Kokaina w deskach podłogowych z Ameryki Południowej! Narkotyki wykryto w porcie w Gdyni

Funkcjonariusze Straży Granicznej zabezpieczyli w porcie w Gdyni prawie 440 kg kokainy o czarnorynkowej wartości ok. 180 mln zł. Narkotyki ukryte były wewnątrz desek podłogowych. Transport przypłynął z Ameryki Południowej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

tvrepublika.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

68

Funkcjonariusze Straży Granicznej zabezpieczyli w porcie w Gdyni prawie 440 kg kokainy o czarnorynkowej wartości ok. 180 mln zł. Narkotyki ukryte były wewnątrz desek podłogowych. Transport przypłynął z Ameryki Południowej.

Śledztwo w tej sprawie wszczął Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku, powierzając je funkcjonariuszom Morskiego Oddziału SG. Finalne działania prowadzone były we współdziałaniu z funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego Policji i przy pomocy funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej.

Ujawnienie tak dużego przerzutu narkotyków do Polski to efekt zakrojonych na szeroką skalę działań rozpoznawczych, w szczególności współpracy z operującymi w rejonie Ameryki Południowej organami ścigania. Funkcjonariusze wytypowali podejrzany ładunek, który został nadany w Boliwii a do portu w Gdyni wypłynął z portu w Chile. W wyniku działań zabezpieczono dwa kontenery z ładunkiem desek podłogowych z wysokiej jakości drewna tropikalnego. Badanie tego towaru przy wykorzystaniu dostępnych środków technicznych umożliwiło wykrycie anomalii wewnątrz skanowanego ładunku. W czynnościach weryfikacyjnych wykorzystano również psy służbowe szkolone do wykrywania narkotyków. W konsekwencji zdecydowano o szczegółowym przeszukaniu zawartości kontenerów. Zabezpieczeniem procesowym narkotyków zajęli się eksperci z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Głównej Straży Granicznej. Ze skrytek w deskach podłogowych wydobyto łącznie blisko 440 kg kokainy wartej około 180 mln zł.

Do sprawy zatrzymano 46-letniego mieszkańca województwa mazowieckiego. Mężczyźnie przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i przemycie narkotyków. Sąd Rejonowy Gdańsk Południe na wniosek prokuratora zastosował wobec zatrzymanego 46-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Sprawa ma charakter rozwojowy. Niewykluczone są dalsze zatrzymania.

Ujawnienie tak dużego przerzutu narkotyków do Polski jest kolejnym sukcesem Morskiego Oddziału SG w zwalczaniu narkotykowej przestępczości transgranicznej. Trzy lata temu funkcjonariusze tego oddziału przejęli około 3 ton substancji zawierającej kokainę o czarnorynkowej wartości ponad 3 mld złotych. Narkotyki zostały wysłane z Ekwadoru przez Hamburg do Polski, a ukryte były w beczkach z zamrożoną pulpą ananasową. Także przechwycenie w 2016 roku u wybrzeży Włoch przemytu 3300 kg haszyszu o szacunkowej wartości 170 mln zł nie byłoby możliwe, gdyby nie praca nad tą sprawą właśnie funkcjonariuszy z Morskiego Oddziału Straży Granicznej.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Jako substancji do wyzwalania stanow odpowiednich uzylem ekstraktu x5

z holenderskiego Smartlabu. Do dziobka fajki wodnej zalozylem tzw. screenek

zeby mi

salvia nie wpadala do wody. Odmierzylem analogowo ilosc dostateczna i

zaczalem przygotowywac sie do tripa.

  • Dekstrometorfan

Prolog

DXM zażywałem niejednokrotnie, przez pewien czas niemal codziennie. Oczywiście substancja ta, jeśli jest brana zbyt często, szybko traci swój urok- chciałem więc opisać dwa najciekawsze tripy w moim życiu. Najciekawsze? Nie, to nieodpowiednie słowo... Najbardziej odmienne, najmniej DXMowe? Miałem kilka bardziej przyjemnych, głębokich tripów, ale te dwa były po prostu inne- czułem się, jakbym wziął całkowicie inną substancję. Oczywiście, nie było to możliwe- chyba że aptekarz postanowił dać mi coś, co sam uwarzył w piwnicy zamiast Acodinu.

  • Grzyby halucynogenne
  • Problemy zdrowotne

Po bardzo pozytywnych efektach pierwszego grzybienia, które miało miejsce 8 dni wcześniej (!), pragnienie poznania się jeszcze bliżej z działaniem grzybów wzięło górę nad rozsądkiem, który nakazywał siedzieć spokojnie na dupie. Podróż odbywała się jak zwykle w zaciszu własnego, zamkniętego na klucz pokoju, samotnie. Przesłanki o możliwych niedogodnościach (hałasy z zewnątrz, jak również brzydka pogoda, która zawsze źle na mnie wpływa) zostały całkowicie zignorowane. Miejscówka ogarnięta, porządeczek, herbatka pod ręką i muzyczka na każdą okazję gotowa na kompie. Wolny dzień, brak zobowiązań względem pracy itp.

Jak wspomniałam wyżej, moje pierwsze grzybienie miało miejsce 8 dni wcześniej i to nie jego ma dotyczyć ten raport jednak dla całościowego spojrzenia na sprawę, czuję się w obowiązku przytoczyć w skrócie pewne kwestie. Jednak, żeby wszystko trzymało się kupy, muszę cofnąć się jeszcze bardziej.