10,50 zł kosztuje rocznie każdego z nas problem narkomanii w Polsce - wynika z raportu przygotowanego przez Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii i Grupę Pompidou - instytucję Rady Europy.
Ogólny koszt problemu narkomanii w Polsce autorzy raportu oszacowali na poziomie 401 mln zł. Suma ta stanowi ok. 0,06 proc. Produktu Krajowego Brutto, jest to w porównaniu z krajów Europy zachodniej stosunkowo mało. Jak wyjaśnił Janusz Sierosławski, współautor projektu, na koszty społeczne narkomanii składają się koszty prywatne i publiczne. Prywatne to m.in. dochód utracony z powodu przedwczesnej śmierci bądź choroby narkomana oraz wydatki ponoszone na leczenie przez jego rodzinę.
Koszty publiczne to m.in. wydatki na walkę z przestępczością związaną z narkomanią, leczenie, rehabilitację oraz profilaktykę uzależnień.
Według Sierosławskiego, na to, że koszty społeczne narkomanii nie są takie duże, ma m.in. wpływ brak środków na działania związane z przeciwdziałaniem uzależnieniom. W jego opinii, w Polsce nadal nie przestrzega się zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć.
Z raportu wynika, że najwyższą pozycję w kosztach prywatnych zajmuje utracony dochód z powodu przedwczesnego zgonu. W strukturze kosztów publicznych najbardziej kosztowne są wydatki związane z działalnością organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Są one ponad dwukrotnie wyższe niż sumy przeznaczone na leczenie i rehabilitację narkomanów.
W Polsce, według szacunkowych danych Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, jest około 45-60 tys. osób uzależnionych trwale od narkotyków. Dla porównania - we Francji od twardych narkotyków uzależnionych jest 160 tys. osób.
Komentarze