Zatrzymano nietrzeźwego dyspozytora ruchu PKP

Nietrzeźwego dyspozytora ruchu PKP zatrzymała policja z Dzierżoniowa (Dolnośląskie). Mężczyzna miał prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

2020
Jak poinformował Paweł Petrykowski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, o nietrzeźwym dyspozytorze policja dowiedziała się telefonicznie od anonimowej osoby.

"Teraz mężczyzna odpowie, że będąc w stanie nietrzeźwym, wykonywał obowiązki dyspozytora PKP związane z zapewnieniem bezpieczeństwa w komunikacji pojazdów szynowych na szlaku kolejowym" - powiedział Petrykowski. Dodał, że za tego typu czyn grozi do 5 lat więzienia.

Tego samego dnia policja, ale z Obornik Śląskich zatrzymała pijanego kierowcę ciężarówki, który miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna prowadził samochód ciężarowy w taki sposób, że wzbudził zainteresowanie policji, która zatrzymała kierowcę i przebadała alkomatem. Przebadany został również pasażer, który był równie pijany jak kierowca.

"Kierowca odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 2 lat więzienia" - powiedział Krzysztof Zaporowski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

antek (niezweryfikowany)

Pijani debile. Dobrze, że nikomu nić sie nie stalo.
bej (niezweryfikowany)

Pijani debile. Dobrze, że nikomu nić sie nie stalo.
mieczysław (niezweryfikowany)

grand lichwiarz Wiesiek Kwiecień ps. "Pobożny " pożycza $ dresom na dragi, rucha żuli i swoich dłużników i chadza codziennie do kościoła :)
to koło Bielawy... (niezweryfikowany)

grand lichwiarz Wiesiek Kwiecień ps. "Pobożny " pożycza $ dresom na dragi, rucha żuli i swoich dłużników i chadza codziennie do kościoła :)
;] (niezweryfikowany)

grand lichwiarz Wiesiek Kwiecień ps. "Pobożny " pożycza $ dresom na dragi, rucha żuli i swoich dłużników i chadza codziennie do kościoła :)
LaSziDo (niezweryfikowany)

..litości nie znacie!
Prochy Świętego... (niezweryfikowany)

Miał po prostu pociąg do alkoholu...
Zajawki z NeuroGroove
  • Alprazolam
  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Miałem całkiem udany dzień. Mieszkam z bratem i jednym koleżką, który bardzo lubi maryśkę. Ten drugi namówił mnie, żeby spróbował nowego sortu ganji, którego niedawno kupił. Myślałem, żeby tego nie robić, bo zażyłem już karmelka, ale potem powiedziałem sobie, że raz się żyje. Całe zdarzenie miało miejsce wieczorem, w naszym mieszkaniu. Puściliśmy muzykę, która z początku była przyjemna, ale później to się zmieniło. Tripowałem z bratem i jego koleżką. Byłem zrelaksowany i nic za bardzo mnie nie dręczyło.

Ten dzień uchodził do przeszłości, więc pomyślałem, że zarzucę sobie karmelka z THC i posłucham sobie ulubionych nutek, które zaprawią mnie do pięknych wizji sennych. Nagle do mieszkania wpada koleżka i rozmawia z moim bratem o tym, że trzeba dziś spróbować tego Green Cracku, który został zakupiony jakiś czas temu, ale w sumie to nie tak dawno temu. Wbija do mojego pokoju i pyta sie czy będę z nimi jarał. Ja nieco zaskoczony i podjarany, mówię że jeszcze jak, jak najbardziej.

  • Inne
  • Pierwszy raz

Spontan. Nastawienie: mieszanka wielkiego przerażenia z jeszcze większą ciekawością. Start: piwnica w bloku Z, przejście długą drogą, dom T. Nastój: dobry, lekko przestraszona. Otoczenie: najlepszy przyjaciel (T) i jego kumpel (Z).

Lato, upał, oczekiwanie na ukochanego (był w Irandii). Nagle dzwoni telefon. T, ogarnia mnie, że ma coś dobrego i że chce pokazać mi coś czego nigdy pewnie nie będę miała okazji przeżyć. Jeśli chodzi o jakie kowiek doświadczenie na tamten czas to mogę powiedzieć, że często piłam alko i popalałam papierosy, więc ciężko było mi od razu zgodzić się na to by spróbować lub nie. Ciekawość jak zawsze zwyciężyła, było koło 20.30 więc poszłam szybko z domu by nikt mnie nie zatrzymał.

  • 25B-NBOMe
  • Odrzucone TR
  • Retrospekcja

Nie będzie to typowy trip raport, a raczej opis tych substancji i kilka moich przemyśleń m.in. ze względu, że były to tripy "łóżkowe" tzn. słuchawki na uszy i kładziemy się z zamkniętymi oczami.

  • Mefedron
  • Pierwszy raz

niepokój, zaciekawienie. Głównie rynek, praca na dworze od osiemnastej do drugiej w środku zimy i dwóch znajomych

21:00.

Klasycznie z Mikołajem spotykam się na rynku z ulotkami, środek zimy więc jest cholernie zimno. Kolega już kosztował parę razy wężulków i miał lekkie ciśnienie. Spotykamy jego znajomego Krystiana, który jest uzależniony ale dogadujemy się na gram. Kacper zostaje i rozdaje ulotki, ja z Krystianem wyruszam w stronę Ksero24h na Stawowej.

21:30.

Zaniepokojony idę za Krystianem. Skręcamy w uliczke, Krystian puka w okienko i krzyczy: "MKĘ!" i wykłada dwa banknoty dwudziestozłotowe a w zamian dostaje woreczek z białym kryształem.

21:45