Proces kurierów - przemytników

15 lat więzienia grozi grupie przemytników i handlarzy narkotyków

Anonim

Kategorie

Odsłony

6765

Do 15 lat więzienia grozi pięcioosobowej zorganizowanej grupie przemytników i handlarzy narkotyków.

W latach 1996 - 1997 grupa kurierów przemycała z Turcji, przez Polskę do krajów zachodnich duże ilości narkotyków. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu okręgowego w Bielsku Białej - poinformował Radio Katowice Leszek Goławski rzecznik wydziału do zwalczania przestępczości zorganizowanej Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.

Prokuratura ustaliła, że członkowie grupy przestępczej przemycili 30 kg heroiny. Zostali zatrzymani w kilku krajach europejskich, m.in. w Grecji, Jugosławii oraz w Polsce.

Przemyt polegał na zaszywaniu narkotyków w skórzanych teczkach oraz przenoszeniu ich w wydrążonych wcześniej sportowych butach. Prokurator Goławski podkreślił, że kurierzy potrafili zmieścić w takich butach około 0,5 kg narkotyków.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Piękny dzień, nastrój doskonały, nic dodać, nic ująć.

Ok. 17 wyjrzałem za okno, widząc piękny dzień postanowiłem zjeść wszystkie pozostałe w mojej szufladzie kartony, dokładnie pięć papierków z blotterka z klasycznym nadrukiem z hoffmanem rowerzystą, Słońcem i Księżycem po dwóch stronach. O 18:30 będąc w drodze na miejsce zjadam wszystkie papierki. Mam mało czasu, chcę zrobić ognisko, potrzebuje dużo drewna a wkrótce zmierzcha, pedałuje więc szybko. Moim celem jest podmiejski las w którym krążąc przez chwile znajduje miejsce i gorączkowo zaczynam zbierać drewno. Niepokój który czasami pojawia się przy wejściu jest tym razem silniejszy.

  • Ketony
  • Pierwszy raz

Pozytywny, po ciężkim tygodniu nauki przed sesją, ale po bardzo przyjemnym i owocnym dniu Pokój w domu jednorodzinnym

O nas

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Tak (wiem, że są ważne)

Od początku studiów minęło już trochę czasu, zdążyłem zostać inżynierem, ale kim tak naprawdę jestem dalej nie wiem. Szukam odpowiedzi na to i inne egzystencjalne pytania o 7 rano, dzień po podróży życia, wciąż nie będąc pewnym czy już się skończyła, czy jest dopiero przede mną. 

W każdym razie leżę w łóżku rozkoszy, w którym odbyłem większość moich narkotykowych odlotów, w swoim (chociaż w zasadzie należącym do rodziców) mieszkaniu, do którego za parę godzin mają przyjechać znajomi. Nie wiem czy dam radę ich doczekać, bo nie śpię od godziny 0.

Godzina 0. A dokładniej 14.

  • Powój hawajski

Nazwa substancji: ipomea violacea, czyli powój po prostu.




poziom mojego doświadczenia: dwa lata w częstym towarzystwie mj xD




dawka: sześć nasion wciśniętych do wafelka, bo nie chciało mi się robić ekstraktu.




set&setting: nastawiona na dobrą zabawę, na filozoficzne przemyślenia, nadzieją na haluny. Miejscem spożycia był pokój mój i moich koleżanek na obozie w Czechach.