Mentzen zapytany o marihuanę. Nie uciekał od pytania: Trawa ryje beret!

Sławomir Mentzen w czasie rozmowy w "Wieczornego Expressu" został zapytany o swój stosunek do legalizacji marihuany. Polityk nie wahał się ani chwili, tylko wprost powiedział, co o tym sądzi. - Trawa ryje beret! - ocenił. I wyznał, czy sam miał do czynienia z używką.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Super Express

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

171

Sławomir Mentzen w czasie rozmowy w "Wieczornego Expressu" został zapytany o swój stosunek do legalizacji marihuany. Polityk nie wahał się ani chwili, tylko wprost powiedział, co o tym sądzi. - Trawa ryje beret! - ocenił. I wyznał, czy sam miał do czynienia z używką.

Sławomir Mentzen, prezes Nowej Nadziei, lider Konfederacji był w czwartek 22 czerwca gościem programu "Wieczorny Express". Polityk odpowiadał na pytania widzów, ale też musiał się zmierzyć z mocnymi pytaniami prowadzącego. Jedno z nich dotyczyło legalizacji marihuany. Co o tej używce sądzi Mentezen? Czy marihuana powinna być dozwolona do użycia? Polityk nie wahał się ani chwili, by mocno odpowiedzieć:

- Trawa ryje beret! Niestety, znam osoby, które pod wypływem zażywania narkotyków bardzo na tym straciły albo miały problemy psychiczne. Uważam, że nadużywanie tej substancji jest szkodliwe i nie należy tego robić, ale jak ktoś chce, to niech pali, to jest to jego życie, niech robi co chce - ocenił wprost Sławomir Mentzen. Dopytany, czy w takim razie sam miał przygodę z tą używką, dodał: - Kilka razy począwszy od czasów studenckich paliłem marihuanę, ale nie było to tak interesujące, bym pozostał przy tym nawyku - przyznał krótko.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Metzem (niezweryfikowany)

Po alkoholu bardziej
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

  • Grzyby halucynogenne

Witam! Ludziska co ja wczoraj przezylem... nie wyobrazalna faza. Zjadlem 56 sztuk. I to byl blad. Chyba za duzo jak na pierwszy raz. Zjadlem o 22.10. Do godziny 2.30 bawilem sie zajebiscie. Potem zaczal sie myslotok, lezalem sam w lozeczku i myslalem, myslalem i myslalem.... wstydze sie przyznac, ale przechodzily przez moja glowe mysli samobojcze (oczywiscie z decyzja chcialem poczekac do zejscia fazy). Pozniej tak gdzies okolo 3.20 zrobilo mi nie dobrze i ruszylem w strone lazienki. Niestety obudzilem sie na podlodze w przedpokoju, a scislej mowiac obudzil mnie stary.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Przeżycie mistyczne

Miałem tego dnia dobry humor, pucha na mieście więc hindu z braku laku i chęci porobienia się (nie wiem co mi do głowy strzeliło)

Strzeliłem tłoka z tego gówna około godz 12-13, efekt ogólnie jak po zwykłej baczce. Na początku zwężyło mi pole widzenia i mocno spowolniło ruchy, puściłem jakąś muzę i chillowałem. Po jakimś czasie zacząłem gadać do siebie najpierw słownie, potem w myślach. Przekilnałem dużo, bo miałem problemy z chodzeniem, kiedy zasłaniałem żaluzje i zamykałem okno mówiłem sobie - nie rób tego koleś, odpuść sobie stary, uciekaj stąd, co ty robisz.

  • Metoksetamina
  • Retrospekcja

dobre nastawienie, samotny, acz przyjemny wieczór.

Samotna, przedświąteczna dysocjacja w akademickim pokoju – współlokatorka pojechała do domu, ja kolejny raz robię sobie prezent w postaci wewnętrznej podróży. Może to niedobrze…
Mój pierwszy raport opisywał pierwszą porządną podróż, jaką odbyłam na tej substancji. Napisałam go jakieś 2 miesiące temu. Od tej pory, zażyłam substancję jakieś dziesięć razy. Może przesadzam, tym bardziej, że już jestem umówiona na kolejną sesję z MXE – tym razem z najlepszą kumpelą.

randomness