Witam.
Tak więc zaczynam tego mojego oto trip raporta.
Działającą wytwórnię amfetaminy odnaleźli w podwarszawskim Ursusie funkcjonariusze bydgoskiego oddziału CBŚ.
- Laboratorium z kompletną linią produkcyjną znajdowało się w domku gospodarczym na terenie jednej z posesji. W chwili, gdy przystąpiliśmy do akcji, produkcja szła pełną parą - poinformował dzisiaj rzecznik kujawsko-pomorskiej policji, podkomisarz Jacek Krawczyk.
Policjanci na miejscu znaleźli pół kilograma już wyprodukowanej amfetaminy i 15 litrów półproduktu, z którego w końcowej fazie można by uzyskać pięć kilogramów tego narkotyku. Na terenie posesji w rozmaitych pojemnikach było także kilkaset kilogramów płynnych i stałych związków chemicznych służących do produkcji amfetaminy.
- W laboratorium zatrzymaliśmy 50-letniego Eugeniusza K. W ramach tego samego śledztwa w nasze ręce wpadli również: 47-letni Zygmunt K. i 60-letni Mirosław B. - mieszkańcy woj. mazowieckiego, oraz 21-letni Karol R. - mieszkaniec kujawsko-pomorskiego - dodał rzecznik policji.
W podwarszawskim mieszkaniu Mirosława B. znaleziono trzy kilogramy heroiny i kilkadziesiąt kilogramów płynnych i stałych związków chemicznych służących do produkcji amfetaminy.
Akcję w podwarszawskiej miejscowości przeprowadzono pod koniec października, ale do tej pory utrzymywano to w ścisłej tajemnicy. Dochodzenie prowadzą funkcjonariusze bydgoskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego i Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Wszystkich zatrzymanych mężczyzn na wniosek prokuratury aresztowano na trzy miesiące. Zebrane dowody świadczą o tym, że w zlikwidowanej wytwórni wyprodukowano co najmniej 86 kg bardzo dobrej jakości amfetaminy, którą wprowadzono do obrotu. Z tej ilości narkotyku można sporządzić ok. miliona pojedynczych działek.
Łączną wartość przejętych narkotyków i prekursorów - związków chemicznych służących do ich produkcji - oszacowano na około milion zł. Produkty laboratorium z Ursusa trafiały do dealerów w województwach kujawsko-pomorskim i mazowieckim, a zatrzymani producenci mają ścisły związek z gangiem pruszkowskim.
W trakcie śledztwa policjanci odnaleźli również nieczynne już laboratorium w Płońsku. Zatrzymani mężczyźni są powiązani także z działalnością tej wytwórni. Funkcjonariusze prowadzący dochodzenie zapowiadają, że sprawa będzie miała dalszy ciąg i można się wkrótce spodziewać kolejnych aresztowań.
Zażywane po powrocie do domu. Nastawienie psychiczne obojętne. Zażywane przy muzyce.
Witam.
Tak więc zaczynam tego mojego oto trip raporta.
Ciemny pokój, późna noc.
Wszystko zaczęło się od wypadku, albo wypadek był pewnego rodzaju katalizatorem. Słoneczna pogoda, rześki, sierpniowy poranek i ja na rowerze, jadący do pracy. Ja kontra samochód.
Diagnoza: uszkodzone nerwy w ramieniu i połamany palec.
Wiare porzuciłem już dawno, ale leżąc na sorze przez moment pomyślałem, że bóg chyba na prawdę na mnie spogląda, przynajmniej od czasu do czasu.
Po wyjściu ze szpitala, po czterodniowym pobycie, mimo że ręka napierdalała jak szalona, cieszyłem się, że w końcu odetchnę od roboty.
?> nazwa substancji: LSD (+mj)
?> poziom doświadczenia: KWAS pierwszy raz... a tak to: mj(za dużo :>), efedryna, dxm(nie dużo)
?> dawka: no jeden papierek, doustnie
?> set & setting: trip był jakis czas planowany, wiec bylem raczej psychicznie przygotowany i chętny doświadczyć czegoś nowego...
Na zewnątrz, chęć ostrej jazdy
Witam, dziś postaram wam sie opisać przeżycie osoby chorej na politoksykomanie, z której już wyszedłem, po donosowym zaaplikowaniu 2 gramów pewnego euforycznego proszku...
13:00
Odbieram z paczkomatu paczke z 3gramami N-etylonorpentedronu. Idę do najbliższej klatki. wysypuje na oko 2 gramy proszku. Wciągam zwiniętym banknotem.Wychodzę, piję wodę, palę papierosa. Nie czuć efektów prawdopodobnie przez zjechane błony śluzówe po może tygodniowym ciągu na cmc`kach.
13:30
Komentarze