Adwokat Niczke-Chmura: Niezrozumiały opór przed legalizacją upraw konopi

Uwaga ustawodawcy powinna zostać skupiona na przeciwdziałaniu nadużywaniu i uzależnieniom od zupełnie innych substancji niż marihuana - uważa adwokat Malwina Niczke-Chmura. I podkreśla, że, trudno zrozumieć rezerwę ustawodawcy wobec wprowadzenia przepisów umożliwiających prowadzenie upraw konopi w celu uzyskania tego surowca farmaceutycznego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

prawo.pl/Katarzyna Żaczkiewicz-Zborska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

90

Uwaga ustawodawcy powinna zostać skupiona na przeciwdziałaniu nadużywaniu i uzależnieniom od zupełnie innych substancji niż marihuana - uważa adwokat Malwina Niczke-Chmura. I podkreśla, że, trudno zrozumieć rezerwę ustawodawcy wobec wprowadzenia przepisów umożliwiających prowadzenie upraw konopi w celu uzyskania tego surowca farmaceutycznego.

Katarzyna Żaczkiewicz-Zborska: Sejm pracuje nad projektami ustaw dopuszczających do szerszego obrotu marihuanę leczniczą. Ocena tych projektów przez służby legislacyjne jest negatywna z powodu bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli. Czy niechęć do tych regulacji jest zasadna i z czego wynika? Czy z tradycji i stereotypów?

Malwina Niczke-Chmura (Kancelaria B2RLaw): Brak przepisów zezwalających na prowadzenie upraw konopi innych niż włókniste w celu uzyskania surowca farmaceutycznego pozostaje istotną przeszkodą w szerszym dostępie polskich pacjentów do terapii tzw. marihuaną medyczną. Dla przypomnienia, tzw. „marihuana medyczna” to preparaty z konopi innych niż włókniste, używane wyłącznie w celach medycznych, stosowane z przepisu lekarza, wytwarzane (jako leki recepturowe) i sprzedawane wyłącznie w aptekach.

Sprzeciw wobec wprowadzenia tych regulacji wskazuje więc na brak zrozumienia różnicy pomiędzy tą kategorią leków a produktami sprzedawanymi na „czarnym rynku”, których wytwarzanie i dystrybucja są nielegalne, a nadto z reguły stanowią źródło dochodów grup i struktur przestępczych.

Co więcej, wobec dopuszczalności w Polsce legalnego wprowadzania do obrotu jako surowca farmaceutycznego marihuany medycznej, trudno zrozumieć rezerwę ustawodawcy wobec wprowadzenia przepisów umożliwiających prowadzenie upraw konopi w celu uzyskania tego surowca farmaceutycznego.

Jak ta sytuacja wpływa na pacjentów?

Brak dostępności polskiego surowca ma oczywiste przełożenie na cenę, jaką płaci obecnie polski pacjent (około 65 złotych za 1 gram). Biorąc pod uwagę jednoczesny brak refundacji terapii opartej na kannabinoidach, której miesięczny koszt waha się w granicach 1000 – 2000 złotych, dla wielu pacjentów faktyczna możliwość skorzystania z tej terapii jest iluzoryczna.

W Sejmie pozostał tylko jeden projekt ustawy - autorstwa posłów PiS. Przepadły projekty uchylające kary za uprawę na użytek osobisty marihuany. Czy to było słuszne posunięcie?

W kontekście odrzucenia w głosowaniu z 13 stycznia br. projektu poselskiego przygotowanego m.in. przez posłów Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, który przewidywał m.in. depenalizację przetwarzania i przerabiania na własny użytek produktów leczniczych przygotowanych z konopi innych niż włókniste, warto zauważyć, że odczucia opinii publicznej na temat marihuany medycznej zdają się nie korespondować z poglądami, jakie znalazły wyraz w wynikach głosowania sejmowego. W sondażu wykonanym przez CBOS w 2020 roku ponad 60 procent respondentów opowiedziało się za zniesieniem kary pozbawienia wolności za posiadanie marihuany na własny użytek. Co więcej, porównanie wyników przywołanego badania z sondażami z lat poprzednich pokazuje, iż przekonanie o zasadności depenalizacji w tym obszarze z rok na rok rośnie.

A może to jest konkurencja wobec przemysłu monopolowego?

Alkohol jest bez wątpienia jednym z najczęściej stosowanych i najmocniejszych środków psychoaktywnych, jednakże w świadomości społecznej nie jest za taki uznawany, a traktowany głównie w kategoriach używki. Biorąc pod uwagę szereg schorzeń związanych z nadmiernym spożyciem alkoholu, brak właściwości leczniczych (w odróżnieniu od marihuany) i właściwości silnie uzależniające, a także potwierdzony związek pomiędzy nadmiernym spożyciem alkoholu a przestępczością, legalność alkoholu w zestawieniu z brakiem legalizacji marihuany w Polsce, oraz penalizacją posiadania nawet jakichkolwiek jej ilości, pokazuje stosowanie przez ustawodawcę co najmniej podwójnych standardów w zakresie oceny tych dwóch substancji.

Tezę tę doskonale obrazują liczby odnoszące się do najpoważniejszych skutków stosowania substancji psychoaktywnych, a więc zgonów spowodowanych ich używaniem. Cytując dane przytoczone przez dr n. med. Bogusława Habrata z Instytutu Psychiatrii i Neurologii: „Z powodu chorób odtytoniowych rocznie w Polsce umiera ok 60-70 tys. osób. Zgonów związanych z alkoholem jest 12-24 tys. rocznie, tymczasem w związku z zażywaniem narkotyków w ciągu roku umiera ok. 200-300 osób”.

Podkreślenia wymaga, iż ta ostatnia liczba odnosi się do całej gamy narkotyków dostępnych na polskim czarnym rynku. To zestawienie w sposób jaskrawy pokazuje, iż uwaga ustawodawcy powinna zostać skupiona na przeciwdziałaniu nadużywaniu i uzależnieniom od zupełnie innych substancji, niż marihuana.

Jakie są racjonalne, medyczne przeciwwskazania użycia na szerszą skalę marihuany?

Marihuana medyczna w świetle polskiego prawa nie jest produktem leczniczym, a surowcem farmaceutycznym do sporządzania leków recepturowych. W przypadku produktów leczniczych wskazania i przeciwwskazania określa producent wnioskując o wydanie pozwolenia na dopuszczenie do obrotu. Wskazania i przeciwwskazania określone dla danego leku zawarte w charakterystyce produktu leczniczego stanowią ważną wskazówkę dla lekarza.

Lekarz przepisujący marihuanę medyczną musi bazować na samodzielnie zebranej wiedzy i doświadczeniach. Obecnie wiedza ta staje się z roku na rok coraz bardziej powszechna, o czym świadczy rosnąca liczba klinik i centrów medycyny konopnej, jak też liczba wystawianych co miesiąc recept na marihuanę medyczną, która w świetle danych Ministerstwa Zdrowia w 2021 roku wynosiła około 3 tys. miesięcznie.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)

Komentarze

kot (niezweryfikowany)

co za bełkot. Wg. prawa nie istnieje definicja marihuany medycznej
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

?> nazwa substancji: LSD (+mj)

?> poziom doświadczenia: KWAS pierwszy raz... a tak to: mj(za dużo :>), efedryna, dxm(nie dużo)

?> dawka: no jeden papierek, doustnie

?> set & setting: trip był jakis czas planowany, wiec bylem raczej psychicznie przygotowany i chętny doświadczyć czegoś nowego...

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

jest ok

Była to spora dawka DXM.

Zacząłem około 15.00. 

Straciłem rachubę caszu już na samym początku więc skupię się na samym tripie, który wywarł na mnie niesamowite wrażenie i pozostanie niezapomnianiym do końca życia.

  • Etanol (alkohol)
  • Pozytywne przeżycie
  • Zolpidem
  • zolpidem

Dobry humor, nieco zmęczony po ciężkim dniu, wyluzowanie. Oczekiwania: halucynacje, odlot w inną rzeczywistość

Na samym wstępie chciałbym powiedzieć, że jestem ogromnym fanem substancji, które pozwalają na zmianę percepcji, na zwykłe oderwanie od rzeczywistości. Swego czasu, brałem dużo DXM'u, który zaspokajał me potrzeby, ale musiałem go rzucić, ze względu na ogromną ilość zażywanych tabletek (wątrobę mam w porządku ;]).

  • Dekstrometorfan

Nazwa substancji : Bromowodorek Dekstrometorfanu (DXM), dawka ok. 450 mg (półtora butalki Acodin'u 300) doustnie ;-).

Set&setting: własne mieszkanie, bez osob towarzyszących, stan ducha spokojny, pozytywnie

nastawiony.

Poziom doświadczenia: Alkohol na początku od impry do impry, pozniej średnio 5x/tydzień

przez rok (tak, uzależnia ;-)) MJ ok. 10 razy w życiu. Czyli doświadczenie zerowe w sferze

dragów (grzeczny chłopiec ? ;-)). Pierwszy raz coś "psycho".