Łączysz? Doradź!
patrz: Reguły działu i Spis treści
Regulamin forum
  1. Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
  2. Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
  3. Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
ODPOWIEDZ
Posty: 99 • Strona 1 z 10
  • 1317 / 236 / 0
Mam takie pytanko - co polecacie bardziej jako miks? Zacząć od trawy i wrzucić papier, czy zapalić w środku kwasowego tripa, np. po dwóch godzinach od wzięcia?
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 545 / / 0
Nieprzeczytany post autor: nicze »
trydzyk pisze:
Mam takie pytanko - co polecacie bardziej jako miks? Zacząć od trawy i wrzucić papier, czy zapalić w środku kwasowego tripa, np. po dwóch godzinach od wzięcia?
jadles juz kiedys papier?

z moich obserwacji moge tylko powiedziec, ze nie ma sensu zamulac efektow kartona,
poza tym mozliwe, ze przyjdzie moment w ktorym bedziesz mial duze cisnienie, zeby zapalic.

pozdro


Minister Sprawiedliwosci przestrzega - jedzenie paperow moze powodowac inflacje.
– Czyż życie nie rozczarowuje? – Tak.
  • 1317 / 236 / 0
Nieprzeczytany post autor: trydzyk »
Ja jadłem, osoba, z którą będę tripował - nie (ona tylko bromo-dragonfly). Czytałem parę TR, w których pisano, że trawa w peaku powoduje wzmocnienie tripa. Z drugiej strony, zastanawiam się, czy dla niej trawa nie byłaby dobrym wprowadzeniem, na rozluźnienie.
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 191 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: pan wojtas »
To raczej osobista sprawa - ja np. nigdy w życiu nie chciałbym połączyć trawy z innym halucynogenem.

A jak wcześniej nie łączyłeś nigdy, to bezpieczniej chyba zapalić, jak już faza na kwasie się w miarę ułoży - a nie na odwrót.
Uwaga! Użytkownik pan wojtas nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 26 / / 0
Nieprzeczytany post autor: _robek_ »
myślę, że buszek może być sensowny na końcu, kiedytrip zaczyna się już robić męczący

w innych wypadkach, jak ktoś już napisał-nie chciałbym zamulać kartona
  • 77 / 1 / 0
mimo wszystko bardziej polecam w końcowej części podróży na rozluźnienie połączone z większa możliwością zaśnięcia jeśli to noc lub raczej poranek, lub z większą możliwością odpoczynku i pokolorowania jeszcze rzeczywistości na odchodne przed konfrontacją z wielkim otaczającym światem, który chcąc niechcąc nabiera innego wymiaru i spojrzenia.
ale palenie przed lub w trakcie nie jest złym rozwiązaniem dla osób które z obiema sybstancjami miały niejednokrotny kontakt. podróży i tak nie zaplanujemy i niczego nie będziemy pewni choćbyśmy bardzo chcieli
...
  • 375 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: obin »
hehe ja na 1 raz zjadłem kartona po jakiejs godzinie stwierdziałem ze nie mam bani (pojebany pomysł) wiec zapodałem 2 kartonik i po mniej wiecej 30 min pomyslałem ze mam lajcik (pojebany pomysł 2) wiec zapaliłem i co? i to ze od chwili w ktorej zajarałem miełame to na co liczyłem czy li ROZPIERDOL NA MAXA wiec polecam palonko do lsd mimo ze nie mam porownania z samym kartonem :D pozdr
Uwaga! Użytkownik obin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 308 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: kolik »
Palenie do kwasa jest ok i nic nie zamula. Przed wejściem pare buszków polecam jak najbardziej - umila czas oczekiwania na efekty kartona. Jeśli ktoś nigdy nie brał lsd to łatwiej się wczuje gdy zapali. Jak karton zacznie porządnie czesać,to się zapomina że się coś paliło i brak też ochoty żeby cokolwiek jeszcze dopalać.
Ewentualnie cosik na dobranoc ;-)
                  ~O~
  • 1 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Aga_ta_ »
Raczej nie paliłabym na początku i podczas największej fazy papiera.Chyba głównie ze strachu co by sie wtedy stało z moja głową ;-) Ale później,po parogodzinnym chodzeniu po lesie,kiedy wszystkie włosy stoją ci dęba i jesteś maksymalnie naładowany,jak najbardziej polecam.To nie jest łagodna akcja.Powiem wam,że nieraz nie wiedziałam już w jakim świecie się znajduję w takiej sytuacji :-D Ale warto,warto ;-)
  • 130 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: jaffa »
Szczerze plecam palonko. Trip jest mocniejszy i Cie tak nie nosi. Mozesz spokojnie usiedziec na miejscu.
Ja zawsze pale w momecie jak czuje ze kwas sie juz wkrecil i zaczyna mnie nosic (takie dziwne uczucie jak by mi ktos jaja chwycil w garsc :-D ) Pierwszy buch i robi mi sie ciemno przed oczami zamykam je, chwile w plucach, wypuszc zam otwieram oczy i w tym momecie jestem w innym swiecie. Palenie dla mnie jest jak zaplon.
Kwasze od ponad 13 lat i tylko dwa razy nie palilem za pierwszym razem i raz nikt nic nie mial nosilo mnie w tedy strasznie.
po kwasie nie czujesz sie tak jak bys palil tylko bania sie powiekrza i haluny sa wyrazniejsze i wiekrze, troche cie uspokaja i masz kopa po pierwszym buchu %-D
ODPOWIEDZ
Posty: 99 • Strona 1 z 10
Newsy
[img]
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki

Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.

[img]
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym

Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.