Wpadli, jak podlewali

Plantacja konopi zajmowała ponad hektar i liczyła ponad 1.100 krzewów

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska

Odsłony

3371
LEGNICA Marihuanę za ok. 180 tys. złotych można by wyprodukować z konopi indyjskich zarekwirowanych przez legnicką policję. W wyniku nalotu do aresztu trafiło dwóch legniczan. To największa plantacja konopi zlikwidowana w ostatnich latach.

- Plantacja konopi zajmowała ponad hektar ukryty na leśnej polanie, niedaleko od Legnicy. Dla dobra śledztwa nie mogę ujawnić, w pobliżu jakiej miejscowości konkretnie to było - mówi komisarz Robert Topolski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Legnicy. - Dwaj młodzi legniczanie zostali zaskoczeni przez nas podczas podlewania ponad 1.100 krzewów. Policyjni eksperci od narkotyków w Legnicy twierdzą, że tym razem wyjątkowa susza była ich sprzymierzeńcem. Gdyby drzewka miały więcej wilgoci, iż rozwój byłby szybszy. Mogłyby już nadawać się do zbioru, byłoby ich też więcej. Na polanie okazało się bowiem, że część plantacji bowiem wyschła. Policja nie chce zdradzać szczegółów antynarkotycznej operacji. Być może takich plantacji jest więcej. Dwaj przyłapani na gorącym uczynku legniczanie nie byli wcześniej karani, są bezrobotni. Można więc zakładać, że do narkotykowego biznesu zostali zwerbowani przez kogoś innego. Teraz grozi im kara do dwóch lat więzienia za nielegalną uprawę konopi indyjskich.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

nOOncyOOsh (niezweryfikowany)

Nieczego im nie udowodnia; niech ida w zaparte, ze znaleźli to pole przypadkiem i że postanowili popodlewac krzaczki , zeby nie uschły, bo sa miłosnikami roslin, a w szczególności konopii. A co to, nie mozna byc miłosnikiem konopii ???
Michaś (niezweryfikowany)

Wiecej takich plantacji w Legnicy!!!Kurde dowiedzialem sie o niej w niedziele ale jej nie znalazlem:(
chłop (niezweryfikowany)

na zdrowy chłopski rozum, to mogą im skoczyc z rozpędu obunóż
roxykk (niezweryfikowany)

&quot; ... Dwaj młodzi legniczanie zostali zaskoczeni przez nas podczas podlewania ponad 1.100 krzewów. Policyjni eksperci od narkotyków w Legnicy twierdzą, że tym razem wyjątkowa susza była ich sprzymierzeńcem. Gdyby drzewka miały więcej wilgoci, iż rozwój byłby szybszy. Mogłyby już nadawać się do zbioru, byłoby ich też więcej. Na polanie okazało się bowiem, że część plantacji bowiem wyschła. Policja nie chce zdradzać szczegółów antynarkotycznej operacji. Być może takich plantacji jest więcej. Są bezrobotni, ,można więc zakładać, że do narkotykowego biznesu zostali zwerbowani przez kogoś innego. Teraz grozi im kara do dwóch lat więzienia za nielegalną uprawę konopi indyjskich. <br>... &quot;: <br> <br>- EXPERĆI PO CHUJU <br> pajace z wiedzą teoretyka który palce wszędzie wtyka, <br> to jest żalosne <br> - wyrok wydaje mi się być za mały ... <br> ukamienować kara śmierrći albo dożywocie przynajmniej ... <br> przecież to narkotyki !! <br>
chil[u]m (niezweryfikowany)

..łatwiejszego podziału między TYCH co wiedzą. <br>HWDP też palą(no tak) i taka gratka jak stuff na cały rok dla siebie i grona kolegoow może się szybko nie trafić. <br>W tajemnicy łatwiej to podziałkować,nie:-)). <br> <br>HWDP <br> <br>STOP WAR on DRUGS
Chewie (niezweryfikowany)

To dosyc malo 2 lata maxymalnie za 1,5 hektara :), a jakoze nie byli karani itp to co najwyzej jakies zawiasy dostana. CHWDP
QrA (niezweryfikowany)

to sie nazywa outdoor :P
dlugi (niezweryfikowany)

pole nie bylo ich, tylko sie wpieprzyli i zasiali i hodowali :)) , a im tego nikt nie udowodni, wiec sa wolni.
grabarz (niezweryfikowany)

A ja to bym chciał wiedzieć gdzie to pole jest.Chętnie bym zwiedził ;) tamte okolice. <br>Ale jak bym wrócił...? <br>
kRyStiaN (niezweryfikowany)

co za bzdura ja za posiadanie 1 g ziola dostalem rok zawiasow <br>a oni dostana 2 lata w zawieszeniu za caly hektar ziola :/
nOOncyOOsh (niezweryfikowany)

co za bzdura ja za posiadanie 1 g ziola dostalem rok zawiasow <br>a oni dostana 2 lata w zawieszeniu za caly hektar ziola :/
godmode (niezweryfikowany)

phi 2 lata wiezienia za hektar konopi? przeciez jest to smiesznie niski wyrok ja bym sie cieszyl. w USA w ktoryms ze stanow spokojnie dostaliby 25lat albo i wiecej. <br>jednak wspolczuje :(
cube (niezweryfikowany)

kurde, znowu zioło podrożeje <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

okoliczności: powrót po latach do domu, niedawne wyjście z psychiatryka nastawienie: raczej pozytywne, było mi wszystko jedno, kiedy i jak się to skończy

Słowem wstępu: wyszedłem właśnie z psychiatryka, gdzie byłem, bo hmm... bo podobno mogłem umrzeć, z raczej nieistotne jakich powodów i przez różne jednostki chorobowe mojego mózgu. Bywa i tak, nieważne. W każdym razie po 3 latach liceum w innym mieście i zdanej mimo wszystko na psychotropach maturze (nie wiem jak, nie pamiętam swojej matury) wróciłem wreszcie do domu próbować chociaż trochę posklejać życie do kupy.

  • Marihuana

nazwa substancji : bromowodorek dekstrometorfanu

poziom doświadczenia użytkownika : ganja haszysz amfetamina benzydamina efedryna dxm

dawka : 675 mg (45 tabletek) doustnie





DXM brałem już wiele razy ale dopiero teraz zmobilizowałem się żeby opisać trip





  • Grzyby halucynogenne
  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywne wyluzowane nastawienie.

   Miałam styczność z różnymi psychodelikami, ale meskalina była mi nowa. Czytałam „Drzwi percepcji” Huxleya, wspomnienia Witkacego, słyszałam opowieści znajomych, ale nie byłam szczególnie podekscytowana kiedy miałam już w ręce butelkę z miksturą z peyotlu. W życiu próbowałam wielu różnych substancji i powoli zaczęłam odczuwać, że  nie wynoszę już zbyt wielu  nowych doświadczeń z zażywania psychodelików, tak jak to było na początku.

  • 25I-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nowe miejsce, starzy koledzy, nastrój mocno przygodowy, luźny :)

Siemanko! Będzie to mój pierwszy TR z wyprawy do mojego dobrego kumpla na Ukraine, która odbyła się jakieś 2 lata temu (wakacje, 2014)

 Mój kumpel O. mieszka tam już od kilku dobrych lat, poznał żonę i rozkręcił biznes, byliśmy zawsze dobrymi ziomkami a nie widzieliśmy się baaardzo długo. Mieszka w mieście nie dużym ale bardzo przyjemnym. Po latach zaproszeń i obiecywanek dałem mu się namówić na trzydniowe odwiedziny, jechał do niego inny nasz wspólny koleżka B, więc transport miałem załatwiony, jeszcze tylko zwolnienie z roboty i nic nie stało na przeszkodzie.