Ecstasy powoduje uszkodzenia mózgu u płodu

Kobiety zażywające narkotyk Ecstasy w trakcie pierwszego trymestru ciąży mogą narażać płód na uszkodzenia mózgu - informuje pismo "Neurotoxicity and Teratology"

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP, mat

Odsłony

6719
Kobiety zażywające narkotyk Ecstasy w trakcie pierwszego trymestru ciąży mogą narażać płód na uszkodzenia mózgu - informuje pismo "Neurotoxicity and Teratology".

Naukowcy z Rush-Presbyterian-St.Luke\'s Medical Center w Chicago przeprowadzili badania na szczurach w okresie ciąży analogicznym do pierwszego trymestru ciąży u kobiety.

Ustalili, że podawanie ciężarnej samicy narkotyku Ecstasy powoduje u szczurzego płodu zmiany w chemii mózgu.

"Wcześniejsze badania na ciężarnych zwierzętach w związku z powodowaniem przez ten narkotyk zmian neurologicznych prowadzono w okresie odpowiadającym trzeciemu trymestrowi ciąży u człowieka. Nasze badania są pierwszymi, które dotyczą najwcześniejszych faz ciąży" - mówi dr Nora D. Volkow, dyrektor National Institute on Drug Abuse, uczestniczącego w realizacji naukowego projektu.

W ramach eksperymentu dwóm grupom zwierząt we wczesnej fazie ciąży dwa razy dziennie, od 14 do 20 dnia ciąży, podawano Ecstasy bądź placebo - roztwór soli w wodzie.

Okazało się, że działanie Ecstasy w trakcie okresu płodowego spowodowało zaburzenia neurologiczne - znaczny wzrost liczby neuronów zawierających dopaminę w przedniej części kory mózgowej, odpowiedzialnej m.in. za planowanie i skupianie uwagi, oraz w obrębie prążkowia - układu nagrody. Dopamina, neuroprzekaźnik syntetyzowany i uwalniany przez neurony ośrodkowego układu nerwowego reguluje m.in. procesy emocjonalne i wyższe czynności psychiczne.

Takie nadmierne unerwienie u szczurów może zdaniem uczonych być skutkiem hamowania przez Ecstasy naturalnego procesu utraty komórek oraz spowodowanego przez ten narkotyk zwiększenia ilości czynników wzrostowych odpowiedzialnych za rozwój komórek mózgowych.

U szczurów wskutek działania Ecstasy nastąpiły także zmiany behawioralne. Młode miały po urodzeniu kłopoty z adaptacją w nowym środowisku. Po przebadaniu zwierząt naukowcy uznali, że narkotyk może skutkować m.in. problemami z uczeniem się i skupieniem uwagi.

Naukowcy podejrzewają, że neurologiczne i behawioralne zmiany wywoływane przez narkotyk u szczurów w okresie ciąży analogicznym do pierwszego trymestru ciąży u kobiet mogą dotyczyć także ludzi. "Następnym krokiem powinno być więc zbadanie, jakie dokładnie zmiany następują u dzieci, które w okresie płodowym poddawane były działaniu Ecstasy" - stwierdził kierujący badaniami dr Jack W. Lipton.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

.chudy. (niezweryfikowany)

coś krutki ten news
MixUn (niezweryfikowany)

yhym cos krotki :P
sehsdtg (niezweryfikowany)

niczym ostrzerzenie na paczce papierosow
macthc (niezweryfikowany)

wiadomo,ze kobieta w ciazy nie powinna brac zadnych uzywek.
LaSziDo... (niezweryfikowany)

... i tak nie chce zalozyc [bron boze!] rodziny.... <br>;;;;;;;;;;;;;poza tym jestem chlopakiem;;;;;;;;;;; <br> <br>x <br> x <br> <br>x ---rulez OOOOOOOOO OOOOOOOOOO 0000000000000000000 <br>XXXXXXXXXXXXXXXXXX <br>QQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQ <br>QQQQQQQQQoooooooooooooooooo <br> ELEKTROCHEMia rzAdzi !!!!!!!!!!!!!!!! <br>kazdy je bo zeby jesc trzeba zyc !
LaSziDo[primo] (niezweryfikowany)

Ten zyc nie bedzie <br> <br> <br> <br> gdzie tu logika - zryjcie guziki ! ! ! ! ! !! ! !! ! ! ! !
Adamek (niezweryfikowany)

Taaaa...chłopaki z Neurotoxycyty sie nie ścieli w pore ;-) z tymi uszkodzeniami. Nawet witaminy mogą uszkodzić płód czy wpędzić dzieciaka w chorobę, SKORBUT for example!!
Adamek (niezweryfikowany)

Taaaa...chłopaki z Neurotoxycyty sie nie ścieli w pore ;-) z tymi uszkodzeniami. Nawet witaminy mogą uszkodzić płód czy wpędzić dzieciaka w chorobę, SKORBUT for example!!
scr (niezweryfikowany)

ciekawe, w sumie zdrowy rozsądek podpowiada odrzucić jakiekolwiek bioaktywne substancje w czasie ciąży... <br>btw - jadł ktoś różowe słonie? ;) <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat


Zarzuciłem w zeszłym miesiącu 17 sztuk Avio i tak mnie zjebało, że jak

jeszcze sobie przypomnę to mi sie rzygać chce! Ale po kolei: kumpel (stary

ćpun) opowiadał że po Avio są niezłe jazdy ale z chujowym zejściem. No to

myśle, nie będzie źle - spróbujemy, zobaczymy. Wiele na temat "jazd"

powiedzieć nie mogę, bo od prochów raczej trzymam się z daleka i nie

bardzo wiem czy można to do czegoś porównywać.

  • Dekstrometorfan

Wiek: 27 lat

Exp:

MJ – 8 lat mniej więcej regularnie raz w tygodniu;

etanol – o wiele za dużo i często – obecnie (2 miesiące) niepijący alkoholik;

XTC – 3 podejścia na spróbowanie ale nie spodobało mi się;

amfetamina – kilka razy stricte użytkowo (podnieść się z kaca i przetrwać 24h w pracy etc.)

haszysz – kilka prób jak dotąd ale w tym kierunku MJ mi wystarcza

DXM – 5 razy – mój pierwszy psychodelik

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Nienajgorsze. Lepiej mi się tripuje z przyjacielem albo samemu, niż z wujkiem, bo przy tym ostatnim często mi się fazy "spłycają". Na szczęście szybko mnie opuścił.

Próbowaliście kiedyś wykorzystać MJ do pisania wierszy? Jeżeli nie, serdecznie polecam :) Jest także dobrą towaryszką do filozofowania. Nie wiem czemu tak duży odsetek spoleczności podchodzi do niej jak do zabawki- psychodelik jak każdy inny- też potrafi dać niezapomniane stany. Opisane poniżej doświadczenie wprawdzie nie jest jakieś tam zbyt ciekawe, ale to kwestia małej ilości spalonego kwiatostanu :) Niemniej postanowiłem się tym doświadczeniem podzielić z dwóch względów- lubię pisać reporty, a po drugie, może kogoś to skłoni do przemyśleń czy coś w tym stylu.

  • Etanol (alkohol)
  • Mefedron

Piątkowy wieczór, wynajmowane mieszkanie, grupa znajomych, zero zmartwień, posiadówa na dużym balkonie pod szaroczarnym, miejskim niebem.

Na pierwszy kontakt z dostarczonym przez pana listonosza mefedronem, nałożyła się wizyta dobrego, starego znajomego z HR i nowego kolegi z hajpowego irca. Spędziliśmy noc na gorączkowych rozmowach na balkonie, nie wychodziliśmy z domu. Wszyscy uczestnicy przyjęcia, w chwili jego rozpoczęcia byli pełnoletni. Podczas imprezowania, jak i pisania niniejszego tekstu nie ucierpiały żadne zwierzęta.