Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
06 kwietnia 2019promil6 pisze: Dobra moje pytanie brzmi: co jaki czas walić tą zajebaną bupre, żeby nie występowały objawy skręta?
Chyba, że pytasz, jak często możesz brać, żeby organizm się nie uzależnił i nie było skręta? To ma dość długi okres półtrwania, więc pewnie coś około tylko raz w tygodniu można by brać.
zależna od dawki, sposobu podania, organizmu. ona się usuwa z organizmu stopniowo, okres półtrwania to 22-36 godzin, co zmienia się razem z tolerancją.
dla mnie raz na dzień jest optymalnie. po 48 godzinach już nic nie czuć, choć jeszcze nie ma skręta, więc można niby robić dzień przerwy.
dam znać za parę dni, czy po jutrzejszym strzale, objawy skręta wystąpiły, jakby kogoś interesowało moje wcześniejsze pytanie.
Biorę buprenorfinę w postaci tabletek podjęzykowych w dawce 0,4 mg 1-2x dziennie (częściej 1x dziennie).
Biorę ją od około roku, zaczęło się od 0,1 mg, po kilku miesiącach ta dawka już nie działała, więc zwiększyłam do 0,2 mg, teraz jadę już na 0,4 mg czyli całej tabletce.
Chcę to odstawić.
Wiem, że dawki są raczej niewielkie, ale jednak brane długo.
Na ulotce napisano: "W przypadku nagłego zaprzestania stosowania buprenorfiny, objawy zespołu odstawiennego występują sporadycznie i mają łagodny przebieg, ponieważ lek ma niewielki potencjał uzależniający."
Jednakże nie wiadomo do jak długiego czasu stosowania odnosi się ten zapis.
Pytanie teraz brzmi co robić. Czy mam od razu odstawić ten lek? Czy raczej redukować z 0,4 mg na 0,2 mg itd?
A jeśli redukować to o jaką wielkość dawek zmniejszać i jak często?
Czyli jeśli z 0,4 mg zejdę od razu na 0,2 mg to jak długo ciągnąć to 0,2 mg?
I potem odstawić czy zredukować jeszcze do 0,1?
Zastanawiałam się czy nie spróbować odstawić od razu już w tej chwili, odczekać kilka dni i zobaczyć, czy wgl objawy odstawienne się pojawią.
Co radzicie?
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Czy kroplówka coś pomorze przy detoksie z bupry i rolek ?
Bo tam gdzie jade podaja takowe
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
