Koniec palenia marihuany w Tajlandii. Ministerstwo wprowadza zakaz

Do końca roku Tajlandia wprowadzi zakaz rekreacyjnego używania konopi indyjskich – zapowiada minister zdrowia tego kraju. „Niewłaściwe używanie konopi ma negatywny wpływ na tajskie dzieci” – tłumaczą politycy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita | Robert Biskupski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

161

Do końca roku Tajlandia wprowadzi zakaz rekreacyjnego używania konopi indyjskich – zapowiada minister zdrowia tego kraju. „Niewłaściwe używanie konopi ma negatywny wpływ na tajskie dzieci” – tłumaczą politycy.

Tajlandia wprowadzi zakaz rekreacyjnego używania marihuany do końca tego roku, ale nadal będzie zezwalać na jej używanie do celów medycznych.

– Projekt ustawy zostanie zatwierdzony przez rząd w przyszłym miesiącu, po czym trafi do parlamentu. Tam ma zostać przyjęty przed końcem roku – mówi minister zdrowia Tajlandii Cholnan Srikaew.

W Tajlandii znikną sklepy z konopiami indyjskimi

Jak tłumaczy minister, w Tajlandii nie ma prawa, które regulowałoby postępowanie z konopiami indyjskimi, przez co są one nadużywane. – Niewłaściwe używanie konopi ma negatywny wpływ na tajskie dzieci – wyjaśnia. – Na dłuższą metę może to prowadzić do spożywania innych narkotyków.

Po wejściu w życie nowych przepisów nie będą już mogły działać sklepy z konopiami indyjskimi, państwo zniechęci również do uprawy marihuany w domu. Jak wyliczyło ministerstwo zdrowia, obecnie sklepów z marihuaną jest około 20 tys.

– W nowym prawie marihuana będzie rośliną kontrolowaną, więc jej uprawa wymagać będzie pozwolenia – powiedział. – Będziemy wspierać uprawę konopi dla branży medycznej i zdrowotnej – dodał.

Surowsze kary za uprawę i sprzedaż marihuany

Projekt ustawy przewiduje karę w wysokości do 60 000 bahtów (1700 dolarów) za rekreacyjne używania konopii. Osobom sprzedającym konopie indyjskie do użytku rekreacyjnego lub uczestniczącym w reklamie lub marketingu pączków, żywicy, ekstraktu lub urządzeń do palenia grozi kara więzienia do roku lub grzywna w wysokości do 100 000 bahtów (2800 dolarów). Możliwie są tez obie kary.

Prawo zaostrza również kary za uprawę konopi indyjskich bez zezwolenia. Grozi za to więzienie od jednego do trzech lat i grzywna od 20 000 bahtów (560 dolarów) do 300 000 bahtów (8000 dolarów).

Cholnan powiedział, że rząd uznaje korzyści gospodarcze płynące z branży konopi indyjskich, więc da przedsiębiorstwom czas na dostosowanie się do nowych przepisów. Sklepy mogłyby działać do czasu wygaśnięcia licencji i przekształcić się w legalne kliniki zajmujące się konopiami indyjskimi. Cholnan, dodał, że nowe rozporządzenie nie będzie miało wpływu na turystykę.

Po tym, jak Tajlandia stała się pierwszym krajem w Azji Południowo-Wschodniej, który w 2018 r. uwolnił użycie lecznicze i rekreacyjne w 2022 r., powstały tam dziesiątki tysięcy sklepów z konopiami indyjskimi.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bromo-DragonFLY
  • Klonazepam
  • Oksybutynina

Wstępik. Będąc u mojej schorowanej babci poprzeglądałem jej apteczkę z lekami :p Znalazłem ten o to ciekawy specyfik. Trip raport pisany na żywo, później poddałem go korekcie. Faza miała miejsce 18. grudnia.

16:50 Zarzuciłem dwie tabletki i popiłem czarną herbatą. Aaa, zapomniałbym, lek stracił datę ważności jakieś dwa lata temu.

  • Marihuana

?> nazwa substancji: LSD (+mj)

?> poziom doświadczenia: KWAS pierwszy raz... a tak to: mj(za dużo :>), efedryna, dxm(nie dużo)

?> dawka: no jeden papierek, doustnie

?> set & setting: trip był jakis czas planowany, wiec bylem raczej psychicznie przygotowany i chętny doświadczyć czegoś nowego...

  • Benzydamina
  • Bromazepam
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Po 2 dni wcześniejszym zapoznaniu mnie z benzydaminą przez kumpla (po 1,75 na głowę) i ciekawych, delikatnych lotach byłem żądny przygód po większej dawce. Nastawienie pozytywne,byłem podekscytowany przed seansem 5D ;) Miałem wielką nadzieję zobaczyć jakąś postać. Towarzyszył mi kolega, który na swoje barki wziął niebanalną dawkę 4,4 g(90kg). Pokój niedoświetlony, lekki półmrok, wiele przedmiotów w zasięgu wzroku, w lewej ręce jogurt pitny ( polecam, zmniejsza prawdopodobieństwo pawia ) w drugiej latarka na wszelki wypadek( daje poczucie bezpieczeństwa, chociaż żałuję że z niej korzystaliśmy ).

Po godzinie od zażycia poczułem lekkie ogólne znieczulenie i odrętwienie, poruszając ręką zobaczyłem za nią ciemną poświatę, doświadczyłem też efektu nieostrości widzenia. Litery w czasopiśmie zmieniły się w chińskie znaczki, które po 20 minutach były nie do odczytania nawet przy maksymalnym świetle. Po spojrzeniu na sufit, na żyrandol, zaczął on wyciągać w moją stronę swoje listki i powolutku pełznąć po suficie, odebrałem to jako przyjacielski gest przytulenia się .