Substancja: LSD-25, Turborower3000
Doświadczenie: thc na porządku dziennym, kilka piguł, okazyjne sesje speedowe, Heminevrin (nie polecam)
Trawka wyrywa się na wolność.
Ostrzegaliśmy, że tak będzie, ale nikt nie chciał nas słuchać. Gdy 26 października 2000 r. Sejm klepnął znowelizowaną ostrzejszą ustawę o zapobieganiu narkomanii, prorokowaliśmy, że nie zlikwiduje ona problemu, lecz jedynie poprawi policyjne statystyki i sprowadzi narkobiznes do jeszcze głębszego podziemia. Za Kaczym projektem ustawy byli wszyscy posłowie AWS i PSL, a tylko 9 z SLD i tyluż z UW było przeciw. Za wsadzaniem do pudła za ćpanie i posiadanie nawet śladowej ilości dragów byli wolnomyślicielscy działacze lewicy.
Dwa lata później („NIE” nr 37/2002, „Ta zaćpana ustawa”) na konkretnych przykładach pokazaliśmy, że znowelizowany przepis powoduje wsadzanie do więzień czynnych narkomanów, a ich leczenie w zakładach penitencjarnych jest fikcją. Jednocześnie Ministerstwo Zdrowia obcięło dotacje na program metadonowy (podawanie syntetycznego niewyniszczającego organizmu substytutu „polskiej hery”) oraz na stały program wymiany igieł i strzykawek w poradniach Monaru. Narkotykowy biznes rozkręcał się za to coraz lepiej. Na trzy tygodnie przed tragiczną śmiercią Marek Kotański powiedział „NIE”: – Potwierdzam to, co powiedziałem jesienią 2000 roku. Ta ustawa to zwykła wyborcza kiełbasa i bubel prawny. Zrównuje handlarzy śmierci z chorymi. Nie rozwiąże się problemu narkomanii w Polsce wsadzając tysiące obywateli do więzień.
I znowu wyszło na nasze. Ministerstwo Zdrowia zamierza znowelizować ustawę wracając do zapisu o możliwości posiadania niewielkiej ilości narkotyków na własny użytek. Fakt posiadania miałby być nielegalny, ale nie karany. Projekt nowelki skierowano do uzgodnień w innych resortach.
Obawiamy się, że jest trochę późno na naprawę szkód. Nawet jeśli policja przestanie uganiać się za ćpunami, to ma za mało ludzi i środków, żeby skutecznie zwalczać produkcję i handel dragami, który w Polsce stał się znaczącą gałęzią przemysłu czarnej strefy. Ministerstwo Zdrowia nie ma zaś szmalu na wdrożenie skutecznych programów leczenia odwykowego i resocjalizacji narkomanów. Na dodatek rozmaite Kaczory i Giertychy oświadczą, że lewica przed wyborami kupuje głosy ćpunów. Jest więc niebezpieczeństwo, że projekt nie przejdzie i będzie po staremu. Nic tylko dać se w kanał.
podesłał(a) - hiena
Substancja: LSD-25, Turborower3000
Doświadczenie: thc na porządku dziennym, kilka piguł, okazyjne sesje speedowe, Heminevrin (nie polecam)
humor gituwa bo zaraz się fajnie ukopce, podekscytowanie, własny pokój i miejscówka do jarania
20:00
Dzień, jak codzień po ciężkim dniu nauki postanowiłem się trochę znieczulić, a akurat była ku temu świetna okazja bo kilka godzin wcześniej dostałem maila, że moja paczuszka ze świeżą amnezją dojechała do paczkomatu. Skończyłem robić zadanka i z lekką dozą niepokoju udałem się odebrać łakocie.
20:40
tuż po północy położyłem się spać. jednak nie udało mi się zasnąć i... ciekawość zwyciężyła - spróbuję pierwszy raz w życiu salvii. zapaliłem lampę, przygotowałem sobie walkmana, woreczek z ususzonymi kilkoma liścmi salvii (thx, F.!) oraz lufkę (taką zgiętą do góry). ustawiłem taśmę na utwór green nuns of the revolution - "megallenic cloud" - stary, wykręcony psytrancowy kawałek, którego lubię słuchać zawsze i wszędzie (i w każdym stanie :)). trochę się bałem, bo w sumie ciężko się czułem cały dzień, byłem już na dobre zmęczony no i nie wiedziałem jak salvia na mnie podziała.
nazwa substancji: tramal - kapsułki po 50mg (10*50mg=500mg)
poziom doświadczenia użytkownika - kiedyś dosyć często MJ, teraz już tylko sporadycznie. ostatnio troche aptekarskich eksperymentuf.
"set & setting" - troche podekscytowany, nastawiony pozytywnie, żadnych obaw. łyknąłem do domu na noc. rodzina obecna. luz.
Komentarze