Papierosy zanieczyszczają powietrze bardziej niż silniki diesla

Dym z papierosów zanieczyszcza powietrze 10 razy bardziej niż spaliny, pochodzące z silników samochodowych

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

6352

Dym z papierosów zanieczyszcza powietrze 10 razy bardziej niż spaliny, pochodzące z silników samochodowych. Wykazały to prowadzone na małą skalę badania włoskie. Informacja pochodzi z serwisu "NewScientist.com".

Naukowcy porównali liczbę cząsteczek obecnych w spalinach współczesnego samochodowego silnika diesla oraz w dymie papierosowym. Okazało się, że wypalenie trzech papierosów powoduje dziesięciokrotnie większą liczbę cząsteczek zanieczyszczeń - w porównaniu z liczbą cząsteczek pochodzących ze spalin silnika pracującego na wolnych obrotach.

"Byłem bardzo zaskoczony. Nie spodziewałem się stwierdzenia aż tak dużej różnicy w ilości materii cząsteczkowej" - podkreśla prowadzący badania Giovanni Invernizzi z Tobacco Control Unit przy Włoskim Narodowym Instytutu Raka w Mediolanie.

Invernizzi i jego współpracownicy przeprowadzili eksperyment kontrolowany w zwykłym, szczelnym garażu w alpejskim mieście Chiavenna. W mieście tym jest wyjątkowo czyste powietrze.

W badaniu wykorzystano samochód Ford Mondeo turbo diesel z 2002 r. z 2-litrowym silnikiem. Zostawiono go na wolnych obrotach na 30 minut w zamkniętym garażu. W tym czasie przenośne urządzenie co dwie minuty pobierało i analizowało próbki powietrza.

Następnie przez cztery godziny wietrzono garaż.

Później ponownie zamknięto drzwi i przez 30 minut wypalono wewnątrz trzy papierosy z filtrem, jeden po drugim. Przenośne urządzenie pokazało, że z dymu papierosowego powstało 10 razy więcej cząsteczek zanieczyszczeń niż ze spalin.

Poziom zanieczyszczeń najmniejszymi cząsteczkami - najbardziej niebezpiecznymi dla zdrowia - był nawet większy. "Te maleńkie cząsteczki, o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra, mają zdolność wnikania bezpośrednio w pęcherzyki płucne, gdzie związki karcinogenne (rakotwórcze) czynią najwięcej szkody" - mówi Vince.

"Większość związków chemicznych pochodzących z papierosów utrzymuje się z powietrzu bardzo krótko, za to czyni środowisku najwięcej szkody. Na przykład aldehydy niszczą rośliny, szkodzą naszym oczom i drogom oddechowym" - zauważa badacz. Tlenek azotowy, obecny także w dymie papierosowym, winny jest natomiast powstawania smogu fotochemicznego, który przyspiesza powstawanie w miastach szkodliwego ozonu.

Szczegóły w piśmie "Tobacco Control".

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

langree (niezweryfikowany)

proponuje sie zaciągnąc wprost z rury wydechowej silnika a rarytasem bedzie ciągnik ursus :) <br>
cls (niezweryfikowany)

to teraz beda musieli wymyslic jakies papierosy z filtrami po obu stronach :PP
chilum (niezweryfikowany)

.. ,grunt,ż konopie nielegalne. <br>Ich dym jest napewno 1000000000000 azy szkodliwszy od nikotynowego
wieloryb (niezweryfikowany)

No i stało się. Dzisiaj od rana 1,5 mocnego papierosa bez filtra (jak na razie). Od razu nie chcę odstawiać (normalnie było 20 sztuk z filtrem dziennie), bo organizm reaguje na to obniżeniem odporności. Postanowiłem dać sobie na to raczej 3 niż 2 dni czasu. <br>Kluczem i sposobem jest Yerba Mate. Duży kubek tej zdrowej herbaty (z miodkiem) po śniadaniu spowodował zlikwidowanie wszelkich objawów otepienia i braku energi a także znanych wszystkim rzucającym symptomów znudzenia i &quot;rozciągania&quot; czasu. Dodatkowo zapałka w ustach spełnia rolę pomocnej &quot;protezy&quot;. Ręce zajete klawiaturą. Oby tak dalej. Jeszcze nigdy nie szło tak dobrze. Polecam
dagi (niezweryfikowany)

Ten art jest kolejną manipulacją faktami jak dla mnie. Co oni tu pierdolą o jakichś cząsteczkach? Ta ,,materia cząsteczkowa to to samo co opary spalanego oleju napędowego? Pozatym nie napisali ani słowa o szkodliwości. Z tego artu mozna by wywnioskować, że przebywanie przez pół godziny w zamknietym garażu z chodzącym samochodem jest 10 razy zdrowsze od przebywania w tym samym garażu przez pół godziny z osobą spalającą 1fajke/10min? To ja bym chciał się zapytać pana Invernizziego jakie towarzystwo garażowe w takim razie woli, turbo ropniaka na chodzie czy konkret palacza. Dym z papierosów ma może większą masę ale z mojego, naszego (ludzkiego?) punktu widzenia, to chyba lepiej jest spalić fajke niż sobie kilka razy z rury pociągnąć wydechowej. Nie? <br>Pierdolona nagonka na fajki, jak ktoś chce kurwa palić, to jest to jego wybór. Przestańcie uszczęśliwiać ludzi na siłe panowie pseudo-naukowcy.
niepalący (niezweryfikowany)

ty baranie udusisz siebie i cała planetę
net (niezweryfikowany)

Ten art jest kolejną manipulacją faktami jak dla mnie. Co oni tu pierdolą o jakichś cząsteczkach? Ta ,,materia cząsteczkowa to to samo co opary spalanego oleju napędowego? Pozatym nie napisali ani słowa o szkodliwości. Z tego artu mozna by wywnioskować, że przebywanie przez pół godziny w zamknietym garażu z chodzącym samochodem jest 10 razy zdrowsze od przebywania w tym samym garażu przez pół godziny z osobą spalającą 1fajke/10min? To ja bym chciał się zapytać pana Invernizziego jakie towarzystwo garażowe w takim razie woli, turbo ropniaka na chodzie czy konkret palacza. Dym z papierosów ma może większą masę ale z mojego, naszego (ludzkiego?) punktu widzenia, to chyba lepiej jest spalić fajke niż sobie kilka razy z rury pociągnąć wydechowej. Nie? <br>Pierdolona nagonka na fajki, jak ktoś chce kurwa palić, to jest to jego wybór. Przestańcie uszczęśliwiać ludzi na siłe panowie pseudo-naukowcy.
molty (niezweryfikowany)

Ten art jest kolejną manipulacją faktami jak dla mnie. Co oni tu pierdolą o jakichś cząsteczkach? Ta ,,materia cząsteczkowa to to samo co opary spalanego oleju napędowego? Pozatym nie napisali ani słowa o szkodliwości. Z tego artu mozna by wywnioskować, że przebywanie przez pół godziny w zamknietym garażu z chodzącym samochodem jest 10 razy zdrowsze od przebywania w tym samym garażu przez pół godziny z osobą spalającą 1fajke/10min? To ja bym chciał się zapytać pana Invernizziego jakie towarzystwo garażowe w takim razie woli, turbo ropniaka na chodzie czy konkret palacza. Dym z papierosów ma może większą masę ale z mojego, naszego (ludzkiego?) punktu widzenia, to chyba lepiej jest spalić fajke niż sobie kilka razy z rury pociągnąć wydechowej. Nie? <br>Pierdolona nagonka na fajki, jak ktoś chce kurwa palić, to jest to jego wybór. Przestańcie uszczęśliwiać ludzi na siłe panowie pseudo-naukowcy.
dagi (niezweryfikowany)

Ten art jest kolejną manipulacją faktami jak dla mnie. Co oni tu pierdolą o jakichś cząsteczkach? Ta ,,materia cząsteczkowa to to samo co opary spalanego oleju napędowego? Pozatym nie napisali ani słowa o szkodliwości. Z tego artu mozna by wywnioskować, że przebywanie przez pół godziny w zamknietym garażu z chodzącym samochodem jest 10 razy zdrowsze od przebywania w tym samym garażu przez pół godziny z osobą spalającą 1fajke/10min? To ja bym chciał się zapytać pana Invernizziego jakie towarzystwo garażowe w takim razie woli, turbo ropniaka na chodzie czy konkret palacza. Dym z papierosów ma może większą masę ale z mojego, naszego (ludzkiego?) punktu widzenia, to chyba lepiej jest spalić fajke niż sobie kilka razy z rury pociągnąć wydechowej. Nie? <br>Pierdolona nagonka na fajki, jak ktoś chce kurwa palić, to jest to jego wybór. Przestańcie uszczęśliwiać ludzi na siłe panowie pseudo-naukowcy.
net (niezweryfikowany)

Ten art jest kolejną manipulacją faktami jak dla mnie. Co oni tu pierdolą o jakichś cząsteczkach? Ta ,,materia cząsteczkowa to to samo co opary spalanego oleju napędowego? Pozatym nie napisali ani słowa o szkodliwości. Z tego artu mozna by wywnioskować, że przebywanie przez pół godziny w zamknietym garażu z chodzącym samochodem jest 10 razy zdrowsze od przebywania w tym samym garażu przez pół godziny z osobą spalającą 1fajke/10min? To ja bym chciał się zapytać pana Invernizziego jakie towarzystwo garażowe w takim razie woli, turbo ropniaka na chodzie czy konkret palacza. Dym z papierosów ma może większą masę ale z mojego, naszego (ludzkiego?) punktu widzenia, to chyba lepiej jest spalić fajke niż sobie kilka razy z rury pociągnąć wydechowej. Nie? <br>Pierdolona nagonka na fajki, jak ktoś chce kurwa palić, to jest to jego wybór. Przestańcie uszczęśliwiać ludzi na siłe panowie pseudo-naukowcy.
Anonim (niezweryfikowany)

Po prostu pierdolenie...Ot co!
Anonim (niezweryfikowany)

Po prostu pierdolenie... Ot co!
Zdrowy Człowiek (niezweryfikowany)

Fakt jest taki, że dym z papierosów i spaliny z rury wydechowej truja nasze dzieci, nasze rodziny i blizkich. Nie ma wymówek! Samochody wymienić na elektryczne i obudzić się k**** w końcu! Mało się mówi o tym, że tytoń traktuje sie cezem, trującym gazem, którego używano w Oświęcimiu. Cez zwiększa czterokrotnie obietość tytoniu. Wszystko dla chajsu. Ludzie siebie nie szanują i innych też. Masz samochód na rope albo palisz fajki to przyczyniasz się do mordowania ludzi... tak do mordowania bo już jesteś świadomy. Nie ma, że nie wiedziałeś, że dym z papierosów którego palą miliony ludzi, ulatnia się do atmosfery...razem z cezem i wieloma innymi toksycznymi związkami. Obudźmy się w końcu i zróbmy jakieś małe kroki. Dla nowych pokoleń dla nas samych.
To tylko ja. (niezweryfikowany)

Przytaczanie badań zrobionych na małą skalę jest bezsensowne, tak samo jak podgrzewanie krwi w mikrofalówce przed transfuzją. Wanystarczy że antyszczepionkowcy i kler publikują z niewiadomych źródeł pseudonaukowe dowody, może wystarczy ogłupiania i tak już zacofanych parafian.
Anonim (niezweryfikowany)

proponuje sie zaciągnąc wprost z rury wydechowej silnika a rarytasem bedzie ciągnik ursus :
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-D
  • Tripraport

brane w domu, trip w lesie

  Pewnego dnia spotkałem się z dziewczyną u mnie w domu. O 14:30 spaliliśmy fifę skuna, posłuchaliśmy muzyki i o 15:30 poszło 25mg 2c-d donosowo na łebka. Okrutny ból, pieczenie, drętwienie głowy, swędzenie pod skórą na głowie (zatoki), łzy z oczu. Cała twarz zapuchnięta, oczy bordowe. po 2min poczułem pierwsze efekty - zataczało mnie i myślałem zdecydowanie inaczej.

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Marihuana
  • Miks

średni, niespodziewane wieczorne spotkanie z kolegami, podczas dość słabego samopoczucia

Zaczęło się niewinnie. Niczego nie spodziewający się ja, wyszedłem o godzinie 20 na dwór z trzema kolegami. Średnio się wtedy czułem. Miałem dość przybite popołudnie, jakieś spadki nastroju i ogólne rozbicie. Nagle dowiedziałem się, że dwóch z trzech kolegów będzie jadło resztkę grzybów, które im zostały z lata. Mieli zjeść po 1.45 g, ale zagadałem i udało się rozłożyć to na trzy porcje, żebym też się załapał.

 

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

       Osaczony miejską dżunglą, siedząc na ławce z dziewczyną, synchronizuje się telefonicznie z Darkiem i zarzucam pierwszy dietyloamid kwasu d-lizergowego lub jak to mówią ćpuny „kwas”, tuż pod spragnione mistycyzmu dziąsło. Godzina później. Tym razem już w pierwszej fazie bani nazywanej przeze mnie „fazą pijaństwa”. Wkładam radośnie drugą część wyprawy na sąsiednią część jamy ustnej. Do autobusu dosiada się psychodeliczny kompan. Po jakimś czasie zaczynają mnie delikatnie smyrać po oczach fraktale. Nie długo później pojawia się efekt falujących geometrii.

  • 2C-P
  • Tripraport

spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.

Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.

Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.