W centrum Katowic kwitnie handel narkotykami

W samym sercu Katowic, na ul. Piotra Skargi pod Empikiem grupa mężczyzn sprzedaje amfetaminę i wcale się z tym nie kryje. We wtorek sfotografowaliśmy jednego z nich przy pracy.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

3484

Na przystankach autobusowych przed Empikiem przy ul. Piotra Skargi w Katowicach jak zwykle tłok. Studenci, emeryci i... narkomani. Młodzi, ale szarzy, z popuchniętymi dłońmi. Żywo gestykulują, może się kłócą. Chwilę wcześniej ich znajomy przeszedł na drugą stronę ulicy. Tam pod kioskiem z hamburgerami stoi siwowłosy mężczyzna w czarnej kurtce, wiek około pięćdziesiątki.

Czarny (tak go będziemy nazywać) pomaga kobiecie, która sprzedaje obwarzanki. Czasem zastępuje ją za ladą. Ale to tylko przykrywka. Czarny ma przy sobie woreczki z białym proszkiem. To amfetamina. Chowa ją do reklamówki wciśniętej między kiosk a betonowy kwietnik. Transakcja z wysłannikiem narkomanów trwa kilka sekund. Czarny schyla się, wyjmuje towar zza kwietnika i bierze pieniądze.

- Dilerzy czują nasz oddech na plecach, dlatego są bardzo ostrożni. Rozglądają się, sprzedają narkotyki tylko osobom z wąskiego kręgu i na umówione hasło - powie nam później podinspektor Wacław Sęk, naczelnik sekcji narkotyków w katowickiej komendzie policji, którego poprosiliśmy o komentarz.

Kilkanaście minut później do stoiska z obwarzankami podchodzi chłopak z plecakiem. Czaił się pod Empikiem wcześniej, ale w końcu nie wytrzymał. Kupuje działkę, sprawdza i znika równie szybko, jak się pojawia.

Porcja narkotyku kosztuje, zależnie od wielkości, od 5 do 20 zł. Drobny diler - nazywany przez policjantów handlarzem śmiercią - zarabia najwyżej kilkaset złotych miesięcznie. Być może takim dilerem jest Czarny. W kilka godzin przez jego stoisko przewija się paru klientów. Idą na pewniaka. Czarny ma łatwy zbyt i nie lubi się przemęczać. Punktualnie o 14.30 żegna się ze sprzedawczynią obwarzanków i odchodzi. Zupełnie jakby za chwilę miał autobus.

Czarny nie jest jedynym dilerem, jakiego można spotkać pod Empikiem. Obserwujemy ich od dawna. Niedawno pod tym samym kioskiem stało trzech innych, też dojrzałych mężczyzn. Było cieplej, więc trzymali woreczki z narkotykami w rękach, a nie w śniegu. Transakcje przeprowadzali równie szybko. Podobnie jak Czarny nie narzekali na brak klientów.

- Policja tego nie widzi? - zastanawiają się przechodnie.

Podinspektor Sęk: - Mam zespół ludzi, który stale walczy z przestępczością narkotykową. Tylko w poniedziałek zatrzymali trzy osoby, w tym dwie poszukiwane kobiety. W zeszłym roku 14 osób aresztowano, a pięć trafiło pod dozór.

Policjanci twierdzą, że znają środowisko dilerów i ich ulubione miejsca. Okolice Piotra Skargi to jedno z nich. - Zajmiemy się tym bajzlem - zapewniają.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

mes (niezweryfikowany)

i co z tego ze sprzedaja to pod empikiem... pzeciez napewno sprzedaja to za empikiem obok empiku... po drugiej stronie ulicy... wszedzie... nawet jak ta miejscowka zostanie juz "odkryta " to nastepna powstanie ulice dalej... :D
Misiek (niezweryfikowany)

i co z tego ze sprzedaja to pod empikiem... pzeciez napewno sprzedaja to za empikiem obok empiku... po drugiej stronie ulicy... wszedzie... nawet jak ta miejscowka zostanie juz "odkryta " to nastepna powstanie ulice dalej... :D
djdx (niezweryfikowany)

i co z tego ze sprzedaja to pod empikiem... pzeciez napewno sprzedaja to za empikiem obok empiku... po drugiej stronie ulicy... wszedzie... nawet jak ta miejscowka zostanie juz "odkryta " to nastepna powstanie ulice dalej... :D
halleroder (niezweryfikowany)

to krypto reklama empika
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

W grudniu 1997 wydano długo oczekiwany, pierwszy od 15 lat raport Światowej

Organizacji Zdrowia (WHO) Organizacji Narodów Zjednoczonych dotyczący marihuany. Skandal

wybuchł, gdy brytyjski periodyk naukowy "New Scientist" ujawnił w swym numerze

z lutego 1998 fakt zatajenia jednego z rozdziałów tego dokumentu. W ocenzurowanym

rozdziale autorzy - troje wiodących badaczy uzależnień - porównują naukowo

udokumentowane zagrożenia płynące z używania marihuany z zagrożeniami, jakie niesie

  • Tramadol

by JassMine

  • Dekstrometorfan
  • Miks

Wiosna, starzy przyjaciele i chec doswiadczenia dysocjacyjnego odklejenia.

Trip mial miejsce dobrych kilka lat temu, jeszcze w pamietnych czasach gimbazy. Pomyslalam jednak, ze warto powspominac.

Wybralam sie z przyjacielem (nazwijmy go K.) i przyjaciolka (S.). Wtedy jeszcze wszyscy troje mieszkalismy z rodzicami (teraz juz sie wlasciwie nie widujemy). Mielismy troche kombinowania, zeby wygospodarowac sobie cala noc na trip. Jednak wszystko dopielismy na ostatni guzik i wyruszylismy nad Jezioro Nyskie - miejsce docelowej cpalni.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

tripowy pokoj w tripowych czapkach

Około 22 z dwoma kolegami zjedliśmy po 19 g świeżych grzybów. Uczucie okropne, w życiu bym nie pomyślała, że zjem surowe grzyby żeby sobie przeżyć tripa. Grzyby zaczęły wjeżdżać jakoś po 40 minutach, na początku zaczęłam zwracać uwagę na jakieś dziwne rzeczy, widziałam dużo kształtów. Z dołu gdzie gadałam z rodzicami przeniosłam się na górę do naszego pokoju na tripa, z kompem z muzyczką i wygodnymi krzesłami.