Mniej amfetaminy na rynku

Policja zwineła dwie wytwórnie amfetaminy w okolicach Warszawy

Anonim

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Odsłony

1915

Dwie wytwórnie amfetaminy zlikwidowała policja w okolicach Warszawy. Znaleziono kilkadziesiąt litrów półproduktu, z którego wytarza się narkotyk. Zatrzymano trzy osoby.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego pierwsze z laboratoriów wykryli na terenie gminy Łochów. W pomieszczeniach gospodarczych znaleziono sprzęt, z którego można było zmontować cztery kompletne linie do produkcji. Było tam też kilkadziesiąt litrów półproduktu, z którego wytwarza się narkotyk oraz tzw. płynną amfetaminę. Po osuszeniu uzyskałoby się z niej ok. kilograma czystego narkotyku. W ręce policji wpadł Sylwester S. Dziś sąd zdecyduje o jego aresztowaniu. Zdaniem policji laboratorium działało od kilku miesięcy, a narkotyki trafiały głównie na rynek warszawski.

Z kolei w Chotomowie koło Legionowa policjanci z Komendy Stołecznej natrafili na drugie laboratorium. Tutaj produkcja szła w najlepsze. Nad prawidłowym przebiegiem procesu technologicznego czuwali dwaj mężczyźni: 44-letni Jarosław J. oraz 42-letni Robert S. Obaj zostali zatrzymani. Wczoraj postawiono im zarzut wytwarzania narkotyków, a dziś sąd rozpatrzy wniosek o ich aresztowanie.

Na miejscu policjanci znaleźli dwie linie do wytwarzania narkotyków, sporą ilość odczynników oraz kilka litrów tzw. płynnej amfetaminy, z której można było uzyskać osiem kilogramów czystego narkotyku o wartości ponad 100 tys. zł. BLIK

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Dtox (niezweryfikowany)

no i cena w stolicy pojdzie w gore
Goblinoid (niezweryfikowany)

wow
AKme (niezweryfikowany)

nowenowenowe
.chudy. (niezweryfikowany)

mniej amfetaminy na rynku. hahahaaa
danielek (niezweryfikowany)

wow
nowy (niezweryfikowany)

nowenowenowe
krótka (niezweryfikowany)

wielki ukłon w kierunku policji polskiej nareszcie zabierają sie do tych wyrzutków jestem pełna optymizmu ze w niedługim czasie nie będe musiała ogladać zaćpanuch ludzkich mord najgorsze jest to że niektórzy nie znają umiaru myślą ze liczy się tylko dobra zabawa ale to nie konieczmie tak jest
Anonim (niezweryfikowany)

jeb sie szmato
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Byłem otwarty na nowe doświadczenie, z lekkimi obawami. Podróż miała miejsce w drewnianej chatce w górach, pod lasem z dala od cywilizacji. Moi dwaj towarzysze, doświadczeni w przyjmowaniu tej substancji, otaczający ciepłem, i dający poczucie bezpieczeństwa. Muzyka pozytywna, snująca się powoli. Album solowy "Fever Ray", którego już nigdy nie zapomnę.

 

Doświadczenie nadchodziło bardzo wolno, jak na palcach po jakiejś godzinie od wzięcia pierwszej dawki. Zaczęło się od dziwnego kojarzenia rzeczy znajdujących się w pomieszczeniu. Tylko gra wyobraźni i skojarzeń. Majtki na sznurku miały coś wspólnego z twarzą, albo napis na butelce Sprite bardzo domagał się przeczytania. Brzmiał on „DUŻO, DUŻO”. Potem zobaczyłem, że łóżka nie są do siebie równolegle. To wszystko można określić jako niesamowite wyostrzenie uwagi na szczegóły z otoczenia.

  • Szałwia Wieszcza

Substancja: Salvia Divinorum


Doświadczenie: dawniej sporo MJ (teraz rzadziej, ale nie omijam), LSD, raz SD (nie za głeboko), alk, tramal, aviomarin ;) ...chyba tyle



Gdzie/jak: samemu (co raczej nierozważne), W domu, spontanicznie bez specjalengo przygotowania




Przebieg:

  • Inne

Bezgraniczna ciemnosc, cisza wkolo

Nic, tylko czern! Beznadziejna
sytuacja, strach, lek. Wokol czuc
zapach bezsilnosci, smak katastrofy.
Nicosc!
Ciemnosci otaczaja moje cialo. Widze
jedynie czern. Sam nie wiem czy mam
jekies cialo poniewaz nie czuje go, nie
widze go.
Slysze wiatr w oddali, lecz nie czuje go.
Jedynym moim pragnieniem jest czuc.
Gdzie jestem? Czyzbym umarl?
Czyzby ta bezsilnosc
mialaby towarzyszyc mi do konca? Do
konca czego? Mnie? Swiata? A moze
swiat juz sie skonczyl?

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

P: podniecenie, zadowolenie z perspektywy spróbowania czegoś nowego, chęć zrelaksowania się z nową substancją psychoaktywną. A: spokój, ciekawość i podniecenie. Otoczenie: wolny dzień w wynajmowanym pokoju w bloku, od właściciela mieszkania dzielił nas przedpokój. Pogoda raczej średnia. Dobre oświetlenie i muzyka gatunku "stoner rock", lecz nie tylko. Generalnie warunki nasilające atmosferę bezpieczeństwa.

Zacznijmy od tego, że słowa są puste. Nie opiszą tego, nie mają sensu ani znaczenia. Potężny trip wymyka się ludzkim miarom i pojęciom, język człowieka jest zbyt ubogi, żeby oddać chociaż 1/100 przeżytych doświadczeń. Próbowaliśmy jednak z A jakoś ubrać w litery nasze doświadczenie. Oto reultat - "... pustynia, kosmos, pustynia". Nasze mózgi pracowały na zbyt wysokich obrotach, aby nadążyć z opisywaniem co się dzieje. Jeżli jesteś zainteresowany właściwym tripem i tak zwaną "ostrą" jazdą przejdź od razu do T+5h.