Gang rozbity

Wywozili amfetaminę, a wracali z marihuaną i haszyszem

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki

Odsłony

2157

Międzynarodowy gang handlarzy narkotyków rozbili policjanci z łódzkiego Centralnego Biura śledczego i wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną w niemieckim Wuerzburgu. Zatrzymano piętnaście osób i zarekwirowano 21 kg amfetaminy, która trafiła z Łodzi do Bawarii.

Kurierem był Waldemar J. (l. 48) ze Zgierza, który przywiózł narkotyki tirem. Jego obstawę stanowili dwaj łodzianie Grzegorz M. (l. 32) i Grzegorz F. (l. 33). Wraz z nimi za kratki trafiło trzech obywateli niemieckich, którzy zajmowali się rozprowadzaniem narkotyków w Bawarii.

Okazało się, że organizatorem grupy przemytników był Krzysztof W. z Sokołowa Podlaskiego, mieszkający od 5 lat w Holandii. Kurierzy w drogę powrotną zabierali marihuanę i haszysz z tamtejszych nielegalnych plantacji, rozprowadzane później na terenie województw łódzkiego i podlaskiego. Każda złotówka zainwestowana w Polsce w narkotyki, po sprzedaży "towaru" z Holandii przynosiła pięciokrotny zysk w hurcie. Tak zamykało się narkotykowe koło. Łódzcy policjanci zarekwirowali 5 kg marihuany.

Praca nad rozbiciem grupy trwała od grudnia 2002 roku. W sprawie sześciorga podejrzanych przygotowywane są właśnie materiały dla Sądu Okręgowego w ł?odzi. Dziewięć osób trafiło już za kratki w Niemczech. Otrzymali wyroki od trzech do sześciu lat pozbawienia wolności.

(jusz)

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Marihuana
  • Tripraport

Jedno i drugie spoko; karton aplikowany w zaciszu mojego pokoju w domu rodzinnym.

Prawie równo miesiąc temu po raz pierwszy miałem do czynienia z LSD. Było to 140 mikrogramów. Doświadczenie bardzo pozytywne, rozwijające psychicznie, jednocześnie niszczące wiele schematów myślowych używanych przeze mnie na co dzień. Przez pewien czas uważałem nawet, że tamten kwas kompletnie zaorał mój mózg z jego schematami, stereotypami i innymi takimi rzeczami. Myślałem tak do czasu mojej intensywnej przygody z 1P. 

  • Bieluń dziędzierzawa

Okej, oczy mi już się uspokoiły, więc chyba mogę w spokoju opisać moją podróż. Ziarenek mieliśmy wprawdzie niedużo (gdyby to policzyć, to na dwie osoby wyszłoby dwie, może dwie i pół łyżeczki nie czubate, takie od herbaty), ale za to smak miały wystarczająco okropny (bardzo podobny do A.Nervosa).


  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Własne mieszkanie godzina 23.00, trzech dobrych znajomych. Pół mrok świeczki lampa w rogu pokoju. Okna pozasłaniane kotarami. Wygodne kanapy, fajki zapalniczka tabaka wszystko przy sobie. Dobrze mieć rzeczy przy sobie.

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

23.00 – Dzielimy grzyby i zaczynamy konsumpcje, początkowy pomysł na robienie zapiekanek został odrzucony. Grzyby zostały bezpośrednio przeżute i połknięte. Z głośników leci seta Infected Mushroom - Open KaZantip 16.

{Świetny set. Powinien być hymnem wszelkiej maści anarchistów idealnie oddaje emocje na grzybach. Wyraża bunt, drwi ze świata i życia.}