Przemytnicy heroiny stanęli przed sądem w Koszalinie

Przed Sądem rozpoczął się proces przemytników heroiny. Według prokuratury osiem osób przewiozło z Turcji do Europy Zachodniej blisko 70 kg narkotyku o wartości 5 mln zł.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP

Odsłony

2506
Przed Sądem Okręgowym w Koszalinie w woj. zachodniopomorskim rozpoczął się proces przemytników heroiny. Według prokuratury osiem osób przewiozło z Turcji do Europy Zachodniej blisko 70 kg narkotyku o wartości 5 mln zł.
Na ławie oskarżonych zasiądą mieszkańcy Krakowa, Wałcza i Łodzi. Wszyscy zostali oskarżeni o przemyt dużych ilości heroiny z Turcji do państw Europy Zachodniej.
"To pierwsza tego typu sprawa w naszym sądzie. Kurierów werbował mężczyzna narodowości tureckiej Ibrahim A. oraz jego konkubina Wanda K., również oskarżeni w sprawie" - powiedziała w rzeczniczka Sądu Okręgowego w Koszalinie, sędzia Elżbieta Witkowska.
Według prokuratury, oskarżeni działali na polecenie innego Turka, Sereffetina T., który nadzorował dostawców i całą siatkę odbiorców narkotyków.
"Heroinę przewożono w specjalnie przygotowanych do tego samochodach. Szlaki wiodły z Turcji przez Bułgarię, Polskę, Słowenię i Mołdawię, skąd narkotyki trafiały do Holandii i Szwecji" - powiedziała sędzia Witkowska.
Zdaniem rzeczniczki sądu, przestępcy przemycali też duże ilości złota. Za przewiezienie około 15 kilogramów kruszcu otrzymywali około 20 tysięcy marek.
Oskarżonym grozi do 15 lat więzienia.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

noc, przed kompem, cicho, spokojnie, milo... Babcia w domu, dnia poprzedniego poleciałem z 900mg, a jeszcze wcześniejszego z 675mg, a jeszcze wcześniejszego 450mg Nastawienie zajebiste (jak zawsze)

25.03.2008

  • Marihuana

Substancja - LSD + Extasy +marihuana.

Set& Setting - 8 rano, po imprezie, na żaglówce na Mazurach


Siedzę sobie na dziobie żaglówki i delektuję się porankiem. W ręce trzymam filigranowy papierek, na którym widnieje wizerunek Czarnego Kota z ?Alicji w Krainie Czarów?. Niczym dzielna Ala połykam ciasteczko i czekam, aż świat zacznie się zmieniać.


  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Zły humor po kłótni w domu. Dom kolegi. Kompletny brak oczekiwań, po prostu chciałem sobie ulżyć.

Historia ta miała miejsce we wrześniu tego roku. Szedłem właśnie do kolegi z siatką browarów. Byłem właśnie po dosyć nieprzyjemnej kłótni w domu, chciałem odreagować. Ziomek powiedział mi, że ma palenie. "Zajebiście!" — pomyślałem. Zrozumiałem to, będąc zatwardziałym marihuanistą, jako zaproszenie do konsumpcji marihuany. Jednakże, gdy byłem już na miejscu, okazało się, że byłem w błędzie.
Wchodzę do pokoju, rozstawiam browary na stole. Zdziwiłem się trochę tym, że w ogóle nie czuć zielska  wewnątrz. Byłem jednak zbyt zdesperowany i ogólnie podkurwiony, by się tym przejmować.