Papierosy zanieczyszczają powietrze bardziej niż silniki diesla

Dym z papierosów zanieczyszcza powietrze 10 razy bardziej niż spaliny, pochodzące z silników samochodowych

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

6357

Dym z papierosów zanieczyszcza powietrze 10 razy bardziej niż spaliny, pochodzące z silników samochodowych. Wykazały to prowadzone na małą skalę badania włoskie. Informacja pochodzi z serwisu "NewScientist.com".

Naukowcy porównali liczbę cząsteczek obecnych w spalinach współczesnego samochodowego silnika diesla oraz w dymie papierosowym. Okazało się, że wypalenie trzech papierosów powoduje dziesięciokrotnie większą liczbę cząsteczek zanieczyszczeń - w porównaniu z liczbą cząsteczek pochodzących ze spalin silnika pracującego na wolnych obrotach.

"Byłem bardzo zaskoczony. Nie spodziewałem się stwierdzenia aż tak dużej różnicy w ilości materii cząsteczkowej" - podkreśla prowadzący badania Giovanni Invernizzi z Tobacco Control Unit przy Włoskim Narodowym Instytutu Raka w Mediolanie.

Invernizzi i jego współpracownicy przeprowadzili eksperyment kontrolowany w zwykłym, szczelnym garażu w alpejskim mieście Chiavenna. W mieście tym jest wyjątkowo czyste powietrze.

W badaniu wykorzystano samochód Ford Mondeo turbo diesel z 2002 r. z 2-litrowym silnikiem. Zostawiono go na wolnych obrotach na 30 minut w zamkniętym garażu. W tym czasie przenośne urządzenie co dwie minuty pobierało i analizowało próbki powietrza.

Następnie przez cztery godziny wietrzono garaż.

Później ponownie zamknięto drzwi i przez 30 minut wypalono wewnątrz trzy papierosy z filtrem, jeden po drugim. Przenośne urządzenie pokazało, że z dymu papierosowego powstało 10 razy więcej cząsteczek zanieczyszczeń niż ze spalin.

Poziom zanieczyszczeń najmniejszymi cząsteczkami - najbardziej niebezpiecznymi dla zdrowia - był nawet większy. "Te maleńkie cząsteczki, o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra, mają zdolność wnikania bezpośrednio w pęcherzyki płucne, gdzie związki karcinogenne (rakotwórcze) czynią najwięcej szkody" - mówi Vince.

"Większość związków chemicznych pochodzących z papierosów utrzymuje się z powietrzu bardzo krótko, za to czyni środowisku najwięcej szkody. Na przykład aldehydy niszczą rośliny, szkodzą naszym oczom i drogom oddechowym" - zauważa badacz. Tlenek azotowy, obecny także w dymie papierosowym, winny jest natomiast powstawania smogu fotochemicznego, który przyspiesza powstawanie w miastach szkodliwego ozonu.

Szczegóły w piśmie "Tobacco Control".

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

langree (niezweryfikowany)

proponuje sie zaciągnąc wprost z rury wydechowej silnika a rarytasem bedzie ciągnik ursus :) <br>
cls (niezweryfikowany)

to teraz beda musieli wymyslic jakies papierosy z filtrami po obu stronach :PP
chilum (niezweryfikowany)

.. ,grunt,ż konopie nielegalne. <br>Ich dym jest napewno 1000000000000 azy szkodliwszy od nikotynowego
wieloryb (niezweryfikowany)

No i stało się. Dzisiaj od rana 1,5 mocnego papierosa bez filtra (jak na razie). Od razu nie chcę odstawiać (normalnie było 20 sztuk z filtrem dziennie), bo organizm reaguje na to obniżeniem odporności. Postanowiłem dać sobie na to raczej 3 niż 2 dni czasu. <br>Kluczem i sposobem jest Yerba Mate. Duży kubek tej zdrowej herbaty (z miodkiem) po śniadaniu spowodował zlikwidowanie wszelkich objawów otepienia i braku energi a także znanych wszystkim rzucającym symptomów znudzenia i &quot;rozciągania&quot; czasu. Dodatkowo zapałka w ustach spełnia rolę pomocnej &quot;protezy&quot;. Ręce zajete klawiaturą. Oby tak dalej. Jeszcze nigdy nie szło tak dobrze. Polecam
dagi (niezweryfikowany)

Ten art jest kolejną manipulacją faktami jak dla mnie. Co oni tu pierdolą o jakichś cząsteczkach? Ta ,,materia cząsteczkowa to to samo co opary spalanego oleju napędowego? Pozatym nie napisali ani słowa o szkodliwości. Z tego artu mozna by wywnioskować, że przebywanie przez pół godziny w zamknietym garażu z chodzącym samochodem jest 10 razy zdrowsze od przebywania w tym samym garażu przez pół godziny z osobą spalającą 1fajke/10min? To ja bym chciał się zapytać pana Invernizziego jakie towarzystwo garażowe w takim razie woli, turbo ropniaka na chodzie czy konkret palacza. Dym z papierosów ma może większą masę ale z mojego, naszego (ludzkiego?) punktu widzenia, to chyba lepiej jest spalić fajke niż sobie kilka razy z rury pociągnąć wydechowej. Nie? <br>Pierdolona nagonka na fajki, jak ktoś chce kurwa palić, to jest to jego wybór. Przestańcie uszczęśliwiać ludzi na siłe panowie pseudo-naukowcy.
niepalący (niezweryfikowany)

ty baranie udusisz siebie i cała planetę
net (niezweryfikowany)

Ten art jest kolejną manipulacją faktami jak dla mnie. Co oni tu pierdolą o jakichś cząsteczkach? Ta ,,materia cząsteczkowa to to samo co opary spalanego oleju napędowego? Pozatym nie napisali ani słowa o szkodliwości. Z tego artu mozna by wywnioskować, że przebywanie przez pół godziny w zamknietym garażu z chodzącym samochodem jest 10 razy zdrowsze od przebywania w tym samym garażu przez pół godziny z osobą spalającą 1fajke/10min? To ja bym chciał się zapytać pana Invernizziego jakie towarzystwo garażowe w takim razie woli, turbo ropniaka na chodzie czy konkret palacza. Dym z papierosów ma może większą masę ale z mojego, naszego (ludzkiego?) punktu widzenia, to chyba lepiej jest spalić fajke niż sobie kilka razy z rury pociągnąć wydechowej. Nie? <br>Pierdolona nagonka na fajki, jak ktoś chce kurwa palić, to jest to jego wybór. Przestańcie uszczęśliwiać ludzi na siłe panowie pseudo-naukowcy.
molty (niezweryfikowany)

Ten art jest kolejną manipulacją faktami jak dla mnie. Co oni tu pierdolą o jakichś cząsteczkach? Ta ,,materia cząsteczkowa to to samo co opary spalanego oleju napędowego? Pozatym nie napisali ani słowa o szkodliwości. Z tego artu mozna by wywnioskować, że przebywanie przez pół godziny w zamknietym garażu z chodzącym samochodem jest 10 razy zdrowsze od przebywania w tym samym garażu przez pół godziny z osobą spalającą 1fajke/10min? To ja bym chciał się zapytać pana Invernizziego jakie towarzystwo garażowe w takim razie woli, turbo ropniaka na chodzie czy konkret palacza. Dym z papierosów ma może większą masę ale z mojego, naszego (ludzkiego?) punktu widzenia, to chyba lepiej jest spalić fajke niż sobie kilka razy z rury pociągnąć wydechowej. Nie? <br>Pierdolona nagonka na fajki, jak ktoś chce kurwa palić, to jest to jego wybór. Przestańcie uszczęśliwiać ludzi na siłe panowie pseudo-naukowcy.
dagi (niezweryfikowany)

Ten art jest kolejną manipulacją faktami jak dla mnie. Co oni tu pierdolą o jakichś cząsteczkach? Ta ,,materia cząsteczkowa to to samo co opary spalanego oleju napędowego? Pozatym nie napisali ani słowa o szkodliwości. Z tego artu mozna by wywnioskować, że przebywanie przez pół godziny w zamknietym garażu z chodzącym samochodem jest 10 razy zdrowsze od przebywania w tym samym garażu przez pół godziny z osobą spalającą 1fajke/10min? To ja bym chciał się zapytać pana Invernizziego jakie towarzystwo garażowe w takim razie woli, turbo ropniaka na chodzie czy konkret palacza. Dym z papierosów ma może większą masę ale z mojego, naszego (ludzkiego?) punktu widzenia, to chyba lepiej jest spalić fajke niż sobie kilka razy z rury pociągnąć wydechowej. Nie? <br>Pierdolona nagonka na fajki, jak ktoś chce kurwa palić, to jest to jego wybór. Przestańcie uszczęśliwiać ludzi na siłe panowie pseudo-naukowcy.
net (niezweryfikowany)

Ten art jest kolejną manipulacją faktami jak dla mnie. Co oni tu pierdolą o jakichś cząsteczkach? Ta ,,materia cząsteczkowa to to samo co opary spalanego oleju napędowego? Pozatym nie napisali ani słowa o szkodliwości. Z tego artu mozna by wywnioskować, że przebywanie przez pół godziny w zamknietym garażu z chodzącym samochodem jest 10 razy zdrowsze od przebywania w tym samym garażu przez pół godziny z osobą spalającą 1fajke/10min? To ja bym chciał się zapytać pana Invernizziego jakie towarzystwo garażowe w takim razie woli, turbo ropniaka na chodzie czy konkret palacza. Dym z papierosów ma może większą masę ale z mojego, naszego (ludzkiego?) punktu widzenia, to chyba lepiej jest spalić fajke niż sobie kilka razy z rury pociągnąć wydechowej. Nie? <br>Pierdolona nagonka na fajki, jak ktoś chce kurwa palić, to jest to jego wybór. Przestańcie uszczęśliwiać ludzi na siłe panowie pseudo-naukowcy.
Anonim (niezweryfikowany)

Po prostu pierdolenie...Ot co!
Anonim (niezweryfikowany)

Po prostu pierdolenie... Ot co!
Zdrowy Człowiek (niezweryfikowany)

Fakt jest taki, że dym z papierosów i spaliny z rury wydechowej truja nasze dzieci, nasze rodziny i blizkich. Nie ma wymówek! Samochody wymienić na elektryczne i obudzić się k**** w końcu! Mało się mówi o tym, że tytoń traktuje sie cezem, trującym gazem, którego używano w Oświęcimiu. Cez zwiększa czterokrotnie obietość tytoniu. Wszystko dla chajsu. Ludzie siebie nie szanują i innych też. Masz samochód na rope albo palisz fajki to przyczyniasz się do mordowania ludzi... tak do mordowania bo już jesteś świadomy. Nie ma, że nie wiedziałeś, że dym z papierosów którego palą miliony ludzi, ulatnia się do atmosfery...razem z cezem i wieloma innymi toksycznymi związkami. Obudźmy się w końcu i zróbmy jakieś małe kroki. Dla nowych pokoleń dla nas samych.
To tylko ja. (niezweryfikowany)

Przytaczanie badań zrobionych na małą skalę jest bezsensowne, tak samo jak podgrzewanie krwi w mikrofalówce przed transfuzją. Wanystarczy że antyszczepionkowcy i kler publikują z niewiadomych źródeł pseudonaukowe dowody, może wystarczy ogłupiania i tak już zacofanych parafian.
Anonim (niezweryfikowany)

proponuje sie zaciągnąc wprost z rury wydechowej silnika a rarytasem bedzie ciągnik ursus :
Zajawki z NeuroGroove
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie kolegi, ekscytacja, kilka godzin wewnętrznej pracy przygotowującej do wejścia w kontakt z nową substancją....

Opisane wydarzenia miały miejsce około 3 lata temu, po około 8 letnim okresie intensywnej praktyki buddyzmu tybetańskiego, w czasie którego tylko jakieś 2 razy zjadłem grzybki psylocybki i z 3 razy zapaliłem trawkę...

Niespodziewanie okazało się, iż kolega buddysta, który mnie nocuje ma ekstrakt Salvi Divinorum. Wczesniej tego dnia miało miejsce kilka znaczących koincydencji, które jak później zobaczyłem przygotowywały mnie na spotkanie z Boską Salvią.

  • Marihuana

Wlasnie sie zakonczyl pierwszy weekend tej wiosny, wg mnie

najlepszy czas na ladowanie haszu, gandzi, skuna ale

twierdze tak raczej z sentymentu niz z praktycznego

wykozystania warunkow zewnetrzych (no chyba ze w czasie

cieplego kwietnia/maja), czy cos. Jest po weekendzie i

siedze w robocie, nie chce mi sie pracowac i sciemniam jak

moge (znowu :) ale z checia opisze sobie te pare dni.



  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

bardzo pozytywne

Pomysł pojawił się już kilka lat temu, kiedy to usłyszałam o psilocybe mexicana, lub kolokwialnie mówiąc, “grzybach”. Wtedy jeszcze, był to tylko zamysł, małe ziarenko upchnięte gdzieś w świadomości. Absolutnie jestem zdania, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, aby móc je w pełni doświadczyć. Tyle wstępu, przejdę teraz do mej relacji z tak zwanej wycieczki.
Wspomniane ziarenko, zakiełkowało po przeczytaniu relacji z tripu znajomego, spojrzałam wtedy na grzybki z innej perspektywy, zobaczyłam w tym nie tylko zabawę, ale i coś głębszego.

  • Szałwia Wieszcza

Wyznaje zasade ze w zyciu nalezy sprobowac wszystkiego! A ze nikt z nas nie wie kiedy przyjdzie na niego czas to trzeba sie spieszyc!


Głownie gustuje w srodkach naturalnych-roslinnych, (choc zdarzylo mi sie zafundowac sobie dopalacze na imprezie) wiec oprocz tehace w mojej krwi znajdowaly sie rowniez toksyny pochodzace z galki muszkatolowej i bielunia (ale o tym kiedy indziej) wiec kiedy dowiedzialem sie o istnieniu Salvi nie omieszkalem sprobowac!>