Set & Setting - Sroga zima, rok 2003, grudzień. Chęć przetestowania kuzyna LSD, czyli LSA. Po paru godzinach doszła niezaplanowana Marihuana.
Godzina ok.~ 19:30. Dobre samopoczucie, pozałatwiane sprawy i wypoczęty organizm. Wraz ze mną, zaufany i bardzo dobry przyjaciel. Wieś, ok.~ 2,5 k mieszkańców.
Najpierw mój pokój, tu odbyła się konsumpcja. Następnie droga do przytulnego pokoju kumpla, gdzie nie ma najmniejszego przypału.
Reasumując - złote warunki.
- Marihuana
- Powój hawajski
- Ruta stepowa
Zmielone nasiona ruty stepowej (Peganum harmala) zalać trzykrotną
iloscią 3% roztworu kwasu octowego (30g/dm3). Nasiona pęcznieją formując
zbitą masę która odsącza się po 2-3 dniach naciągania, i jeszcze raz
zalewa rozcieńczonym kw. octowym, tym razem dwukrotną iloscią. Nasiona
należy dokładnie rozgnieść w roztworze a nastepnie odsączyć i wycisnąć.
- 25D-NBOMe
- Pozytywne przeżycie
Zimny i słoneczny, jesienny dzień. Puszcza Białowieska od strony Hajnówki, droga powrotna przez wspomnianą miejscowość, pokój na stancji.
- 1P-LSD
- Tripraport
Dupy nie urywa
Zawsze wykazywałem cholerną tolerancje na wszelakie substancje (oprócz dopalaczy o których wkrótce opowiem) lecz dawka 1mg dawała mi sporo do myślenia. Po długich zastanowieniach postanowiłem jednak tego dokonać. Mój poprzedni rekord to było 500ug gdzie jako tako kontaktowałem, ba jeździłem na rowerze!


Komentarze