W UK rośnie liczba kierowców prowadzących pod wpływem leków i narkotyków. Alkohol nie stanowi już g

Pijani kierowcy nie stanowią już głównego zagrożenia na brytyjskich drogach – zostali oni prześcignięci przez kierowców prowadzących pod wpływem narkotyków i leków. A skala problemu wciąż jest mocno niedoszacowana z uwagi na opieszałość laboratoriów wykonujących testy w kierunku przekroczenia dozwolonej ilości legalnych i nielegalnych substancji we krwi kierowców.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polishexpress.co.uk | Marek Piotrowski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

35

Pijani kierowcy nie stanowią już głównego zagrożenia na brytyjskich drogach – zostali oni prześcignięci przez kierowców prowadzących pod wpływem narkotyków i leków. A skala problemu wciąż jest mocno niedoszacowana z uwagi na opieszałość laboratoriów wykonujących testy w kierunku przekroczenia dozwolonej ilości legalnych i nielegalnych substancji we krwi kierowców.

Coraz więcej kierowców prowadzi pod wpływem leków i narkotyków

Najnowszy raport the National Police Chiefs’ Council nie pozostawia złudzeń - kierowanie pod wpływem narkotyków i leków stało się w UK bardziej powszechne niż jazda pod wpływem alkoholu. Każdego dnia na drogach ma być łapanych średnio 80 kierowców, którzy przed jazdą zażywali substancje psychoaktywne. Niestety jednak, jak wskazują eksperci, wielu takich kierowców nie doczekuje się wymierzenia im sprawiedliwości z uwagi na opieszałość laboratoriów wykonujących i przetwarzających wyniki testów na obecność narkotyków albo leków, które są co prawda legalne, ale które wpływają na zdolność do prowadzenia pojazdów. Z jednej strony, po wykryciu u kierowcy substancji psychoaktywnych przez drogówkę, może minąć wiele godzin, zanim odpowiedni personel pobierze od niego krew w celu przeprowadzenia dokładnego badania (w tym czasie stężenie takich substancji we krwi może znacząco się obniżyć), z drugiej natomiast przetworzenie otrzymanych wyników zajmuje czasem laboratoriom cztery do pięciu miesięcy, a funkcjonariusze mają tylko sześć miesięcy na postawienie kierowcy zarzutów.

Policja skupia się na kierowcach prowadzących pod wpływem alkoholu

Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że liczba postępowań karnych względem kierowców prowadzących pod wpływem leków lub narkotyków spadła o 36 proc. – z 27 962 w 2021 r. do 17 835 w ubiegłym roku. Natomiast w tym samym czasie policja postawiła przed sądami więcej kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu - liczba tych postępowań wzrosła o 16 proc. od 2020 r. - do 33 099 spraw w zeszłym roku. "Policja twierdzi, że wyroki nie są wystarczająco surowe - na przykład jeśli w próbce kierowcy zostanie wykryta wyższa dawka narkotyków, to wyrok rzadko różni się od standardowego 12-miesięcznego zakazu prowadzenia pojazdów. A gdy funkcjonariusze przedstawiają przed sądem oba zarzuty (alkohol i narkotyki), to wyrok też nadal nie zostaje zwiększony. Z tego powodu policjanci testują kierowców albo pod kątem narkotyków, albo alkoholu, a nie obu substancji. Prowadzi to do niewiarygodnych i wypaczonych wyników, i uniemożliwia prawdziwą identyfikację tego problemu i odzwierciedlenie jej skali w całym kraju” - czytamy we fragmencie raportu the National Police Chiefs’ Council.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo pozytywne nastawienie do nadchodzącego przeżycia. Radość z możliwości spróbowania LSD po raz pierwszy.

- Finally! Wreszcie, udało się!
- Ale co, o czym Ty gadasz?
- No, przeżyłem coś, czego od dawna zawsze chciałem.
- Człowieku, ja Ciebie totalnie nie rozumiem. Może wytłumaczysz?
- Okej. Usiądź. Opowiem Ci bajkę...
- Czy ja Ci wyglądam na dziecko?
- Nie... ale chciałeś, żebym wytłumaczył.
- No dobra, dobra, już. Gadaj. ,,Dawno, dawno temu..."
- Nie. Wcale nie tak dawno. Wczoraj.
- Ghhh... ,,Za górami, za lasami?..."
- Nie. U ziomka na działce.
- Co to, kurwa, za bajka jest?

  • Pierwszy raz
  • Powoje

Set: zmęczony umysł jaki ciało po długim spacerze przez rynek, dobry humor Setting: Rynek główny Wrocław; muszę mówić coś więcej ?

Na początku dodam, że był to mój pierwszy raz z psychodelikami. Spodziewałem się czegoś bardziej energicznego, czegoś co będzie przyjemne i odmulające, ale wyszło jak wyszło. A i godziny będą podawane na pamięć; nie będę dodawał przy każdej godzinie "ok.".

 

18:00 - Godzina przyjęcia. Pogryzłem i połknąłem nasiona (w ilości ok. 3,5g) w hotelu razem z 2 kolegami. Smak nie był tak zły jak opisywali go inni testerzy. Co prawda był gorzki ale wystarczyła zwykła woda żeby przełamać gorycz i ją zneutralizować.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Pełna świadomość, dobre przygotowanie.

Odkad pamietam, zawsze ciągnęło mnie do używek z gatunku tych “otwierających umysł”. Kiedyś w podstawówce mieliśmy zadanie zrobić plakat promujący jakas akcje anty-narkotykowa i podczas robienia researchu pierwszy raz przeczytałem o grzybach halucynogennych. Nie rozumiałem wtedy dlaczego dorosli tak bardzo bali się tych substancji, dlaczego nie uczyli nas o innych zastosowaniach niż rekreacyjne? Wiadomo, zakazany owoc smakuje najlepiej i wtedy już wiedziałem, ze za pare lat nastąpi moment, w którym ich sprobuje samemu.

  • 4-FMA
  • Pierwszy raz

Dom rodzinny, restauracja, potem ponownie dom i ciepłe łóżko. Tylko laptop, ja i moje smakołyki. :)

T+0 (23:25) - Wsypuję do kawałka chusteczki około 200mg 4-FMA. Mam już wagę w oczach, więc wiem ile to i raczej nie przedobrzę. Zawijam w cukiereczka, ale z 'otwarciem' z jednej strony, dokręcam i górna część odczłonowuje się. Połykam bombkę i zapijam colą