Poznań - narkotykowe walizki

Poznaniacy strzeżcie się! Nadchodzi NARKO-2!

Anonim

Kategorie

Źródło

na podstawie bezpłatnej wersji Gazety Wyborczej

Odsłony

3079

Trzy komputery (!) i dziesięć specjalnych walizek wypełnionych odczynnikami do wykrywania narkotyków dostała od władz miasta poznańska policja.

Tzw. walizki Narko-2 :) wyposażone są m.in. w testy do identyfikacji narkotyków i środków odurzających. W ciągu kilkunastu sekund test chemiczny pokaże, czy proszek lub susz, który znalazła przy podejrzanych policja, jest narkotykiem czy tylko np. cukrem pudrem.

Dziewięć walizek trafi do poznańskich komisariatów (miejmy nadzieję, że z instrukcjami obsługi). Zestawy kosztowały 10 tys. zł. Władze Poznania za kolejne 26 tys. (słownie: dwadzieścia sześć tysięcy polskich złotych) zł kupiły Policji trzy komputery - dwa stacjonarne i jednego laptopa. Przenośny komputer trafi do policjantów z drogówki. Przy jego pomocy funkcjonariusze kilka razy szybciej będą w stanie wypełnić formularze i dokumenty, gdy przyjadą na miejsce wypadku lub kolizji. Do tej pory zabierało to policjantom nawet dwie godziny.

=

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

parterogeneza (niezweryfikowany)

ciekawe, jaki na tych komputerach jej system operacyjny. ciekawe, dlaczego nie jakis darmowy. mozna by za to, co wydano na najnowsze dziecko micro$oftu kupic jeszcze jeden komputer...
xclude (niezweryfikowany)

nie mają na co kasy wydawać... będą teraz biegać niebiescy z tymi walizkami i testować, a pedofile dalej będą rżnąć małe dzieci, bo taki krawężnik zamiast pilnować porządku będzie sprawdzał czy zielone w woreczku to White Widow czy Oregano... BZDURA!!!
CIEMNOSCI (niezweryfikowany)

Nie dziwie sie ze w tym kraju jest taka przestepczosc. Skoro policja potrzebuje takich komputerow, ze za trzy placa 26 tys. zeby...funkcjonariusze kilka razy szybciej byli w stanie wypełnić formularze i dokumenty, gdy przyjadą na miejsce wypadku lub kolizji. <br> <br>A potem brakuje nawet na paliwo do radiowozu. <br> <br>
IIKFISITORUM (niezweryfikowany)

I tak im te walizki podpierdolą ....buhahahahahahahahahahahaha !!!!!!!!!
mode (niezweryfikowany)

W poznaniu przyjdą na jakąś imprę techno, otworzą te swoje walizki, siądą wygodnie na krzesełku i zaczną klachać między sobą &quot;drugs are somewhere here &quot; i będą prosić panów, prosić panie.
rumpururum (niezweryfikowany)

szkoda pieniędzy :(
AleX (niezweryfikowany)

to chyba jakies jaja, tak oczywiste by bylo ze ktos podwedzil tyle kasy? i nie kryje sie z tym?
mode (niezweryfikowany)

kurwa 2 godziny im zajmowalo spisanie wszystkiego bo to idioci teraz bedzie nie 2h tylko z 4h bo komputer to juz wyzsza szkola jazdy :D
xil (niezweryfikowany)

kurwa 2 godziny im zajmowalo spisanie wszystkiego bo to idioci teraz bedzie nie 2h tylko z 4h bo komputer to juz wyzsza szkola jazdy :D
Mr.Pain (niezweryfikowany)

Ludzie wrzućcie na luz. W momencie gdy narkoman zachowuje się agresywnie to go zgarniajcie, ale jak jest spokojny dajcie mu żyć i ćpać dalej. Poza tym w jaki sposób trzy komputery mogą kosztować tak dużo. Ten kto wziął łapówkę niech się wstydzi, bo nie ma za grosz honoru !!!
Litititi (niezweryfikowany)

A co na to wszystko Zbigniew Boniek ????????
Meteor (niezweryfikowany)

Jeden zestaw prostej chemii za ponad 1 tys PLN ?! <br>Aby zidentyfikowac pare dzialek trawki za 100 PLN ?! <br> <br>Tera polska ........
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Piszę, bo nie mam z kim o tym pogadać a ciąży to na mnie od jakiegoś czasu....czuję że jest to najlepsze miejsce.....to nie będzie typowy tripreport... chociaż są w nim również opisy paru faz... więc jeśli nie chce Ci się czytać mojej historii to po prostu ją pomiń....ale jeśli zdecydujesz się ją przeczytać to proszę nie bluzgaj na mnie w komentach...potrzebuję pomocy...




  • Efedryna


Nazwa substancji - Tussipect (tabletki)



Poziom doświadczenia - kilkanaście razy konopia, alkohol; nałogowy palacz tytoniu\' efedryna pierwszy raz



Dawka, metoda zażycia - 10 tabletek (150 mg), doustnie, popite colą i kawą :)



Efekty:

Po wypiciu kawy kawy i zaprawieniu się tabletkami nic się nie działo, dlatego przyjąłem doustnie 0.5 l coli (ok. 40 mg kofeiny, bąbelki potęgują działanie).

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Nastawienie: podekscytowanie, długo czekałem by skosztować metocynę. Liczyłem na spotkanie z drugą stroną życia, przybliżenie do Matki Natury, przeżycie enteogeniczne i mistyczne. Byłem sam, miałem nadzieję na uzyskanie mistycznych i osobistych doświadczeń, a do tego towarzystwo nie sprzyja. Miejsce: najpierw dom, spacer do sklepu i parku, potem znowu dom.

W dniu wczorajszym doszła długo oczekiwana paczka. A w niej 100 mg 4-HO-MET. Dawkowanie wg Shulgina to 10-20 mg doustnie. Nie czekając długo zażyłem ~10 mg doustnie i zaczekałem na efekty. Była godzina 13.07. Po regulaminowych 30 minutach poczułem się jakbym wziął antydepresant: citaproam, albo tianeptynę. Jednak uznałem że to było za słabo. Po godzinie wziąłem drugą taką samą porcję. Od tej pory zaczyna się właściwy opis podróży.

  • Zolpidem

pewnego wieczoru zapodałam sobie JEDNĄ tabletke Stilnoxu mając nadzieję tylko i wyłącznie na to, że zasnę w końcu po czwartym dniu walenia fetki. Nie spodziewałam się żadnych "atrakcji dodatkowych". Rzeczywiście, z zaśnięciem nie miałam żadnych problemów, z małym zastrzeżeniem. Obudziłam się po ok. godzinie i to co się ze mną później działo pamietam jakby ze snu. Dookoła mnie było mnóstwo ludzi, moich znajomych. Mówili cos do mnie. Dookoła migające kolorowe światła.