Rodzice nie wierzą w narkotyki

W Gimnazjum w Ręcznie rozpoczęła się realizacja programu profilaktycznego "Przeciw" dotyczącego używania narkotyków wśród młodzieży.

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki

Odsłony

2844

W Gimnazjum w Ręcznie rozpoczęła się realizacja programu profilaktycznego "Przeciw" dotyczącego używania narkotyków wśród młodzieży. Jest on kierowany do uczniów klas II oraz ich rodziców, jednak ci ostatni wydają się bagatelizować problem narkomanii.

- Rodzice sprawiają wrażenie, jakby ich ta sprawa nie dotyczyła - mówi Irena Chmielewska, koordynator programu. Dowodem na to jest jedno z ostatnich spotkań w ramach programu, na którym stawiła się zaledwie garstka rodziców. Zdecydowanie chętniej dyskusję na temat narkotyków podejmują ręczyńscy gimnazjaliści. - Prowadzimy pogadanki, debaty i oglądamy filmy m.in. "Epitafium dla narkomana" - dodaje I. Chmielewska. - Młodzież jest bardzo aktywna i zainteresowana przeciwdziałaniem zagrożeniom związanym z narkotykami.

Akcja "Szkoła bez narkotyków i przemocy" obecna jest również w Zespole Szkół Rolniczych w Szydłowie. Tam, oprócz filmów i pogadanek, uczniowie są pod stałą obserwacją nauczycieli i wybranej grupy młodzieży. W działania profilaktyczne włączeni zostali rodzice, którzy uczestniczą w spotkaniach tematycznych dotyczących m.in. sposobów rozpoznawania uzależnień.

- Wszystkie te działania są włączone w stałe zadania szkoły, która ma się stać "szkołą bezpieczną" - mówi Anetta Mielczarek, koordynator akcji "Dziennika" w Szydłowie.

O bezpieczeństwo uczniów aktywnie walczy Gimnazjum w Sulejowie. Po raz kolejny sprawdziła się zaproponowana przez "Dziennik" formuła informowania pedagogów o zagrożeniach, które zauważają uczniowie. Do skrzynki kontaktowej trafiła m.in. informacja o piciu alkoholu i paleniu papierosów przez młodzież w pobliskim lasku. Szkoła zareagowała natychmiast. - Nie udało nam się zidentyfikować pijących uczniów - przyznaje Wacława Rytych, pedagog szkolny - ale cały czas prowadzimy działania, które mają zapobiec właśnie takim sytuacjom.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Rodzic (niezweryfikowany)

To chyba dobrze, że rodzice nie dają się oszukiwać, że trawka jest bardziej szkodliwa od alkoholu?
qwe (niezweryfikowany)

"uczniowie są pod stałą obserwacją nauczycieli i wybranej grupy młodzieży." fajnie być takim konfidentem obserwującym i donoszącym na kolegów z ławki.
bywalec (niezweryfikowany)

nie udało się nam zidentyfikować pijących uczniów, prawdopodobnie byli to ci sami którzy polali nam wstrzemiennaka, a potem na drugą nużkę i na strawienie, na krążenie, wielu ich było, no i sama pani widzi jak to się nie widzi dokładnie jak się dokładnie nie wie czy sie widzi pojedyńczo czy podwójnie, gdyż informatyk obstawia iż było ich siedmiu w pobliskim lasku, a ja widziałam troche inaczej, ekhm wiecej jak pan widzi, czy pan nie widzi. <br>Najgorszym motywem w szkole był widok skrzynki upieprzonej buciskiem podczas ciszy obiadowej, jak dodaje jeden z uczniów, głośny huk i skrzynia z obrotem ląduje na ziemi rozsypując z swego wnętrza paczułkę listów. <br>A i walentynka do psorka z fizyki się znalazła dodaje 15 letnia rezolutna Joasia, poczym zakasa rękawki i drepcikiem wraca na zajęcie, bo pan z bioli jest surowy jak tatar z cebulą
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-B
  • Alkohol
  • Pozytywne przeżycie

Nastrój pozytywny, dobrze zapowiadająca się impreza u znajomego, biorę z dziewczyną w domu przed wyjściem.

Set&setting: Godzina ~17:00, na 20:00 byliśmy umówieni na imprezę u znajomego (ja i moja dziewczyna – S., której w substancjach doświadczenie jest nieco mniejsze, chociaż nie jest laikiem, z 2c-b nigdy do czynienia nie miała), planowaliśmy zarzucić trochę w nos około 17:30, przejść się nieco razem, porozmawiać, odpocząć i dojść na imprezę, by tam dokończyć fazę i upoić się alkoholem oraz znacznymi ilościami nikotyny.

 

  • Katastrofa
  • Kodeina

Przypadkiem, w piątek, po pracy.

Witam,

Piątek. Z pracy mam do domu około 1800 metrów. Muszę to przejść bo nie mam czym dojechać. Wlokę noga za nogą zmęczony głupotą ludzi, palę papierosa i zastanawiam się co dziś mam ze sobą zrobić. Wpada mi do głowy DXM. DXM? Eeee, nie za bardzo. Ostatnio nie było dobrze. może koda? Fajnie sie po niej śpi następnego dnia. Ponieważ miałem ostatnio problemy ze snem, wybrałem kodę. W aptece kupiłem Thiocodin. Ku mojemu zdziwieniu sprzedają to tylko po 10 tabletek (po 15 mg + jakieś gówno co rozwala żołądek). Mało. Ale ok, może mi wystarczy.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

nastawienie idealnie tak jak otoczenie

nie czekam dłużej i wpycham czarną od opalania śmierdzącą lufę do gęby, pierwsza, druga, po trzeciej piszę gówniany esej o tym jak bardzo słabe zielsko kupiłem, ale co mogę więcej poza tym zrobić? dopale sobie jeszcze jedną, dwie tak na sen chociąż bo jedyne co czuję to przymulenie, czyli bez fajerwerków.

gówniane zielsko.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Miks
  • Szałwia Wieszcza

Wieczór w mieszkaniu znajomego, względna cisza, komfortowe odizolowanie od świata zewnętrznego. Nastawienie pozytywne, jak prawie zawsze w życiu, z nutą ekscytacji związanej z eksploracją nowych potencjałów, którą uspokoiłem wyciszając się przed rozpoczęciem doświadczenia.

Tripowa przedmowa: