W polskich aptekach znowu pojawiła się medyczna marihuana. Cena za gram zwala z nóg

Po paru miesiącach przerwy do polskich aptek trafiła kolejna partia medycznej marihuany. Kilogramy suszu pokonały sporą drogę: od Kanady, przez Niemcy do Polski. Według najbardziej optymistycznych scenariuszy takie zapasy jednak starczą na maksymalnie cztery miesiące.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

spidersweb.pl
Michał Tabaka

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.Pozdrawiamy!

Odsłony

1162

Po paru miesiącach przerwy do polskich aptek trafiła kolejna partia medycznej marihuany. Kilogramy suszu pokonały sporą drogę: od Kanady, przez Niemcy do Polski. Według najbardziej optymistycznych scenariuszy takie zapasy jednak starczą na maksymalnie cztery miesiące.

Do polskich hurtowni trafiły dwa produkty zawierające medyczną marihuanę niemieckiej firmy Aurora Deutschland, spółki zależnej kanadyjskiego lidera rynku konopi indyjskich – spółki Aurora.

Medyczna marihuana, czyli mało i drogo

To wcale jednak nie oznacza, że teraz polskie apteki uginają się pod ciężarem medycznej marihuany. Ta dostawa wyczerpie się najdalej za kilka miesięcy. Jak informuje serwis weednews.pl, z niepotwierdzomych informacji wynika, że kolejna partia suszu od Aurory Deutschland ma trafić do naszego kraju już za kilka tygodni.

Okazuje się jednak, że medyczna marihuana od Aurory – już powoli dostępna w polskich aptekach – bywa bardzo droga. A o jego ostatecznej cenie decydować mają poszczególni farmaceuci. Z relacji pacjentów, dla których medyczna marihuana bywa jedynym sposobem na wyciszenie różnych dolegliwości, wynika, że za gram suszu, który trafił do naszego kraju z Kanady i przez Niemcy, przychodzi zapłacić nawet 90 zł. To co najmniej dwa razy więcej niż cena czarnorynkowa.

Zielone kłopoty Kanadyjczyków na granicy

Cały czas nie wiadomo, co dalej z dostawami medycznej marihuany do Polski organizowanymi przez spółkę Spectrum Therapeutics, reprezentowaną w naszym kraju przez Canopy Growth Polska Sp. z o.o. Ich susz dalej czeka w Niemczech na podjęcie stosownej decyzji przez urzędników.

Wszystko przez to, że zbadana partia charakteryzowała się mniejszym stęzeniem THC, niż to deklarowano w dokumencie produktu Red No 2. Teraz wszystko w rękach Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Jeżeli nadal będzie stawiana biurokratyczna ściana w tym względzie – Spectrum Therapeutics kolejne dostawy zrealizuje dopiero za kilka miesięcy.

Oceń treść:

Average: 9.3 (3 votes)

Komentarze

Metropolis

Wszyscy chcą zarabiać na medycznej marihuanie, ale polski nierząd jak zwykle panuje nad umysłami. Przecież polfy i inne hasco produkują mak lekarski, kodeinę, morfinę i można to kontrolować, ale oczywiście nie wolno w Polsce produkować marihuany choćby była legalnie dostępna na receptę.
PraPtak12345 (niezweryfikowany)

Właśnie ? Dlaczego Polska nie chce być bogata ?
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Nazwa substancji: Benzydamini hydrochloridum :)




  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz
  • Tabaka
  • Tytoń

Nastrój w ciągu dnia kiepski, ale nastawienie pozytywne. Sierpniowy nudny wieczór w swoim pokoju.

 

Pierwszy raz z kodeiną.

Zachęcona trip reportami i artykułami z hyperka, postanowiłam wreszcie sama przekonać się o działaniu tego specyfiku. Wspomnę, że to mój drugi - nie licząc THC oczywiście - eksperyment z substancjami (pierwszy – benzydamina, niecały miesiąc wcześniej),  więc ciągle czuję ten dreszczyk emocji a zarazem lekkiego niepokoju.

  • Muchomor czerwony

Substancja: Amanita Muscaria (po raz drugi, tym razem 4 cap ok. 10g)

EXP: Trawa, Hasz, LSD? (kto to wie), BrDf, Clonazepam, Nitrazepam, DXM, xtc, salvia, benzydamina, ayahuasca, LSA, Amanita Muscaria

S&S: Domek, przytulnie, pusto i spokojnie.

Wiek: 23, Waga: 89kg

  • LSD-25

O JA CIE KRECE NA NIEBIOSA!!!!



PISZE DO WAS , BO NIE MA NIKOGO INNEGO DO KOGO MOGLBYM WYKRZYCZEC TE

SLOWA:





JAK ZAJEBISCIE BYC s...OBĄ!!!!!!!!!!!!!!!!




o... JA CIE KRECE NAD NIEBIOSA!!!!!!





Dopiero teraz rozumiem te wszystkie opowiadania o wezach zjadajacych

swoje ogony i w ogole...JA