Gang przemycał kokainę zaszytą w piersiach kobiet

Policja kolumbijska ogłosiła sukces w walce z wyspecjalizowanym gangiem narkotykowym z Medellin. Członkowie grupy Los Cirujanos (Chirurdzy) wszczepiali kobietom w piersi i łydki implanty wypełnione rozpuszczoną kokainą

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
ŁZ, MNIE

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

280

Policja kolumbijska ogłosiła sukces w walce z wyspecjalizowanym gangiem narkotykowym z Medellin. Członkowie grupy Los Cirujanos (Chirurdzy) wszczepiali kobietom w piersi i łydki implanty wypełnione rozpuszczoną kokainą

Jak podaje serwis LADbible, kurierki udawały się do Hiszpanii, gdzie inni „chirurdzy” rozcinali ich ciała w celu odzyskania kontrabandy.

Aresztowano sześciu mężczyzn i cztery kobiety. Jeden z zatrzymanych jest autentycznym chirurgiem, zatrudnionym w szpitalu w mieście Cali. Innego oskarżono o udawanie lekarza w celu rekrutacji kobiet.

Ofiarom obiecywano pracę w Hiszpanii, co jednak wymagało rzekomo poprawy ich wyglądu. Stąd implanty piersi i łydek. Operacji dokonywano w pokojach hotelowych i wynajmowanych apartamentach.

Kurierki zwykle wyruszały do Hiszpanii z międzynarodowego lotniska Alfonso Bonilla Aragon w Cali i międzynarodowego lotniska El Dorado Luis Carlos Galan Sarmiento, obsługującego stolicę Kolumbii – Bogotę.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina

Nazwa substancji: Kodeina w postaci leku Thiocodin

Poziom doświadczenia : mj, dxm, pcp, amfetamina, metaamfetamina( ICE ),

LSD-25, pridinol, zolpidem, diazepam, xtc(mdma, mda etc.), grzybki, pejotl

(mescalina), hasz, clonazepam, absynt, efedryna, pseudoefedryna,

benzydamina, eter i kodeina

Dawka: 450 mg ( 3 opakowania w odstępie ok 5 min)

Set & Settings : pozytywne nastawienie, w moim pokoiku podczas gdy rodzice

są w domu

  • Marihuana

Kto: ja z dwoma kolegami


Gdzie: moje mieszkanie


Kiedy: 26 stycznia 2003

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Stan psychiczny stabilny, dobre nastawienie i chęć potripowania w okolicznościach gongów tybetańskich.

Zacznę od tego, że już od 3 lat jestem blisko substancji psychoaktywnych. Ostatni rok przeżyłam w bardzo imprezowym trybie, jest to istotna informacja, bo przez weekendowe ciągi z mefedronem moja psychika uległa pogorszeniu. Gdzieś tak od dwóch miesięcy uspokoiłam sie ze stimami i przeszłam na mistyczny świat psychodelików. Bardzo mi to pomaga i czuję, że powoli łatam moją głowe.