Jestem w domu, po dość męczącym dniu, postanowiłem spróbować czegoś nowego. Pierwszy raz biorę coś z apteki.
22:02 — 105mg kodeiny.
22:35 — 45mg kodeiny.
Tabletki „Thiocodin” 1 sztuka — 15mg. (łącznie 10 sztuk).
Powszechnie wiadomo do czego służy marker. Tymczasem zamiast do pisania miał służyć do odurzania. W przesyłce do skazanego ujawniono marihuanę ukrytą w markerze. Po raz kolejny funkcjonariusze Zakładu Karnego nr 2 w Strzelcach Opolskich wykazali się czujnością i profesjonalizmem.
Powszechnie wiadomo do czego służy marker. Tymczasem zamiast do pisania miał służyć do odurzania. W przesyłce do skazanego ujawniono marihuanę ukrytą w markerze. Po raz kolejny funkcjonariusze Zakładu Karnego nr 2 w Strzelcach Opolskich wykazali się czujnością i profesjonalizmem.
W wyniku przeprowadzonych czynności profilaktycznych skontrolowano przesyłkę pocztową kierowaną do osadzonego. W kopercie oprócz kartki okolicznościowej i kredek znaleziono dwa czarne markery. I to one zwróciły uwagę czujnego funkcjonariusza. W jednym z markerów wkład okazał się być zawiniętą w brązową folię substancją. Po rozcięciu opakowania ujawniono brunatny susz o wadze 8 gramów.
Wstępne badanie narkotestem wykazało zawartość marihuany. Przesyłkę wraz z zawartością zabezpieczono i przekazano funkcjonariuszom Policji. To kolejny przykład jak codzienne, skrupulatne działania funkcjonariuszy Służby Więziennej przyczyniają się do zachowania bezpieczeństwa i spokoju na terenie jednostki penitencjarnej.
Sam w pokoju, oczekiwałem stanu podobnego do upojenia alkoholowego. Nic mnie nie rozpraszało, było miło, spokojnie, muzyczka.
Jestem w domu, po dość męczącym dniu, postanowiłem spróbować czegoś nowego. Pierwszy raz biorę coś z apteki.
22:02 — 105mg kodeiny.
22:35 — 45mg kodeiny.
Tabletki „Thiocodin” 1 sztuka — 15mg. (łącznie 10 sztuk).
Dobry humor, lekka obawa przed nową substancją.
Trip na którejś z tryptamin planowałem od dłuższego czasu, ale przedłużająca się sesja egzaminacyjna spowodowała odkładanie go w czasie. Już zdążyłem porzucić ten pomysł, ale mimo to zakupiłem kapsułkę 10mg z "prorokiem". Ku mojemu zaskoczeniu i zadowoleniu, w otrzymanej przesyłce były dwie :)
Otwierało to zupełnie nowe możliwości, ale dalej nie byłem pewien, kiedy je spożyć, myślałem nad którymś z kolei weekendem.
Miła wizyta u sąsiada.
19.00
Zaczęło się niewinnie. Poszedłem do sąsiada, który mieszka pode mną, aby mi załatwił trochę zielska. Oczywiście był z tym problem bo jakieś łapanki policja uskuteczniła w moim mieście (70 tys mieszczkańców). Sącząc piwo wpadłem na pomysł mefedronu (będę go dalej nazywać M). Dawno nie zażywałem. Pomyślałem, że warto sobie odświeżyć wspomnienia.
20.00
tuż po północy położyłem się spać. jednak nie udało mi się zasnąć i... ciekawość zwyciężyła - spróbuję pierwszy raz w życiu salvii. zapaliłem lampę, przygotowałem sobie walkmana, woreczek z ususzonymi kilkoma liścmi salvii (thx, F.!) oraz lufkę (taką zgiętą do góry). ustawiłem taśmę na utwór green nuns of the revolution - "megallenic cloud" - stary, wykręcony psytrancowy kawałek, którego lubię słuchać zawsze i wszędzie (i w każdym stanie :)). trochę się bałem, bo w sumie ciężko się czułem cały dzień, byłem już na dobre zmęczony no i nie wiedziałem jak salvia na mnie podziała.