Legalna marihuana w Wielkim Księstwie. Bez górnej granicy THC, nie za droga, nie za tania...

...ale dla Polaków niedostępna.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Spider's Web
Michał Tabaka

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

469

Rekreacyjna marihuana legalna w Luksemburgu. Tamtejsze Ministerstwo Zdrowia ma już plan legislacyjny, jak do tego doprowadzić. Rząd daje zielone światło. Teraz czas na międzyresortową dyskusję, a potem decyzję parlamentu.

Luksemburg już w tamtym roku wszem i wobec ogłosił, że zamierza pójść śladem Urugwaju oraz Kanady i zalegalizować marihuanę do celów rekreacyjnych. Na tym nie koniec: świadomi, jakie to przynosi korzyści finansowe Luksemburczycy zamierzają do tego samego pilnie namawiać europejskich sąsiadów. Teraz wychodzi na to, że to nie były absolutnie słowa rzucane na wiatr. Luksemburskie Radio 100,7 zaprezentowało koncepcję autorstwa Ministerstwa Zdrowia wprowadzenia na rynek rekreacyjnej marihuany.

Wypracowana w resorcie zdrowia idea powinna być punktem wyjścia do ustaleń ram legislacyjnych, które ma stworzyć Ministerstwo Zdrowia pod rękę z Ministerstwem Sprawiedliwości. W ciągu najbliższych miesięcy planowana jest szeroka dyskusje na ten temat z innymi resortami w luksemburskim rządzie, jak również z instytucjami europejskimi.

Marihuana w Luksemburgu: używanie w miejscach publicznych zabronione

Od początku pojawienie się w ogóle tematu legalnej marihuany rekreacyjnej w Luksemburgu tamtejsze władze powtarzały, że zamierzają ostro przeciwstawiać się turystyce narkotykowej. Dlatego na legalny zakup marihuany w Luksemburgu mieli sobie pozwolić tylko tamtejsi obywatele. Ktoś, kto nie będzie miał nawet statusu rezydenta, nie będzie miał na to żadnych szans.

I faktycznie, wstępna koncepcja Ministerstwa Zdrowia potwierdza ten kierunek. Resort proponuje, żeby miesięcznie dorosły powyżej 18. roku życia mógł kupić na własny użytek do 30 gram marihuany. Warunek jest podstawowy: te osoby muszą być zarejestrowanymi rezydentami w Luksemburgu od co najmniej sześciu miesięcy.

Za sprzedaż detaliczną odpowiadałoby 14 prywatnych punktów, które jednak nie mogłyby być zlokalizowane zbyt blisko szkół. Otwarte do godz. 20, bez jednoczesnej możliwości sprzedawania alkoholu i tytoniu. Sprzedawcy chcący zarabiać na rekreacyjnej marihuanie musieliby wcześniej zapłacić za odpowiednią licencję. Część ich dochodów miałaby trafiać do skarbu państwa. Co istotne: używanie marihuany w miejscach publicznych byłoby zabronione.

Bez granic dla THC i z uśrednioną ceną

Ministerstwo mówi też nie reklamie, sprzedaży i dostawom marihuany przez internet. Zabroniona byłaby również domowa uprawa. Za produkcję marihuany odpowiadałyby dwa licencjonowane podmioty krajowe, dla potrzeb których stworzono by jeden zakład produkcyjny.

Ministerstwo Zdrowia Luksemburgu nie chciałoby określać górnej granicy stężenia THC, ale jednocześnie sugeruje taką konstrukcję przyszłych podatków, która może zniechęcić do używania marihuany z jak najwyższą zawartością psychoaktywnego THC. A co z ceną? Ta detaliczna nie powinna być „ani za wysoka ani za niska”, ale na tyle atrakcyjna, żeby zachęcić konsumentów marihuany do opuszczenia czarnego rynku.

W Polsce w depenalizację marihuany celują Wolne Konopie

O tym, jak ostatecznie ma wyglądać legalizacja rekreacyjnej marihuany w Luksemburgu, pewnie dowiemy się po letnich wakacjach. Ale wtedy będzie też już jasne, czy udała się najnowsza inicjatywa Stowarzyszenia Wolne Konopie, które organizuje akcje związaną ze zbieraniem podpisów pod projektem depenalizującym marihuanę w naszym kraju. Dozwolone miałoby być posiadanie do 30 g suszu oraz hodowla do czterech krzaków w domu a własny użytek.

Obywatelska inicjatywa ustawodawcza musi zamknąć się w trzy miesiące. Innym obligatoryjnym warunkiem jest podpisanie się pod nią co najmniej 100 tys. pełnoletnich Polaków. Wolne Konopie chcą wystartować podczas swojego corocznego marszu – pod koniec maja. Idealny scenariusz zakłada, że w sierpniu inicjatywa już z wymaganą liczbą podpisów trafia do Sejmu i na pierwszym czytaniu przedstawiciel Wolnych Konopi przedstawia założenia obywatelskiej propozycji na sali plenarnej.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Nazwa substancji: Tussidex 30mg (Dextromethorphani hydrobromidum)

Dawka: 900mg (30 tabl.)

Poziom zaawansowania - THC, amfetamina, alkohol, DXM.

set & setting: Jestem wypoczęty, ciesze sie nowym dniem, przyjaźnie nastawiony do świata - lekko zmęczony i zaciekawiony nową, większą dawką DXM.

  • Diazepam
  • Inne
  • Ketony
  • Paroksetyna
  • Uzależnienie

Okres przedświąteczny, który obfitował wcześniej w ekstremalne przeżycia. Mini ciąg w samotności i spokoju w domu

O to jak zamieniłem się w ketonowe zwierzę.

Żółty (Wolny) sort

Dość niedawno moja przygoda z hex-en'em i ogromną ilością benzo skończyła się mega psychozą

Gdy prawie zapomniałem o tej substancji znalazłem ja schowaną. Co zaszkodzi jeszcze raz spróbować? Pamiętając jakie to mocne zaatakowałem małe dawki.

Myślę, taki rzeźnik dopaminy w progowych dawkach pomnożę mi z mega zaległościami na studiach i zdać 7 semestr.

  • Dimenhydrynat

Nazwa substancji: Aviomarin


Wcześniejsze doświadczenia: alco, THC, feta, extasy, uwielbiam mixy


Dawka i sposób użycia: 1000mg - 20 tabletek x 50mg doodbytniczo (zart)


Set & Settings: ceban trochę mnie bolał ale ogólnie spox - spacer a dalej jak popadnie...




  • Etanol (alkohol)
  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Pozytywnie, lekko zdenerwowany niepewnością posiadanego proszku. Oczekiwałem czegoś nowego, czegoś bardziej duchowego

Dwa dni przed moim odurzeniem dostałem od znajomego biały proszek, który teoretycznie ma być czystym MXE. Po sprawdzeniu małą dawką byłem skłonny w to uwierzyć.

Nadszedł ten dzień, a raczej wieczór - sam w domu przez całą srodową noc.

20:30 - Połowa posiadanego proszku wpada pod język. Gorycz rozpływa się w moich ustach, ślina zalewa jamę ustną, ale czakam, aż delikatna błona ścierpnie, co niestety się nie udaje, bo ilość śliny w mojej jamie ustnej już jest pełna - połykam i czekam na efekt.