Marihuana medyczna jest legalna w Polsce od 2017 r. Ale hodowanie, posiadanie i używanie jej rekreacyjnej odmiany dalej jest surowo karane, włącznie z karą więzienia. W ciągu ostatnich lat podejmowano mniej lub bardziej udane próby zmiany tego stanu rzeczy. Ale bardziej było to powodowane politycznym przypodobaniem się konkretnemu elektoratowi niż chęcią faktycznej modyfikacji prawa. Chce to zmienić Stowarzyszenie Wolne Konopie, które zaczęło konkretnie rozmawiać o tym z rządem.
Marihuana medyczna jest legalna w Polsce od 2017 r. Ale hodowanie, posiadanie i używanie jej rekreacyjnej odmiany dalej jest surowo karane, włącznie z karą więzienia. W ciągu ostatnich lat podejmowano mniej lub bardziej udane próby zmiany tego stanu rzeczy. Ale bardziej było to powodowane politycznym przypodobaniem się konkretnemu elektoratowi niż chęcią faktycznej modyfikacji prawa. Chce to zmienić Stowarzyszenie Wolne Konopie, które zaczęło konkretnie rozmawiać o tym z rządem.
Raz Lewica, raz Konfederacja organizowały w Sejmie specjalne zespoły parlamentarne, które miały przygotować grunt pod zmianę prawa, tak, żeby w Polsce już nikt nigdy za skręta nie poszedł za kratki. Ale więcej tam było politycznych wyliczeń i szacunków niż faktycznej chęci modyfikacji przepisów w tym zakresie. Teraz temat marihuany wrócił ciut za sprawą marszałka Sejmu Szymona Hołowni.
Państwo ma naprawdę inne rzeczy do roboty, niż ganianie za to, że jest jeden skręt czy dwa marihuany gdzieś w tym, czy innym miejscu - stwierdził w trakcie Kongresu Polskich Stowarzyszeń Studenckich w Amsterdamie.
W tym samym czasie byliśmy też świadkami depenalizacji marihuany w Niemczech. Nasi zachodni sąsiedzi uznali, że dość już stracili pieniędzy na wieloletnim ściganiu korzystających z konopi indyjskich i od teraz chcą na tym zarabiać. Zmienili tak prawo, że teraz pełnoletni Niemiec może hodować w domu do trzech krzaków i posiadać przy sobie do 25 g marihuany i nikt mu za to nic nie zrobi.
Warunki więc do rozmów o korekcie prawa w Polsce w tym zakresie wydają się korzystne. Tak pomyśleli w Stowarzyszeniu Wolne Konopie i podjęli rozmowy z rządem.
Celem tych rozmów jest zbudowanie ponadpartyjnej koalicji, która poprze nowelizację przepisów zezwalającą Polakom na hodowlę w domu jednego krzaka i posiadanie przy sobie do 15 g marihuany.
Zasugerowaliśmy przegląd przypadków osób, które obecnie odbywają kary więzienia za posiadanie i uprawę marihuany, z możliwością przekierowania ich na dozór elektroniczny. Taki krok mógłby być krokiem w kierunku humanitarnego podejścia do ofiar obecnych przepisów - przekonuje Gajewski.
Podczas tych rozmów poruszono także m.in. problem niesprawiedliwego traktowania kierowców, którzy tracą prawa jazdy za jazdę „po użyciu”, pomimo że marihuana nie wpływa już na ich zdolności motoryczne i funkcjonowanie układu nerwowego. Co dalej?
Najpierw wyślemy oficjalne pismo podsumowujące spotkanie, następnie wiceminister przedstawi sprawę na prezydium oraz osobiście ministrowi sprawiedliwości Adamowi Bodnarowi oraz wiceminister sprawiedliwości Marii Ejchert - informuje wiceprezes Wolnych Konopi o kolejnych krokach.
Przy okazji Wolne Konopie przypominają badanie opinii publicznej, przeprowadzone przez CBOS w lutym 2024 r., z którego wynika, że 73,4 proc. ankietowanych opowiedziało się przeciwko karaniu za posiadanie niewielkich ilości marihuany na własny użytek. W porównaniu z podobnym badaniem z 2022 r. mowa jest więc o wzroście o 13,4 punktów procentowych. Co czwarty respondent (25,7 proc.) popiera dalszą kryminalizację marihuany rekreacyjnej.
wakacje, słoneczny dzień; wielkia, stara, magiczna, nadodrzańskia puszcza, mało ludzi; ciekawość i eksperymentalne nastawienie (,,Ciekawe co te szamany w Amazoni jedzą?")
Sam w pokoju, leżąc w miękkim łóżku, podekscytowanie nadchodzącym tripem.
Spontanicznie ok. godziny 15 pomyślałem, że wieczorem zaaplikuje sobie MDMA i w ten sposób umile sobie nadchodzący wieczór. Już ponad miesiąc w szafce miałem schowaną resztkę kryształu M. Waga pokazywała 250mg, zazwyczaj brałem dawki max 150mg, ale rządny wrażeń postanowiłem skonsumować całość.
Już na samą myśl o nadchodzącej fazie zaczęła mi się wydzielać w mózgu serotonina, poczułem podniesiony nastrój i odczuwalną ekscytację.
Ciepły czerwcowy dzień, grupka znajomych, obce miasteczko
Na wstępie powiem, że nie był to mój pierwszy raz. Paliłam THC niejednokrotnie, często po przyjęciu z moim organizmem nie dzieje się absolutnie nic, czasem mam głupawkę lub substancja delikatnie mnie zmula. Nic specjalnego. To jednak był na tyle interesujący trip, iż postanowiłam go spisać. Czas określony jest bardzo ogólnie.
* * *
Był to słoneczny dzień czerwca. Półmetek wakacji - okresu imprez i wypadów ze znajomymi. Wraz z dobrymi kolegami wybrałam się pociągiem na darmowy koncert do miejscowości niedaleko miasta, w którym mieszkam.
festiwal, obozowisko w lesie z przyjaciółmi, nastawienie pozytywne oraz woodstockowy klimat
Witam, postanowiłem napisać trip raport z najbardziej pamiętnej podróży na DXM.
Mamy Woodstock, niemal końcówka lata. Wraz z przyjaciółmi wybraliśmy się na ten festiwal żeby się trochę zabawić.
Rozbiliśmy się w rzadkim lesie jak co roku.
Poza typowymi używkami jak alko czy zioło, wraz z 2 kumplami postanowiliśmy zarzucić sobie deksa w jedną z nocy.
Będę ich opisywał jako S i T.
Poza nimi była jeszcze moja dziewczyna, koleżanka oraz ''sąsiedzi'' z pobliskich namiotów.