W warszawskim sądzie nie można przeprowadzić procesu oskarżonych o udział w gangu kokainowym

Na osądzenie największej sprawy narkotykowej w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości nie wystarcza duża sala sądowa.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza
Bogdan Wróblewski

Odsłony

1688
Warszawski sąd nie jest przygotowany na rozpoczęcie procesu gangu kokainowego. Na osądzenie największej sprawy narkotykowej w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości nie wystarcza duża sala. Czy proces odbędzie się w policyjnych koszarach - w Legionowie, a może w Katowicach?
Godz. 15.20. Do sądu okręgowego dociera na wózku 114 tomów akt sprawy gangu narkotykowego. - Sąd nie jest w stanie zapewnić przeprowadzenia tego procesu - mówi dziesięć minut potem sędzia Marek Celej, przewodniczący wydziału.
Gdy akta były w drodze do sądu, przedstawiciele UOP i prokuratury stołecznej na specjalnej konferencji prasowej informowali o zakończeniu największego narkotykowego śledztwa, jakie dotychczas toczyło się w Polsce. Według ich informacji gang w ciągu sześciu lat przemycił z Ameryki Południowej do Polski i Europy Zachodniej ponad 2,5 tony kokainy o czarnorynkowej wartości ok. 700 mln dolarów. Na ławie oskarżonych ma zasiąść 45 osób.
- W największej sali sądu okręgowego [numer 252 - red.] jest miejsce dla 12-15 oskarżonych - mówi sędzia Celej.

Arytmetyka sadzania

Każdy doprowadzany z aresztu oskarżony (jest ich 38) musi mieć adwokata. Ponieważ taki proces prowadzi się przez cztery-pięć dni w tygodniu, potrzeba co najmniej po dwóch obrońców (oskarżony ma prawo nawet do trzech). W sumie może być to ok. 100 osób. - Proces ten będzie wymagał szczególnych środków bezpieczeństwa, a więc wzmocnionego konwoju i sił przed salą rozpraw - mówi przewodniczący wydziału. Po dwóch na oskarżonego, razem ok. 100 policjantów ("to oznacza całkowity paraliż pracy innych wydziałów" - ocenia sędzia).
Policzmy: 45+100+100 = 245. - W sali numer 252 jest tylko 150-170 miejsc siedzących - informuje sędzia Celej.
Najważniejsze wydają się względy bezpieczeństwa. W sprawie zeznawać ma trzech bezcennych dla oskarżenia świadków koronnych. W sądzie nie ma specjalistycznego sprzętu do przesłuchania świadka koronnego - informował już w marcu Ministerstwo Sprawiedliwości prezes sądu okręgowego.
Doświadczenia innych miast pokazują, że dla zapewnienia bezpieczeństwa takim świadkom z ruchu wyłącza się nawet kwartały ulic, w gmachu sądu i salach, gdzie odbywają się przesłuchania, tworzy się tzw. strefy bezpieczeństwa: kuloodporne szyby, klatki dla oskarżonych, bramki dla wchodzących, wydzielone, niedostępne dla publiczności korytarze. O zakończeniu prac projektowych nad warszawską strefą bezpieczeństwa informowaliśmy w końcu grudnia. Miała objąć właśnie salę 252. Do dziś prace nie ruszyły. Okazuje się, że po konsultacjach z Ministerstwem Sprawiedliwości trwa jeszcze dopracowywanie szczegółów projektu "strefy". Dyrektor administracyjno-gospodarczy warszawskich sądów nie był w stanie podać wczoraj terminu rozpoczęcia prac budowlanych, choć podkreślał, że "pieniądze będą, bo ministerstwo je zarezerwowało". Czy może zagwarantować powstanie strefy przynajmniej do końca roku? Nie.

Długi weekend

- Ministerstwo nie pozostawi prezesa sądu okręgowego samemu sobie. Będą stosowne środki, żeby proces mógł się odbyć w warunkach dostatecznych dla zapewnienia bezpieczeństwa stronom - usłyszeliśmy wczoraj od wiceministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.
Te optymistyczne deklaracje nie docierają do wydziału, w którym rozpatrywana ma być sprawa kokainowego gangu. - A może wzorem Katowic trzeba myśleć o znalezieniu bezpiecznego budynku poza sądem? - zastanawia się sędzia Celej. W sądzie napomyka się np. o przeniesieniu sprawy do... siedziby Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. A może jeszcze dalej, wykorzystując możliwość przekazania jej przez Sąd Najwyższy "dla dobra wymiaru sprawiedliwości" innemu sądowi. W Katowicach?
- Informowaliśmy ministerstwo, że ta sprawa"nadchodzi" i do dziś nie mam żadnej odpowiedzi. Ja nie mogę być spokojny. Bo obowiązkiem sędziego jest tylko dobrze przygotować sprawę, a ja i prezes musimy mu wskazać, gdzie ma sądzić, i tu jest problem. Będę o tym myśleć przez cały długi majowy weekend - mówi przewodniczący wydziału.

Krakowiak w koszarach

Proces gangu "Krakowiaka" (herszta jednej z największych grup przestępczych w Polsce) i 35 współoskarżonych toczy się w koszarach Śląskich Oddziałów Prewencji, bo w sądzie katowickim też nie było odpowiednio dużej i bezpiecznej sali rozpraw. Koszary wybrano z czterech propozycji prezesa, uwzględniając względy bezpieczeństwa i jak najmniejsze skomplikowanie życia niezainteresowanych procesem.

Wańka oskarżony

Z dwóch wiarygodnych źródeł dowiedzieliśmy się, że na liście oskarżonych w kokainowym gangu jest jeden z liderów grupy pruszkowskiej - Leszek D. "Wańka". Prokuratura zarzuca mu - jak 32 oskarżonym - udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu przemyt narkotyku z krajów Ameryki Południowej i sfinansowanie trzech transakcji kwotą ponad 150 tys. dolarów.

Dla "Gazety"

Andrzej Daczyński
dyr. departamentu sądów i notariatu Ministerstwa Sprawiedliwości
Generalnie polskie sądownictwo nie jest do prowadzenia takich wielkich procesów przygotowane, nie wiem, czy wzorem Włoch nie będziemy musieli w końcu zacząć budować specjalnych "bunkrów" wymiaru sprawiedliwości.


Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Na kodeinę trafiłem w najgorszym momencie, w jakim tylko można trafić na opiaty. Ciężki okres w życiu, problemy zawodowe, problemy z związku. Przez pełne stresu miesiące, nie potrafiłem się zrelaksować choćby na minutę, potrzebowałem przerwy i tak oto jestem. Samotny, piątkowy wieczór. W zanadrzu czeka playlista z ulubioną muzyką i woda w razie potrzeby. Jestem dość podekscytowany, mam spore oczekiwania i ciekaw jestem, czy rzeczywistość pokryje się z wyobrażeniami. Biorę na pusty żołądek, jestem też nieźle zmęczony fizycznie.

 

 

Gdyby mój pierwszy raz, zamienić z drugim, to wziąłbym to tylko raz w życiu i zapomniał...

Dlaczego? Ponieważ drugim razem efekty były delikatne, mało euforyczne, słabe i zwyczajnie nudne. Ale pierwszy, który tu opiszę, pokazał mi na co stać tą substancję.

 

  • Efedryna
  • Melatonina
  • Miks
  • Tytoń

Pozytywne nastawienie, 3 osoby oczekujące kopnięcia i nowych doznań ;)

Powiedziony nudą i chęcią spróbowania czegoś nowego udałem się do apteki po Pseudoeferynę, zawartą w leku Modafen. Ale zacznijmy od początku.

Wybór odpowiedniego specyfiku zajął nam sporo czasu i przyprawił mnie o ból mojej przećpanej głowy. Wybór padł jednak na pseudoefedrynę, która podobno miała być stymualntem, co nam (niestety) musiało wystarczyć. Postanowiliśmy zakup 1 pudełka modafenu na łeb, czyli 12 tabsów, 30 mg efedryny każda.

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Pozytywne przeżycie

Ogólne nastawienie jak najbardziej pozytywne oraz ekscytacja przed spontanicznym tripem. Setting nie wyglądał już tak kolorowo - komplet domowników w mieszkaniu, aczkolwiek z racji względnie późnej pory jedynie siostra pozostała na posterunku.

 Główna akcja miała miejsce w nocy z 22 na 23 sierpnia. Dzień minął mi na mniej lub bardziej udanych przygotowaniach do kampanii wrześniowej. Po nauce odczułem potrzebę relaksu, więc szybka mobilizacja i ekipa na wieczorne piwko zmontowana. Po wypiciu i spaleniu blanta powoli każdy udaje się do domu. Ja nie czuję się do końca ukontentowany, więc postanawiam wprowadzić w życie plan dysocjacyjnego tripa. Podczas drogi do domu odczuwam ekscytacje i podniecenie porównywalne z tym z pierwszych lotów.

  • DXM
  • Tripraport

Set: Po raz pierwszy od dłuższego czasu dospałem się na maksa, dzięki czemu jestem bardzo przytomny i spokojny. Niedawno wyszedłem z około trzymiesięcznego okresu stanów o trwale obniżonym nastroju i nawrotu uzależnień. Teraz gdy już się ogarnąłem, nareszcie mogę znów tripować. W tym tripie chcę po raz pierwszy od dawna doświadczyć poziomu drugiego plateau oraz spróbować uchwycić wizuale na tym poziomie. Setting: Dawkę zjadam w domu i od razu wychodzę na pobliskie tereny nadrzeczne. Jest rano i jeden z cieplejszych dni w listopadzie.

"Plateau mi się zgubiło"

Substancja: DXM, z dwóch różnych ekstrakcji o różnej czystości ~415 mg = ~7.4mg/kg. Na pusty żołądek, bez tolerki, ostatni raz jednorazowe doświadczenie ponad 4 miesiące temu.