Narkotyki zamiast proszku do prania

Grupa młodych ludzi wracała do Polski z Belgii i Holandii. Jak ustaliła straż graniczna, do Frankfurtu nad Odrą dojechali wynajętym busem. Następnie zamówili telefonicznie taksówkę ze Słubic, którą zamierzali przejechać granicę

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2224
Próbę przemytu ok. 9 kg marihuany i 20 dkg haszyszu ujawniono na przejściu granicznym w Słubicach w Lubuskiem. Narkotyki były schowane w pudełkach z proszkiem do prania.

Wartość zabezpieczonych narkotyków oceniono wstępnie na ok. 270 tys. zł - poinformował Andrzej Kamiński z lubuskiego oddziału straży granicznej.

W związku z przemytem zatrzymano czterech młodych ludzi w wieku od 20 o 25 lat - mieszkańców różnych regionów Polski. Narkotyki były schowane w pudełkach z proszkiem do prania. Podejrzenia pograniczników wzbudził wygląd opakowań, który sugerował, że wcześniej były otwierane.

Grupa młodych ludzi wracała do Polski z Belgii i Holandii. Jak ustaliła straż graniczna, do Frankfurtu nad Odrą dojechali wynajętym busem. Następnie zamówili telefonicznie taksówkę ze Słubic, którą zamierzali przejechać granicę.

O przemycie powiadomiono Prokuraturę Rejonową w Słubicach. Sprawą zajął się gorzowski oddział Centralnego Biura Śledczego.
(jask)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

.chudy. (niezweryfikowany)

wizir czy jakieś inne świństwo wypierze wszystko oprócz kieszeni :)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Plansza: Las.map

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

Ja i mój kompan [GrzyboRoman] wybraliśmy się do lasu z grzybami, rzecz to dziwna ponieważ ludzie wszyscy zwykli z lasu z nimi wychodzić.

Wchodząc z Grzyboromanem do porowatozielonej kuźni umysłu prowadziliśmy bezgłośną konwersację o tym, czym zostaniemy obdarowani przez Psycho Psylokrólewnę.

Usiedliśmy pod twardymi, zmęczonymi próbą czasu pniakami, w odległości około 0.76m od siebie. Wyciągnąłem z psychoprzegrody Cylinki, błogoowoce mające zaspokoić nasz grzybogłód.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Opisane we wprowadzeniu do raportu.

 

Przeżyłem podróż wgłąb siebie.

Tam i z powrotem.

 

Gdy dziś się obudziłem i chciałem podsumować moją wczorajszą przygodę, w moich myślach było tylko jedno zdanie:

 

<strong>Byłem na krańcu Wszechwymiaru, gdzie czas i materia przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, zgniecione w papkę sensu istnienia.</strong>

 

<strong>Rozdział 1: Preludium</strong>

 

  • Bad trip
  • MDMA (Ecstasy)

Sylwester, czas by bawić się do upadłego! Każdy coś ćpie, wóda się leje, opuszczamy domówkę i jedziemy do klubu ok 1:30.

Samej nocy bawiłem się nieźle, ot jazda na dragach i alkoholu do cięzkiego techno w kurewsko mrocznym zatłoczonym klubie. Dość duży nieogar panował całą noc. Wróciliśmy z dziewczyną do domu w opłakanym stanie - tragiczny, nie dający spać zjazd. Prysznic, poleżeliśmy pare godzin, pogadaliśmy, posprzątaliśmy syf w domu, poszliśmy na spacer w pierwszym śniegu, zjedliśmy rosół i ciasto. Zaczynałem czuć się lepiej, postanowiłem przypalić sobie z bonga dla rozluźnienia.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Sam w pokoju, oczekiwałem stanu podobnego do upojenia alkoholowego. Nic mnie nie rozpraszało, było miło, spokojnie, muzyczka.

Jestem w domu, po dość męczącym dniu, postanowiłem spróbować czegoś nowego. Pierwszy raz biorę coś z apteki.

22:02 — 105mg kodeiny.

22:35 — 45mg kodeiny.

Tabletki „Thiocodin” 1 sztuka — 15mg. (łącznie 10 sztuk).