CBŚ zatrzymało siedmioosobową rodzinę

Agenci śląskiego Centralnego Biura Śledczego zatrzymali w czwartek w Dąbrowie Górniczej siedmioosobową rodzinę. Matka, córka z mężem oraz dwaj synowie z konkubinami są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i hurtowy handel narkotykami.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

3507
- To efekt wielomiesięcznych działań operacyjnych i zarazem początek jednego z największych antynarkotykowych śledztw w Polsce - mówi osoba związana ze sprawą. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że prawdopodobnie wkrótce włączy się do śledztwa policja holenderska. Kanały przerzutu potężnych partii narkotyków zaczynały się bowiem w Amsterdamie.

Z ustaleń śledztwa wynika, że kluczową rolę w procederze miała odegrać siedmioosobowa rodzina z Dąbrowy Górniczej. Wczoraj nad ranem oficerowie śląskiego zarządu Centralnego Biura Śledczego zatrzymali wszystkich jej członków. Operacja nosiła kryptonim "Familia". Meldunek o sukcesie natychmiast trafił na biurko nadinspektora Adama Rapackiego, nadzorującego antymafijne działania zastępcy komendanta głównego policji. Od samego początku interesował się sprawą.

Na pierwszy ogień poszła matka, u której znaleziono prawie dwa kilogramy marihuany. Potem policjanci pojawili się u jej córki z mężem oraz mieszkających z konkubinami dwóch synów. Tam znaleziono kilkaset tabletek ekstasy, niewielkie ilości amfetaminy oraz dwa pistolety. Zabezpieczono też 20 tys. zł. Policja sprawdza teraz, czy w pubie, który rodzina otworzyła w centrum miasta, prano pieniądze z handlu narkotykami.

- Panowie, to jest jakieś nieporozumienie. Nie wiem, co to jest i kto to tutaj przyniósł - mówił im jeden z zatrzymanych, patrząc z teatralnym zaskoczeniem na znalezione narkotyki.

Katowiccy prokuratorzy z wydziału ds. walki z przestępczością zorganizowaną przedstawili wczoraj członkom rodziny zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, mającej na celu hurtowy handel narkotykami, oraz nielegalnego posiadania broni. Do Sądu Rejonowego w Katowicach wpłynął wniosek o aresztowanie sześciu z siedmiu zatrzymanych. Konkubina jednego z braci została objęta dozorem policyjnym.

- Przypuszczamy, że rozbicie familii na pewien czas zachwieje narkotykowym rynkiem na Śląsku - mówi osoba związana ze sprawą.

źródło: Gazeta Wyborcza, www.gazeta.pl - Katowice

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Zachwanie (niezweryfikowany)

Zachwieje rynkiem czyli na tydzień wzrosną ceny i nie będzie można bakania kupić. <br> <br>Ale czy ta rodzina to ubezpieczenia od mafii nie wykupiła, czy co? Myślała chyba, że sama jest mafią, dobre sobie !!
e. (niezweryfikowany)

zachwieje na 24 h ,dopoki nie dowioza ziola z holandii.
Igor (niezweryfikowany)

Mieszkam w mieście o które chodzi, i wiem że ta rodzinka to ciecie że tak powiem, rynkiem jakoś nie zachwiało na dlugie miesiące a ceny nie skoczyły o 300%. Kurde kumple nawet od nich nie kupowali bo gowno i drogo. <br>Ale smerfy teraz chodzą z glowami w chmurach
B3k (niezweryfikowany)

Mieszkam w mieście o które chodzi, i wiem że ta rodzinka to ciecie że tak powiem, rynkiem jakoś nie zachwiało na dlugie miesiące a ceny nie skoczyły o 300%. Kurde kumple nawet od nich nie kupowali bo gowno i drogo. <br>Ale smerfy teraz chodzą z glowami w chmurach
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Tripraport

Dobry nastrój. Ładna pogoda. Zioło odmiany Godfather OG 21% thc

T-10min

Wyszłam z domu na spotkanie ze znajomymi, ale że miałam stosunkowo mało czasu, to zrobiłam tłoka sama, w drodze. Miałam przy sobie Godfathera, którego nigdy nie próbowałam.

T+0

Zboczyłam na chwilę z drogi i usiadłam wygodnie w krzakach pod drzewkiem.

T+5min

  • Dimenhydrynat
  • Retrospekcja

Chęć na nowe doświadczenia, niewielka wiedza o zażywanej substancji. Brak konkretnych wymagań co do niej.

Działo się to w jesieni zeszłego roku. Nie wczytywałem się w raporty ani nie nakręcałem się. Po prostu pewnego dnia pomyślałem "A jak bym ja sobie aviomarinu łyknął?". Sprawdziłem tylko czym jest ta substancja. Psychodelik; deliriant dlaczego nie. Akurat, że był piątek to mam plan na resztę dnia. Dwie apteki-dwie paczki. Cena dosyć wysoka 28zł.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie kolegi, ekscytacja, kilka godzin wewnętrznej pracy przygotowującej do wejścia w kontakt z nową substancją....

Opisane wydarzenia miały miejsce około 3 lata temu, po około 8 letnim okresie intensywnej praktyki buddyzmu tybetańskiego, w czasie którego tylko jakieś 2 razy zjadłem grzybki psylocybki i z 3 razy zapaliłem trawkę...

Niespodziewanie okazało się, iż kolega buddysta, który mnie nocuje ma ekstrakt Salvi Divinorum. Wczesniej tego dnia miało miejsce kilka znaczących koincydencji, które jak później zobaczyłem przygotowywały mnie na spotkanie z Boską Salvią.

  • Lorazepam
  • Użycie medyczne

Wstaję, już od rana bez sił. Z rezygnacją i przymykającymi się oczyma wciągam skarpetki i gacie. Siadam na skraju kanapy i w tej pozycji czuję jak odpływam

I co, to już? Przegrałem? Finito? Gameover? 

Sam jestem sobie winny nie oszukuję się, chociaż pod powiekami przelatują mi obrazy, wspomnienia mówiące, że nie jestem jedynym, który miał na mnie wpływ. Właściwie mam go od niedawna. Jednak przy ostatecznym rozliczeniu jestem odpowiedzialny za całe szambo, w którym teraz brodzę.