Po legalizacji marihuany sprzedaje się więcej lodów i ciastek. Potwierdza to badanie

Naukowcy z Georgia State University postanowili sprawdzić, jak legalizacja marihuany w Stanach Zjednoczonych wpłynie na sprzedaż fast foodów i słodyczy. Sam zamysł przeprowadzenia takiej analizy może wydawać się zabawny, jednak w obliczu „epidemii otyłości” jest to poważny problem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Focus

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

85

Naukowcy z Georgia State University postanowili sprawdzić, jak legalizacja marihuany w Stanach Zjednoczonych wpłynie na sprzedaż fast foodów i słodyczy. Sam zamysł przeprowadzenia takiej analizy może wydawać się zabawny, jednak w obliczu „epidemii otyłości” jest to poważny problem.

Marihuana w wielu stanach USA została zalegalizowana stosunkowo niedawno, ale od początku część naukowców i lekarzy zwracała uwagę, że nowelizacja prawa rozpocznie pewien efekt domina, a jej następstwa będą wymagały dokładnej obserwacji.

Dotychczasowe badania skupiały się głównie na bezpośrednim wpływie marihuany na zdrowie. Odnotowano w nich, że rekreacyjne zażywanie marihuany może być mniej szkodliwe niż inna powszechna używka, a mianowicie alkohol – który odpowiada za 2,8 mln zgonów na świecie rocznie. Obawy budzi za to palenie marihuany przez ciężarne, bowiem skutki dla płodu nadal nie zostały dogłębnie zbadane.

Tymczasem zespół z Georgia State University postanowił przyjrzeć się wpływowi legalizacji na konsumpcję niezdrowej żywności. W badaniu odkryto związek przyczynowy między legalizacją marihuany a wzrostem sprzedaży produktów wysokokalorycznych.

W swojej analizie naukowcy korzystali z danych dotyczących sprzedaży niezdrowej żywności takiej jak ciastka, lody czy chipsy. Do obliczenia ewentualnego wzrostu, wykorzystali różnice w poziomie sprzedaży tych produktów w różnych stanach, w czasie wprowadzenia przepisów zezwalających na rekreacyjne palenie marihuany.

Wyniki pokazały, że wejście nowego prawa w życie było powiązane ze wzrostem sprzedaży niezdrowej żywności.

„W skutek legalizacja rekreacyjnej marihuany [RML] stwierdzono, że miesięczna sprzedaż niezdrowej żywności wzrosła o 3,2% i 4,5% mierzonej ilościowo. W szczególności w hrabstwach położonych w stanach RML miesięczna sprzedaż wysokokalorycznej żywności wzrosła o 3,1% w przypadku lodów, 4,1% w przypadku ciastek i 5,3% w przypadku chipsów” - czytamy w wynikach opublikowanych na łamach Economics & Human Biology.

Wzrost nie jest może spektakularny, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że około 42 procent populacji USA jest otyłych lub ma poważną nadwagę (jak podaje CDC), to jest to powód do zmartwienia – uważają autorzy analizy

„Nasze badanie wydaje się być pierwszym, które przyczynowo łączy konsumpcję marihuany ze spożywaniem niezdrowej żywności. Nasze odkrycia mogą być szczególnie istotne z punktu widzenia kształtowania polityki, w czasie, gdy więcej państw rozważa legalizację spożycia marihuany podczas walki z epidemią otyłości i kiedy różne kraje już w pełni zalegalizowały lub rozważają legalizację konsumpcji” - przestrzega zespół.

Ale ci sami naukowcy przeprowadzili szacunki, z których wyłania się inny, tym razem pozytywny skutek legalizacji marihuany. Ustalili bowiem, że po zalegalizowaniu rekreacyjnego palenia spadła sprzedaż alkoholu. I to aż o 12,4 proc.

Mimo to badacze apelują, żeby nie bagatelizować znalezionego przez nich powiązania. – Myślisz, że marihuana nie szkodzi, taki jest dziś konsensus. Ale ma niezamierzone konsekwencje, a jedną z nich jest fakt, że naprawdę stajesz się bardzo głodny i zaczynasz jeść śmieci – mówi jeden ze współautorów publikacji, Alberto Chong.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

Jego: mieszkanie, muzyka Estas Tonne, zasłonięte okna, trip 'leżący na kanapie'. Mój: nad wodą pod namiotem.

Na pomysł zażycia grzybków wpadłam niejako z desperacji. Byłam wtedy 25 - letnią alkoholiczką, i to na naprawdę strasznym poziomie (ok. 0,7 wódki dziennie). Ewidentnie zapijałam pewne traumatyczne wydarzenie z przeszłości. Próbowałam odstawić alkohol wielokrotnie, bezskutecznie. Gdy trafiłam na informacje, że psylocybina może mi pomóc chwyciłam się tej myśli jak tonący brzytwy. <SPOJLER - nie udało mi się rzucić picia dzięki psylocybinie. Za to niewyobrażalnie pomogło mikrodawkowanie Amanity Muscarii, na ten moment nie piję od ośmiu miesięcy.

  • Benzydamina

Benzydamina należy do grupy leków zaliczanych do NLPZ i ma właściwości miejscowo przeciwbólowe i przeciwzapalne. My jednak używamy jej do osiągnięcia stanów narkotycznych.

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Dobre nastawianie, spokój w domu.

Marihuana to zadziwiająca roślina... nie mogę wyjść z zachwytu do niej. Paliłem 4 razy i za każdym razem zupełnie inny stan. Dzisiaj opiszę wam jeden z ciekawszych przypadków. Zrobię to starannie, ponieważ mam świeże wspomnienia i liczne nagrania wideo, czy też głosowe, których celem było, jak zwykle, jak najlepsze uchwycenie skutków przygody narkotykowej i zapamiętanie szczegółów. Można więc stwierdzić, że będzie to bogaty w filozoficzne pytania, zabawne cytaty zjaranego, ekspresyjne opisy i niecodzienne sytuacje opis.

  • Marihuana


300 mg DXM + 2 buchy MJ :D




16.02.05r.