie stwierdziałem ze nie mam bani (pojebany pomysł) wiec zapodałem 2 kartonik i po mniej wiecej 30 min pomyslałem ze mam lajcik (pojebany pomysł 2) wiec zapaliłem i co? i to ze od chwili w ktorej zajarałem miełame to na co liczyłem czy li ROZPIERDOL NA MAXA wiec polecam palonko do lsd mimo ze nie mam porownania z samym kartonem :D pozdr

 

Rejestracja: 2007
  • 308 / 1 / 0


Palenie do kwasa jest ok i nic nie zamula. Przed wejściem pare buszków polecam jak najbardziej - umila czas oczekiwania na efekty kartona. Jeśli ktoś nigdy nie brał lsd to łatwiej się wczuje gdy zapali. Jak karton zacznie porządnie czesać,to się zapomina że się coś paliło i brak też ochoty żeby cokolwiek jeszcze dopalać.
Ewentualnie cosik na dobranoc ;-)

 

Rejestracja: 2007
  • 1 / / 0


Raczej nie paliłabym na początku i podczas największej fazy papiera.Chyba głównie ze strachu co by sie wtedy stało z moja głową ;-) Ale później,po parogodzinnym chodzeniu po lesie,kiedy wszystkie włosy stoją ci dęba i jesteś maksymalnie naładowany,jak najbardziej polecam.To nie jest łagodna akcja.Powiem wam,że nieraz nie wiedziałam już w jakim świecie się znajduję w takiej sytuacji :-D Ale warto,warto ;-)

 

Rejestracja: 2006
  • 130 / 1 / 0


Szczerze plecam palonko. Trip jest mocniejszy i Cie tak nie nosi. Mozesz spokojnie usiedziec na miejscu.
Ja zawsze pale w momecie jak czuje ze kwas sie juz wkrecil i zaczyna mnie nosic (takie dziwne uczucie jak by mi ktos jaja chwycil w garsc :-D ) Pierwszy buch i robi mi sie ciemno przed oczami zamykam je, chwile w plucach, wypuszc zam otwieram oczy i w tym momecie jestem w innym swiecie. Palenie dla mnie jest jak zaplon.
Kwasze od ponad 13 lat i tylko dwa razy nie palilem za pierwszym razem i raz nikt nic nie mial nosilo mnie w tedy strasznie.
po kwasie nie czujesz sie tak jak bys palil tylko bania sie powiekrza i haluny sa wyrazniejsze i wiekrze, troche cie uspokaja i masz kopa po pierwszym buchu %-D
Posty: 65 Strona 1 z 7
Wróć do „Miksy”
Na czacie siedzi 58 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości