Katowice. 'Ogryzek' i jego ludzie na ławie oskarżonych

Rozpoczyna się proces gangstera uważanego za króla amfetaminy na Śląsku.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza/PAP

Odsłony

2605
Wprowadzenie na rynek co najmniej 20 kilogramów amfetaminy zarzuca prokuratura Markowi B., pseud. Ogryzek i sześciorgu jego kompanom. Akt oskarżenia trafił do sądu - poinformował w poniedziałek rzecznik katowickiej prokuratury Okręgowej Leszek Goławski. Według prokuratury to jedna z największych spraw narkotykowych w regionie.

Na ławie oskarżonych poza Markiem B. zasiądą hurtownicy i podhurtownicy amfetaminy, która w latach 1997-99 poprzez licznych dealerów trafiała do klubów, dyskotek i szkół w całym województwie katowickim. Wśród oskarżonych jest jedna kobieta -żona "Ogryzka", Grażyna B.

Sam herszt grupy jest oskarżony o udział w obrocie 15 kilogramami twardego narkotyku. Poza amfetaminą, gang "Ogryzka" handlował mniejszymi ilościami ecstasy, kokainy oraz marihuaną i haszyszem. W mieszkaniu Marka B., zatrzymanego w czerwcu 1999 roku, znaleziono też kilkanaście blankietów dowodów osobistych i praw jazdy.
- W śledztwie nie udało się niestety ustalić, skąd oskarżeni brali tak ogromną ilość narkotyków - powiedział Goławski.

Pięciu spośród oskarżonych czeka na rozpoczęcie procesu w areszcie. Grozi im do 10 lat więzienia.

To już kolejny akt oskarżenia przeciw osobom współpracującym z "Ogryzkiem". Ostatni, skierowany do sądu w lutym tego roku obejmował 15 dealerów. Oskarżeni wówczas to młodzi ludzie, mający najwyżej 30 lat, sprzedawali wszelkiego rodzaju narkotyki, przede wszystkim uczniom i studentom. Działali na terenie Chorzowa i okolic, zostali zatrzymani w ubiegłym roku.

W październiku ubiegłego roku prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciw 13 młodym ludziom, którzy w latach 1997-99 rozprowadzili w samych Świętochłowicach (Śląskie) 17 kg amfetaminy - był to pierwszy z serii aktów oskarżenia, w całej sprawie podejrzanych lub oskarżonych jest ok. 50 osób.

Śląscy dealerzy korzystali przede wszystkim z usług dwóch wielkich dostawców - jednego z Górnego Śląska, drugiego z Cieszyna. "Ogryzek", uważany za króla amfetaminy na Śląsku współpracował z działającym na Podbeskidziu Markiem C., pseud. Baca.

Ośmiu członków jego zbrojnej grupy przestępczej trafiło już za kratki. Gang wprowadził na rynek przynajmniej kilkadziesiąt kilogramów amfetaminy.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Nazwa substancji: Marihuana



Poziom doświadczenia użytkownika: doświadczony (amfa na studiach - 100 lat temu, LSD - fantastyczny trip, marycha - lekkie fazy),



Dawka, metoda zażycia: ot, w końcówce fifki.



Set & setting: własne mieszkanie, dobry humor, ścieżka dźwiękowa "The Crow" / Diana Krall



Co było inaczej: wcześniej po MJ miałem tylko efekty przyjemnego odprężenia.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Ekscytacja możliwością odbycia swojego drugiego tripa, tym razem na zewnątrz, w pełnej krasie uroków wiosny. Nadzieja na kolejne mistyczne doświadczenia i to, że psychodelik coś mi pokaże. Pragnienie przesłuchania niektórych albumów psytransowych w czwartym wymiarze. Akurat wtedy miałam kilka dni wolnych z powodu matur. Trip planowałam już jakiś czas wstecz. Nastrój podwyższony. Byłam sama, dopiero pod koniec poszłam do koleżanki. Miejsca, w których przebywałam, wymieniłam w samym raporcie, aczkolwiek nadmienię, że przez większość czasu przebywałam blisko natury, w miejscach takich jak las, pola, pobliże strumienia.

 

Tego raporta miałam wrzucac zaraz po odbyciu poniższego tripa, lecz nie wiem dlaczego sprawa przeciągnęła się aż 2 lata. Także nadrabiam zaległości i udostępniam teraz.

23.04.2013

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Pewnego słonecznego dnia odezwała się do mnie znajoma z miejscowości obok. Usłyszałem od niej, ze zamówiła coś specjalnego i jeżeli mam dzisiejszy i kolejny dzień wolny to mam koniecznie wpadać. Po dwóch godzinach zjawiłem się u niej, było około 18. Wchodzę do mieszkania, szybkie przywitanie, patrzę na stół a tam samarka z naklejką od dobrze mi znanego RC. Uśmiechnąłem się w myślach, bo o ile znałem jej zamiłowanie do substancji mieszających percepcję to nie spodziewałem się, że będę miał tego dnia okazję znów spróbować jeden z moich ulubionych psychodelików.

  • Bad trip
  • Inhalanty

dzień jak każdy inny, miałem ciśnienie żeby się czymś odrealnić

Wyszedłem z domu około godziny 19 w celu zakupienia paczki papierosów i gazu do zapalniczek w osiedlowym sklepie. Skąd ten chory pomysł mógł mi przyjść do głowy... Zaraz po wyjściu odpaliłem szluga i wziąłem pierwszego macha z butli. Po kilku sekundach poczułem mrowienie nóg i dziwnie "zakręcony" umysł. To był dopiero początek bo gdzieś około godziny spędziłem siedząc z dziewczyną i paląc szlugi, warto dodać że zanim do niej dotarłem to gaz już przestał działać.

II uderzenie (godzina 20:00)