Samolot z narkotykami rozbił się podczas startu. Wszystko przez “chciwość” przemytników

Do zdarzenia doszło w Papui-Nowej Gwinei. Rozbicie maszyny pozwoliło policji na zlikwidowanie grupy przestępczej z Melbourne.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

online-mafia.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

227

Do zdarzenia doszło w Papui-Nowej Gwinei. Rozbicie maszyny pozwoliło policji na zlikwidowanie grupy przestępczej z Melbourne.

Jak przekazali śledczy, gang narkotykowy był pod obserwacją od dwóch lat. Funkcjonariuszom udało się prześledzić trasę, którą przemieszcza się samolot. Maszyna miała wystartować 26 lipca z Mareeba.

Cessna, lecąc na wysokości nieprzekraczającej 1000 metrów, uniknęła wykrycia przez radary i wylądowała na lotnisku w Papa Lea Lea. Następnie na pokład załadowano ponad 500 kilogramów kokainy.

Jak ustalili śledczy, samolot rozbił się podczas startu, gdyż nie był w stanie unieść tak wielkiego ciężaru. Przemytnicy porzucili maszynę, zabrali ze sobą narkotyki i próbowali ukryć je w bezpiecznym miejscu.

Współpracujące ze sobą organy ścigania odnalazły towar 31 lipca. Łącznie zabezpieczono 28 toreb z kokainą. Wartość narkotyków została oszacowana na około 57 milionów dolarów.

Do sprawy zatrzymano pięć osób. Pilot samolotu dwa dni po nieudanej próbie przemytu sam zgłosił się do konsulatu Australii w Papui-Nowej Gwinei. Wszystkim podejrzanym grozi dożywotnie pozbawienie wolności.

“Chciwość odegrała znaczącą rolę w działalności syndykatu i AFP nie może wykluczyć, że ciężar kokainy miał wpływ na zdolność samolotu do startu” – przekazała australijska policja w komunikacie.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

nastrój i oczekiwania bardzo sprzyjające podobnie jak otoczenie

Do skosztowania pierwszy raz tej substancji przygotowywałem się ponad miesąc, gdy już dotarła uznałem że nie ma sensu tracić więcej czasu i spróbuję nowy zakup w nadchodzący weekend - dlatego umówiłem się z kumplem na niedziele, na rano, jednak niestety pogoda pokazała mi marynarski gest gdyż był wówczas styczeń, na szczęście na następny dzień pogoda dopisywała co zaskutkowało kartonem w gębie.

  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Dom, podwieczór, nastawienie obojętne, oczekiwania: jakieś nowe doznania empatogenne

Jak się zabieram za pisanie tego reportu jestem w szczytowym działaniu Mki po dorzuceniu.

No jest po prostu zajebiście. Masakra! Super muzyka na słuchawkach, wszystko jest takie jaskrawe, intensywne, chcę mi się skakać i krzyczeć z radości. Nie zrobię tego niestety, bo bym obudził sąsiadów, na 100%, tak bym się rozkręcił, że policja zaczęła by pukać do drzwi. A propo hałasu, bo w słuchawkach mam rozpierdol, zapodam wam nutkę, w którą się wkręciłem i zapętlam: https://youtu.be/wiOA2vglto4 .

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Zły humor po kłótni w domu. Dom kolegi. Kompletny brak oczekiwań, po prostu chciałem sobie ulżyć.

Historia ta miała miejsce we wrześniu tego roku. Szedłem właśnie do kolegi z siatką browarów. Byłem właśnie po dosyć nieprzyjemnej kłótni w domu, chciałem odreagować. Ziomek powiedział mi, że ma palenie. "Zajebiście!" — pomyślałem. Zrozumiałem to, będąc zatwardziałym marihuanistą, jako zaproszenie do konsumpcji marihuany. Jednakże, gdy byłem już na miejscu, okazało się, że byłem w błędzie.
Wchodzę do pokoju, rozstawiam browary na stole. Zdziwiłem się trochę tym, że w ogóle nie czuć zielska  wewnątrz. Byłem jednak zbyt zdesperowany i ogólnie podkurwiony, by się tym przejmować.