Otrzymaj sobie GHB

O otrzymywaniu GHB z GBL jedną z najprostszych metod.

Z powodów takich, że otrzymywanie GHB z GBL przy użyciu wodorotlenku sodu może wiązać się z niebezpieczeństwami/problemami, zwłaszcza w amator

Tagi

Odsłony

56752
O otrzymywaniu GHB z GBL jedną z najprostszych metod.

Z powodów takich, że otrzymywanie GHB z GBL przy użyciu wodorotlenku sodu może wiązać się z niebezpieczeństwami/problemami, zwłaszcza w amatorskim zaciszu, poniżej podaje sposób postępowania w produkcji GHB sposobem z sodą oczyszczaną.
Plusy tej metody:

  • nie używamy żrącego wodorotlenku sodu, który może pozostać w nadmiarze i uszkadzać wnętrzności
  • nie trudzimy się z kupnem jego w sklepie z odczynnikami
  • dobrze widzimy koniec reakcji
  • nie trzeba innych rzeczy typu papierki wskaźnikowe, czy HCl

Tutaj znajdują się starsze artykuły o otrz. GHB z wodorotlenku sodu:
NaOH + GBL -> GHB ;)
Otrzymywanie GHB z GBL

A więc zabieramy się do pracy. Trzeba przygotować - poza GBL - sodę oczyszczaną, wodę, zestaw do ogrzewania pod chłodnicą zwrotną (chłodnica ustawiona pionowo w kolbie, tak że pary skraplają się i wracają spowrotem do kolby).
Soda oczyszczana, NaHCO3 o masie molowej 84g/mol i butyrolakton o m.m 86g/mol przygotowujemy wiedząc, że reakcja idzie 1:1 i że gęstość gbl to ok 1,13g/ml. Tak więc odważamy 84g sody (takiej ze sklepu. 80groszy za 80g sody to dobra cena), odmierzamy odpowiednią ilość GBL, czyli 86/1,13 [ml]. Odmierzamy oddzielnie 84*2=168ml wody (pokazuje skąd się to bierze, np wody bierzemy 2x tyle ile jest sody, a gbl odmierzamy tak, żeby masa = 86 tj. masa 1 mola).
Wsypujemy sodę do kolby, zalewamy wodą i ogrzewamy. Wydzielają się bombelki CO2, nie ma się co oszczędzać, więc wydzielanie CO2 powinno być żwawe i intensywne :), jednak zbyt duża temperatura powoduje rozkład do żrącego NaOH. Ale to chyba naprawde wysoka temp. więc spokojnie. Optymalna temp. to taka tuż przed temp. wrzenia (da się odróżnić bulgotanie z wrzenia od bulgotania z wydzielania dwutlenku węgla).
Po około godzinie bombelki przestają się tworzyć, więc zalewamy to odmierzoną ilością GBL, momentalnie wszystko przyjmuje mleczną barwę i wytrąca się osad sody Na2CO3, ale spokojnie, wszystko jest wporządku. Ogrzewamy to w temp. w której bombelki się intensywnie wydzielają, ale też nie za mocno. Jeśli chodzi o pierwsze ogrzewanie - rozkładanie sody oczyszczanej, to tam wode do chłodnicy można było wlewać małym ciurkiem, tutaj trzeba mocniej chłodzić bo GBL chce uciekać. Po ok. godzinie roztwór staje się klarowny, ale mleczny. Wszystko jest ok!
Czekamy do ostudzenia, wlewamy zawartość kolby do słoika i się cieszymy. Aha - na początku może być nasączony dwutlenkiem węgla, więc odgazowujemy to tak jak wodę mineralną (w innym przypadku zawartość słoika będzie wylewała się przez zakrętkę). Zauważono, że GHB staje się bezbarwne kiedy wystawione jest na powietrze i wilgoć atmosferyczną (doświadczenia z różnych plenerków :) ), a chodzi o związanie pozostałej nieprzereagowanej sody. Czasami zdarza się że tworzy się osad na dnie, dlatego zawsze przed użyciem należy wstrząsnąć słoikiem.

Dawkowanie: Otrzymany GHB, jak można sprawdzić ma stężenie takie, że w 1ml jest ok. 0,3g aktywnego składnika, a więc 5-6 ml i jest zabawa, ale 6-8 ml i niestety rzygamy. Warto po otrzymaniu GHB zmierzyć objętość i sobie przeliczć (najprościej masę GBL użytego do reakcji podzielić na tą objętość - wychodzi ile mamy w ml).

Pozdrawiam Henryk Zawada

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

cierpliwy (niezweryfikowany)

tak mnie ucieszyl pan heniek zawada, ze se z radosci rozdarlem zajada Ç-:

Kriss (niezweryfikowany)

Czy ktos testowal juz ten przepis?

CTX (niezweryfikowany)
Ten przepis jest do dupy :D NaOH z NaHCO3 w r-rze H2O nie powstaje za cholere. Najlepiej to zrobić rozkład GBL zasadą sodową (NaOH) w alkoholu etylowym a następnie oddestylować GHB....
lasketchup (niezweryfikowany)

Tylko zastanawiam się, po co robić GHB, zamiast spożyć GBL? Czytam po internecie, że to działa praktycznie tak samo, tylko w innych stężeniach, a skoro to na własny użytek?

Pojawienie się ... (niezweryfikowany)

Obiecuję Wam, że w ciągu najbliższych lat roz***rdole po całym świecie zdjęcie rentgenowskie, na którym będzie widać mój mózg wyżarty przez Amfetaminę i dopalacze do tego stopnia, że nie powinienem teraz żyć. Czuję ten wyżarty mózg bardzo wyraźnie przez cały czas. Do tego jestem przez cały czas w kontakcie (rozmawiam w myślach) z czymś co twierdzi, że jest Panem Bogiem. Myślałem, że to choroba, dopóki to "coś" nie powiedziało mi ostatnio która jest godzina - sprawdziłem, zgadza się /// I dopóki czas mi się kilka razy nie zatrzymał. Przysięgam na życie swojego dziecka, że to prawda. Najprawdopodobniej jest to - tak jak o tym rozmawiamy "Pojawienie się Boga na Ziemi", przepowiadane na rok 2021 - wtedy ten głos zaczął ze mną rozmawiać. I że na zwykłych kartkach - Ja, człowiek, który w ciągu swojego życia zrobił na Ziemi najwięcej, bo miał tak dobre pomysły - ma na zwykłych kartkach rozpisywać co kogo czeka po śmierci. I na przykład w dniu, w którym zapisałem Hitlerowi przeniesienie ciała razem z duszą do piekła - słyszałem jego krzyk, bardzo wyraźnie. Ch**j mnie obchodzi, że mi pewnie nie uwierzycie, ale GHB, Heroina, Dopalacze, i cały ten ku***a syf - BĘDĘ KIEROWAŁ właśnie do piekła, albo budził w grobie na wiele lat, tak jak obudziłem Stalina. I jego też słyszałem. Za każdy gwałt i za każdego młodego człowieka, który zaćpał się na śmierć. Amen.

Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-E
  • 4-ACO-DMT
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"

własny pokój, ciepłe łóżko, laptop pod ręką, zgaszone światło, zapalone świece i kadzidła.

Waga: około 60-70kg,

Nastawienie: chęć wykorzystania resztek RC, zamierzam spędzić parę chwil bez muzyki, w kompletnej ciszy i ciemności, by zobaczyć, co tak naprawdę oferuje ten mix.

21:53 - idzie 5 pierwszych acodinków, zarzucam po 5 co 3 minuty.

22:14 - 30 białych cukiereczków zostalo zjedzone, za 15-30 minut wkładam pod język fragment chusteczki nasączony roztworem 4-aco i 2C-E, który to postaram się utrzymać tam przez jakieś 15 minut przed połknięciem. Prawie jak blotter ;)

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Spróbuję opisać teraz swoje drugie spotkanie z grzybami, które miało miejsce dzień przed napisaniem tego tekstu. Mając w pamięci pierwszą, bardzo intensywną i nieprzyjemną podróż (około 10 g), postanowiłem przyjąć mniej, czyli 3,8 g ususzonych cubensisów, co w teorii miało zapewnić mocny trip, nie powodujący utraty świadomości.  Zmieliłem grzyby, zalałem sokiem z cytryny i odstawiłem na je na 7h (polecam taki sposób przygotowania osobom, które szczególnie nie tolerują smaku grzybów). Do konsumpcji przystąpiłem przed godziną 23.00.

  • Grzyby halucynogenne


Będę mówił o grzybach halucynogennych , które to

występują pod nazwą łysiczka lancetowata (psilocybe

semilanceta ) , bo z innymi do czynienia nie miałem

, a wszelkie treści zawarte w tej retrospektywie są

oczywiście bardzo indywidualne i wielce subiektywne

, więc proszę o odpowiedni dystans . Z innymi

substancjami psychoaktywnymi również miałem do

czynienie , ale zostawmy je na inne okazję , gdy to

słodkość lenistwa za bardzo mnie znudzi i będę się

  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Początkowo dom kolegi, potem urodziny kumpla. Melancholijny nastrój, jak zwykle

Nie będę się przedstawiał, nie o to tutaj chodzi. W każdym razie muszę zaznaczyć, że moje życie jest dziwne, mimo dobrej sytuacji materialnej, sporej ilości znajomych, jestem osobą samotną. Nie, nie jest to żadna przechwałka. Mam jednego zaufanego przyjaciela (niech będzie S). Ale do rzeczy.