T-15 minut (+ 30 minut od zarzycia poprzedniego Tabsa)
[Na wstępie pragne dodać że koleszcy z którymi wtedy byłem (chodzi o G,D.) Byli na tym samym co ja]
Nowe ślady dotyczące śledztwa w sprawie przemytu narkotyków do Polski i zabójstwa b. szefa policji gen. Marka Papały zdobyli polscy prokuratorzy podczas wyjazdów do Niemiec i USA - poinformował rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Jerzy Balicki.
Podczas podróży prokuratorzy spotykali się z funkcjonariuszami amerykańskiego urzędu do spraw zwalczania przestępczości narkotykowej DEA (Drug Enforcement Administration) i uczestniczyli w przesłuchaniach świadków.
Jak ocenia prokuratura, w uzyskanych materiałach znajdują się m.in. informacje mogące wskazywać na osoby, które były zainteresowane zabójstwem gen. Papały. Jak powiedział Balicki, jest tam również informacja, że amerykański biznesmen Edward M., którego ekstradycji z USA w związku z zabójstwem Papały domaga się Polska, miał udzielić pożyczki w wysokości 170 tys. dolarów na budowę domu wysokiemu oficerowi MSW. Informacje te zostaną przekazane warszawskiej prokuraturze, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Prokuratorzy otrzymali także informacje na temat zlecenia zabójstwa, które miał wystawić jeden z podejrzanych w śledztwie narkotykowym. Ofiarą miał być świadek współpracujący z prokuraturą, a ceną za ustalenie miejsca jego pobytu w USA i zabójstwo był milion dolarów. Prokuratorzy otrzymali zdjęcia dwóch mężczyzn, którzy mieli podjąć się tego zadania. "Nie jest ustalona tożsamość tych osób" - zaznaczył Balicki.
Jak powiedział rzecznik, informacje zdobyte za granicą mówią też o spotkaniu w połowie lat 90. pod Warszawą, w którym mieli uczestniczyć Mieczysław Wachowski, Edward M. oraz współorganizatorzy tzw. obiadu wiedeńskiego biznesmena Jana Kulczyka z Władimirem Ałganowem - Andrzej Kuna i Aleksander Żagiel.
"Nie mamy żadnych informacji na temat charakteru tego spotkania, jest to informacja dotycząca wyłącznie składu osobowego, trudno oceniać jej znaczenie" - powiedział PAP Balicki.
Śledztwo narkotykowe, prowadzone przez krakowską prokuraturę, dotyczy przemytu znacznych ilości kokainy w latach 1997-2000 z Ameryki Łacińskiej do Polski w ramach zorganizowanej, międzynarodowej grupy przestępczej. Mechanizm przestępstwa ujawnił prokuraturze jeden z podejrzanych, przebywający w USA i współpracujący z amerykańskim urzędem antynarkotykowym.
Z ustaleń prokuratury wynika, że działalność grupy wiąże się z gangiem mokotowskim. Jak przyznawała prokuratura, w pozyskanych w trakcie śledztwa materiałach pojawiało się nazwisko Mieczysława Wachowskiego. On sam zdecydowanie zaprzeczał jakiemukolwiek związkowi z tą sprawą.
Amerykański biznesmen Edward M. jest od lutego poszukiwany międzynarodowym listem gończym. Wniosek o jego aresztowanie i ekstradycję Polska przekazała stronie amerykańskiej na początku kwietnia. Polska prokuratura chce postawić M. zarzut nakłaniania do zabójstwa Papały.
Były szef polskiej policji, nadinsp. Marek Papała, został zastrzelony 25 czerwca 1998 roku na parkingu przed swoim mieszkaniem w Warszawie. Śledztwo trwa od sześciu lat. Ostatnio przedłużono je piętnasty już raz - do 26 grudnia 2005 r.
Dotychczas zarzut nakłaniania i współudziału w tym zabójstwie postawiony został jednej osobie - Ryszardowi B., gangsterowi z grupy pruszkowskiej, skazanemu niedawno na 25 lat więzienia za zabójstwo "Pershinga".
Więc ogólnie dzień był słoneczny, moje nastawienie do świata zewnętrznego też było dobre. Zaczynając, przyszedłem do kolegi nazwijmy go G. (był tam jeszcze jeden - tego nazwiemy D.) Usiadłem w jego salonie, zarzuciłem spongeboba (dla mocniejszego efektu pogryzłem go [ jako iż smak był nie zbyt zachęcający zapiłem to piwem]) po odczekaniu 30 minut zażyłem kolejną pigułe ( w ten sam sposób jak poprzednią, z tym że ta to był własnie owy "smile")
T-15 minut (+ 30 minut od zarzycia poprzedniego Tabsa)
[Na wstępie pragne dodać że koleszcy z którymi wtedy byłem (chodzi o G,D.) Byli na tym samym co ja]
Substancja : Kodeina - po uprzednim spożyciu białego grejpfruta.
Ilość : 150mg o godzinie 16:15 + kolejne 150mg o godzinie 19:07
S&s : Mój dom i okolice.
substancje pomocnicze : piwo, tabaka
Tytułem wstępu, przedstawię pokrótce historię mojej znajomości z kodeiną.
Noc, wystylizowany do podróży pokój, odpowiedni strój, podniecenie i duży niepokój związany z dawką.
No i w końcu do tego doszło, lata czytania neurogroove oraz serwisów pokrewnych wreszcie doprowadziły mnie do mojego własnego trip raportu.
Miał to być mój 4 raz z tryptaminami, a drugi raz z 4-ho-met i stwierdziłem, że dalsze bawienie się w próbowanie dawek traci już sens, jeśli rzeczywiście chcę zacząć DOŚWIADCZAĆ, a nie ślizgać się po powierzchni doświadczenia. Można powiedzieć, że byłem gotów na wszystko, od totalnej euforii, do najgłębszego badtripa (którego oczywiście prorok mi nie poskąpił, hehe).