Rusza parlamentarny zespół ds. legalizacji marihuany

Wśród członków - posłowie Lewicy i polityk Konfederacji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Portal Samorządowy/PAP
Grzegorz Bruszewski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

196

W środę rusza parlamentarny zespół ds. legalizacji marihuany, w składzie którego jest 10 posłów i posłanek z klubu Lewicy oraz jeden poseł Konfederacji. Jak zapowiada inicjatorka zespołu Beata Maciejewska (Lewica), zespół będzie omawiał ekonomiczne, społeczne i zdrowotne skutki legalizacji marihuany.

W skład parlamentarnego zespołu ds. legalizacji marihuany wchodzi 10 posłów klubu Lewicy: wiceszefowie klubu: Marcelina Zawisza, Krzysztof Śmiszek, Beata Maciejewska i Monika Pawłowska oraz posłowie: Andrzej Rozenek, Joanna Scheuring-Wielgus, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Małgorzata Prokop-Paczkowska, Adrian Zandberg i Paulina Matysiak oraz jeden poseł Konfederacji: Dobromir Sośnierz.

W środę o godz. 12 zespół zbiera się na pierwszym posiedzeniu, na którym wybierze prezydium. Maciejewska w rozmowie z PAP zapowiada, że na spotkania w Sejmie zapraszane będą organizacje pozarządowe. Pierwsze takie posiedzenie z udziałem ekspertów ma się odbyć w styczniu.

"Chciałabym wiedzieć jakie są skutki ekonomiczne, społeczne i zdrowotne (legalizacji marihuany), żebyśmy mieli to zdiagnozowane i żebyśmy mogli ludziom o tym mówić. Nie zależy mi na tym, żeby od razu położyć na stole projekt ustawy, ale żeby rozpocząć debatę" - powiedziała posłanka.

Maciejewska przyznała, że prace zespołu nie będą zmierzały do tego, aby jak najszybciej złożyć projekt ustawy dotyczący depenalizacji lub legalizacji posiadania marihuany, choć - jak dodała - nie wyklucza, że może się to zdarzyć w 2020 roku. "Zobaczymy jak to będzie szło, jaki będzie odbiór społeczny, co wyjdzie z tych informacji, które my położymy na stole i przegadamy" - powiedziała.

Na uwagę, że zespół póki co w większości tworzą członkowie klubu Lewicy i jeden poseł Konfederacji, inicjatorka zespołu odpowiedziała, że zaproszenie do uczestnictwa w pracach grupy zostały wysłane do wszystkich klubów parlamentarnych. "Mam nadzieję, że będą też inne ugrupowania. Liczę na progresywnych posłów i takich, którzy chcą rozmawiać o tym, co dotychczas było w sferze tabu" - dodała Maciejewska.

Poseł Sośnierz pytany przez PAP o motywacje swojego przystąpienia do zespołu założonego przez Lewicę odpowiedział, że jest to jedyny obszar, w którym część Konfederacji wywodzącej się z partii KORWiN będzie się zgadzała z Lewicą. "Ta wolnościowa frakcja Konfederacji jest za legalizacją nie tylko marihuany, ale wszelkich substancji, których ludzie chcą używać. Uważamy, że +mój brzuch, moja sprawa+ tzn. że każdy może jeść, pić zażywać to, co mu się podoba - jego zdrowie, jego ciało i każdy ma prawo swoim ciałem dowolnie dysponować" - powiedział.

Sośnierz zapowiedział, że będzie zachęcał innych posłów Konfederacji do zapisania się do zespołu. "Myślę, że tam się więcej osób zapisze i nie będę jedynym rodzynkiem jak w zespole ds. równouprawnienia społeczności LGBT" - powiedział. "Myśmy mieli sami założyć podobny zespół, tylko Lewica nas ubiegła. Przyłączymy się do tej inicjatywy i mam nadzieję, że będzie to ponadpartyjna inicjatywa i nie będziemy tam traktowani niemiło, tylko dlatego, że jesteśmy z innej frakcji" - dodał

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 5-MeO-DMT
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Godziny wieczorne, dom, towarzystwo partnerki, komfort psychiczny, nastawienie ceremonialne.

Przed opisem samego doświadczenia, chciałbym zaznaczyć iż z samą SD łączy mnie pięcio letni transwymiarowy romans, także receptory na salvinorin mam bardzo wyczulone. Miałem również za sobą wiele innych synergicznych doświadczeń.  

Tuż przed wiadomym, przygotowałem dokładnie przestrzeń. W pokoju unosił się wyrazisty zapach palonej białej szałwii, zaś ze strony przygotowanego ołtarza emanowała zielona poświata lampy woskowej. Z głośników wydobywały się eksperymentalne dźwięki COH. 

O—o-o--<Me-dyTac-ja>-->o-o-M

  • 2C-P
  • Przeżycie mistyczne

Własny pokój, samotnie. Pozytywne nastawienie.

Pierwszy raz  z psychodelikiem klasycznym.

 

  • Mefedron
  • Pierwszy raz

niepokój, zaciekawienie. Głównie rynek, praca na dworze od osiemnastej do drugiej w środku zimy i dwóch znajomych

21:00.

Klasycznie z Mikołajem spotykam się na rynku z ulotkami, środek zimy więc jest cholernie zimno. Kolega już kosztował parę razy wężulków i miał lekkie ciśnienie. Spotykamy jego znajomego Krystiana, który jest uzależniony ale dogadujemy się na gram. Kacper zostaje i rozdaje ulotki, ja z Krystianem wyruszam w stronę Ksero24h na Stawowej.

21:30.

Zaniepokojony idę za Krystianem. Skręcamy w uliczke, Krystian puka w okienko i krzyczy: "MKĘ!" i wykłada dwa banknoty dwudziestozłotowe a w zamian dostaje woreczek z białym kryształem.

21:45

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

1) Wieczór/noc, piątek, brak dzieci, czysty umysł. Ulice śródmieścia Warszawy. 2) Wakacje, dobry humor. Prawie pusta, szeroka i długa plaża nad Bałtykiem. Bezchmurne niebo. Upał za parawanem, przejmujący chłód na otwartej przestrzeni.

Początek działania LSD objawia się najłatwiej na twarzach – zaczynają w ten charakterystyczny sposób „pływać” i „przenikać”. Jeśli oglądasz film, zdaje się też, że aktorzy trochę zbyt przesadnie wypowiadają swoje kwestie i robią nienaturalne miny. Przerywamy więc oglądanie i przenosimy się na taras, gdzie z nową ciekawością przeglądamy pozostawiony na stole, kupiony parę dni wcześniej, album ze zdjęciami Nowego Jorku.