Narkotyczne leki na łódzkim bazarze

Na Rynku Bałuckim nielegalnie, ale jawnie handluje się narkotycznymi lekami przeciwbólowymi i psychotropowymi

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

7644
Między parkingiem a rzędem kiosków na tyłach rynku przy ul. Dolnej sprzedaje się wszystko - od używanych butów po kasety z filmami porno i przemycany alkohol. Tu pani Beata codziennie rozkłada swoją "aptekę". Na stoliku masa pudełek z tabletkami i ampułkami do zastrzyków, buteleczki, maści. Wśród nich haloperidol i depakine - silne leki psychotropowe. - To jest dobre na uspokojenie, jak nie można zasnąć. Silniejsze niż relanium, mówię pani. A to drugie dobrze robi po przepiciu, jak boli głowa i człowiek się trzęsie - sprzedawczyni robi wykład zainteresowanym. Oferuje też tramal i poltram na silne bóle. - Niech pan z tym uważa, bo to jest właściwie narkotyk. Za dużo nie można brać - ostrzega. W asortymencie jest jeszcze relanium (w żargonie handlarzy zwany "rolką"), estazolam i oxazepam "na spanie", globulki "na choroby kobiece" (gynalgin), pasta na "chore nerki" (debelizyna). Antybiotyki, kilka preparatów potasu i leki przeciwzapalne.

Kobieta handluje razem z mężem już od czterech lat. Skąd bierze leki? - Kilka razy w tygodniu przychodzą tu jacyś ludzie z torbami pełnymi tego wszystkiego. Sprzedają za grosze. Podbijam cenę o połowę i mam czysty zysk. Można też od nich kupić recepty. Realizuję je bez problemu w aptece - opowiada.

Dostawcy leków to głównie dawni honorowi dawcy krwi, którzy mają zagwarantowaną 50-procentową zniżkę na część leków, a niektóre dostają nawet za darmo na legitymację - przywilej zachowują do końca życia. - Zamiast się leczyć, sprzedają lekarstwa i recepty. Z tego mają pieniądze na wódkę - mówi mąż pani Beaty, sam od kilku lat uzależniony od morfiny. Kobieta sugeruje, że jednym z hurtowników jest pielęgniarka. - Rozpoznała ją moja koleżanka, która leżała w szpitalu na jej oddziale. Pielęgniarki podbierają leki z magazynów, a potem sprzedają. Wiem o tym, bo moja córka też jest pielęgniarką i niejedną rzecz widziała - twierdzi.

Leki sprzedawane na rynku są o kilkadziesiąt procent tańsze niż w aptekach. Tramal w zastrzykach można kupić w cenie 10 zł za pięć ampułek. Relanium kosztuje 10 zł, silny antybiotyk sumamed - 15 zł. Jednym z najtańszych leków jest haloperidol (2 zł za 20 tabletek). To wszystko silne leki sprzedawane tylko na receptę. - Na Barlickim i Górniaku biorą drożej, ale ja też mam z tego całkiem niezły zysk. Na miesiąc wyjdzie koło tysiąca złotych- mówi pani Beata.

Policja rzadko spotyka się z handlem lekami. - Kilka lat temu złapaliśmy Rosjan, którzy na rynku sprzedawali rosyjskie odpowiedniki polskich medykamentów. Raz trafiliśmy na handlarzy viagrą. Potem proceder ucichł. Teraz jak widać rozwija się z powrotem, dlatego przyjrzymy się sprawie - mówi Witold Kozicki, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji.

Aneta Sikora

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Absurd (niezweryfikowany)

Ej, ja tam jade.
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Sorry &nbsp;haloperidol??? Halopopierdol? normalny z własnej woli chciał by to wziąśc? na detoxie &nbsp;widzialem jak zostal podany nerwowemu pacjątowi &nbsp;i zrobil z niego sliniace sie wazywo..Jezyk kolkiem &nbsp;wystawal z gęby ( suchy jak kamien) &nbsp;bol w oczach &nbsp;bo kumasz &nbsp;baze &nbsp;ale &nbsp;ciało nie działa tak jak powinno &nbsp;męczarnia w czystej postaci &nbsp;nie bez kozery nazywaja haloperidol &nbsp;halopopierdol &nbsp; odradzam &nbsp;WSZYSTKIMktóży chcą spróbowac &nbsp;w celach relaxacyjnych .. odradzam &nbsp;bardzoooo</p>
mieciu (niezweryfikowany)

na stadionie tez ktos sprzeadje jak tak to dajcie cynk ktory sektor ;)
chilum (niezweryfikowany)

..ELE ;-). <br>Na każdym bazarzesprzedają co ino;-) się nawinie. <br>Leki wszelkiego autoramentu. <br>Przeterminowane często,w innych opakowaniach,tak,ze ryzyko jest. <br> <br>Od miliona lat wszyscy wiedzą o tym,że na bazarach w całej Polsce handluje się lekami. <br> <br> <br>-- <br>&quot; Talk is cheap &quot;
.chudy. (niezweryfikowany)

Nadal będą sprzedawać leki, filmy porno, pirackie cd i dvd i Bóg wie co jeszcze. Tak samo jest z górniakiem mówili że zrobią porządek, a nadal można tam wszystko kupić złoto, papiery, leki, filmy i duuużo innych rzeczy.
mark (niezweryfikowany)

do póki jest popyt , doputy trwać będzie wiecznie <br>każda forma &quot;zycia&quot;
mark (niezweryfikowany)

do póki jest popyt , doputy trwać będzie wiecznie <br>każda forma &quot;zycia&quot;
QrA (niezweryfikowany)

no jasne, depakine silny lek psychotropowy... sure... typiara nawet nie wie na co to jest i tak wszystkim &quot;doradza&quot; na uspokojenie... nc
Gordon (niezweryfikowany)

haa, chciałbym móc kupić sobie tramal albo morfine na targowisku... <br> <br>normalne leki przeciwbólowe nie działaja na mnie tak jakbym chciał
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Inne

Bezsenność, stany lękowe! Trzeba było jakoś temu zaradzić!

Nieraz miewam bezsenne dni. Higiena umysłu jest tak samo ważna jak higiena ciała, a ja często zaniedbuję jedno i drugie. Skutkiem myślenia o problemach matematycznych przez cały dzień i przed zaśnięciem są dziwne sny, nieprzespane noce, poty i uczucie ciężkiego zmęczenia mimo 10 godzin snu. Jestem cholernym leniem jeśli chodzi o robienie czegoś dla ciała, a z drugiej strony strasznym pracoholikiem. Na dodatek interesuję się etnobotaniką, więc postanowiłem spróbować czegoś nowego.

  • MDMA (Ecstasy)

  • Marihuana


Swojego dzisiejszego tripa uznalem za szczegolnego z niejednego powodu.

Po pierwsze i najwazniejsze primo: ostatni raz palilem pod koniec grudnia

wiec calosc podrozy odczulem bardzo mocno. Po raz kolejny przekonalem sie

rowniez, ze stafik w worku strunowym jest miszanka przynajmniej roznych

roslin. Podczas 2 podejsc wyczuwalem zupelnie inny zapach i smak dymu...

jak i diametralnie inne skutki dzialania tegoz dymu:]


  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Pogodny dzień. Miałem ochotę pozwiedzać trochę lasu.

O godzinie 14:00 zarzuciłem dwa kartony z AL-LADem. Spakowałem do plecaka potrzebne materiały i wyruszyłem w podróż której celem była ambona (taka wieżyczka postawiona przez leśniczego czy tam myśliwego) z widokiem na wielką łąkę otoczoną lasem. Jedna z dróg prowadziła przez las, tę też obrałem. Wyszedłem z domu jakoś o 14:20 i wyruszyłem do lasu.