Zlikwidowano kolejną wytwórnię amfetaminy

Warszawskie gangi odcięte od źródła dostaw amfetaminy.

Anonim

Kategorie

Źródło

poland.com/PAP

Odsłony

2529
Laboratorium produkujące amfetaminę zlikwidowali policjanci niedaleko Warszawy. Zatrzymano dwie osoby. Wytwórnia zaopatrywała w narkotyk warszawskie gangi.

Policjanci z warszawskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego zlikwidowali w okolicach Michalina kompletną linię technologiczną do produkcji amfetaminy należącą do warszawskich grup przestępczych - powiedział Paweł Biedziak, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji.

Na gorącym uczynku - podczas produkcji narkotyku - zatrzymano dwóch mężczyzn - 50-letniego Leszka T. oraz 48-letniego Andrzeja A. Obaj byli wcześniej zatrzymywani przez policję za rozboje i kradzieże.

W pomieszczeniach gdzie odbywała się produkcja policja znalazła 300 gramów amfetaminy (około 1000 porcji) oraz dużą liczbę odczynników potrzebnych do wytworzenia narkotyku.

Według wstępnych szacunków, w jednym cyklu produkcyjnym laboratorium było w stanie wyprodukować od 5 do 8 kilogramów narkotyku, czyli około 25 tys. "działek" wartych na czarnym rynku około 1,5 mln zł - podkreślił Biedziak.

W zeszłym roku policja zlikwidowała 14 wytwórni amfetaminy, w tym - sześć.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Praktycznie cały dwupiętrowy dom dla siebie z jednym domownikiem na prochach śpiącym smacznie na antresoli. Spokój, zadowolenie, całkiem pozytywne nastawienie. W planach półgodzinna gra na komputerze, potem w telewizji miał lecieć jakiś thriller (a jestem miłośniczką oglądania filmów na DXM, szczególnie w kinie).

Waga 49 kg.

Może nikogo nie interesują już TR z DXM, bo jak wszyscy wiemy to stara bajka. Wciąż mam jednak jakąś nadzieję, że "początkujących" zaintrygują paradoksy mojego organizmu, a "stali użytkownicy" pokuszą się na skrytykowanie mojej fantazyjnej fazy.

  • 2C-P
  • Tripraport

spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.

Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.

Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Chill, piątek, moje 4x4

Preludium

Podróż z października ub. roku, więc całość nie jest idealna, odrobinę pisana na kolanie bez absolutnie żadnych zdolności do ładnego i zgrabnego ubierania tekstu. Piątek, popołudnie, ja i 2 kumpli, nazwijmy ich X i Y.

X jest zawodowym testerem trunków wysokoprocentowych, ma lekkie doświadczenie w ryciu sobie bani najróżniejszymi specyfikami z najgłębszych otchłani tego świata

Y, poszkodowany, zielony w temacie gość, który przyszedł na spotkanie po paru miechach, a wyszedł bogatszy o wspomnienia z innego świata

  • Amfetamina

Jako, że poniższy tekst jest niejako spowiedzią człowieka, który przeszedł wiele z amfetaminą, pozostawię go w niezmienionej formie, chociażby po to, żeby pokazać, jak zmienia się sposób myślenia/pisania po długotrwałych ciągach z tego typu stymulantami. Jeśli pojawią się takie prośby, mogę spróbować wyedytować ten tekst i zamieścić go obok oryginału.

Pozdrawiam i życzę miłej lektury.

mod.